Czwartek, 28 maja 2020. Imieniny Augustyna, Ingi, Jaromira

Dziki opanowały już cały Olsztyn [ZDJĘCIA, VIDEO]

2020-05-22 17:12:00 (ost. akt: 2020-05-22 14:36:23)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Gdy koronawirus pozamykał ludzi w domach, dzika zwierzyna wyszła z lasów. Wystarczyło wyjechać kawałek za miasto i gołym okiem zobaczyć tuż przy drodze jelenie, sarny. Ale dziki zostały ośmielone podwójnie. Postanowiły przeprowadzić się do dużego miasta.

I wcale nie mówimy o obrzeżach, jakichś parkach czy skwerach na rogatkach miasta. Dziki opanowały centrum Olsztyna oraz...profile społecznościowe olsztynian. Właściwie już nie tylko lokalnie o nich głośno. Czy rodzinka dzików idąca w stronę restauracji to coś normalnego?

Tak było kilka dni temu, zanim drzwi punktów gastronomicznych zostały otwarte dla ludzi. Dziki przyłapane pod jedną z restauracji wywołały lawinę w zasadzie zabawnych komentarzy. No bo dwa duże zwierzęta i gromadka małych drepcząca pod drzwi restauracji to zabawny widok. Jak to? Dzik może, a człowiek nie? A gdzie maseczki? Trochę się pośmialiśmy, a dziki postanowiły dalej zwiedzać miasto. I kolejny hit!

Zobacz także: Będą dodatkowe odłownie dzików. Olsztyn poradzi sobie w końcu z tym problemem? [VIDEO, ZDJĘCIA] Będą dodatkowe odłownie dzików. Olsztyn poradzi sobie w końcu z tym problemem? [VIDEO, ZDJĘCIA] Kolejne odłownie mają pomóc w poradzeniu sobie z problemem dzików odwiedzających miasto. Urządzenia powinny trafić do Olsztyna w kolejnych tygodniach.
Zobacz także: Olsztyńscy Beatlesi "na dziko" [ZDJĘCIA] Olsztyńscy Beatlesi "na dziko" [ZDJĘCIA] Chyba każdy kojarzy słynne londyńskie przejście dla pieszych, które zostało uwiecznione na okładce płyty Beatlesów "Abbey Road". Każdego dnia tłumy turystów...
Zobacz także: Dziki coraz bliżej ratusza Dziki coraz bliżej ratusza Kiedyś modne było publikowanie map z miejscami, gdzie zaznaczano miejsca wypadków w Olsztynie. Teraz chyba przydałaby się nam mapa występowania dzików...
Dziki w piaskownicy. Dzieciom nie wolno, zatem rodzinka leśnych zwierząt skorzystała z okazji. Obecność człowieka dzikom raczej nie przeszkadza. Przepisów ruchu drogowego też nie znają. Bez pardonu przechodzą w miejscach niedozwolonych. Jedzenia w mieście pod dostatkiem. Nasze ludzkie, koronawirusowe zapasy zalegają w śmietnikach, zapraszając dziki do konsumpcji. Jakiś plus, żywność się nie marnuje, a i śmieciarki mają więcej wolnego miejsca.

— Dziki uwielbiają cebulki kwiatów. Sądzę, że w dużej mierze zwabiły je tulipany. Wczoraj jeden przedostał się do mojego ogrodu, wydłubał wszystkie cebulki, jakie były: hiacynty, tulipany i krokusy — pisze na naszym gazetowym profilu FB
internautka Jolanta.

Jak zauważają internauci, być może dziki zostały zwabione przez....tulipany. Świeżo wsadzone w ziemie cebulki, zjadają z apetytem. Te miejskie, zdobiące miasto. Te w prywatnych ogródkach także. Fotograficznych dowodów w internecie jest zresztą całe mnóstwo.

Im dłużej trwa ta sytuacja, tym mniej nam do śmiechu. To wciąż dzikie zwierzęta, miasto nie jest ich naturalnym środowiskiem. Co zatem takiego się stało, że postanowiły zostać mieszkańcami Olsztyna?

Słodziaki? Urocze maluszki? Takie opinie znajdujemy w internecie. Ale są też inne. „Te słodkie maleństwa jesienią będą 2-3 razy większe. Jak kogoś okaleczą albo zabiją to wtedy będzie płacz”, „Ja tylko czekam, aż kogoś zaatakują albo coś się stanie, wtedy się dopiero wszyscy się pośmiejemy”.

Nikt nie chce doprowadzić do nieszczęścia. Trwa akcja odławiania dzików. Docelowo 100 sztuk ma zostać złapanych. Do tej pory udało się poskromić 10 osobników. Problemem są także drogi, jakie powstają w regionie. Obwodnica i inne nowe trasy utrudniają swobodną migrację dzików.

Przez wiele lat dziki były zatrzymywane na obrzeżach miasta. Zwierzęta były odławiane i wywożone wgłąb lasu. W związku z zagrożeniem ASF minister środowiska zakazał przewozić dziki z terenów położonych w odległości 100 km od granicy rosyjskiej. Prezydent Olsztyna trzykrotnie występował do ministra z prośbą o cofnięcie tego zakazu dla Olsztyna, ale nic z tego nie wyszło.

Olsztyńskie służby otrzymały już około 800 zgłoszeń dotyczących dzików. A one dalej sobie spacerują. Pod ratuszem były, na dworzec zajrzały i gdy już najadły się miejskich tulipanów, postanowiły odpocząć pod Komendą Miejską Policji w Olsztynie.


Wiadomo już, że odpowiednie służby przystąpiły do odławiania dzików. W tym czasie obserwujmy je z daleka, starajmy się nie dokarmiać. Kornawirus przewraca nasz świat do góry nogami. Można by rzec, że dziki w Olsztynie to po części pandemiczny skutek uboczny. Nie tylko w Olsztynie. Już w styczniu, na toruńskich osiedlach zauważono osobniki, które zwiedzały miasto. Teraz tamtejsza straż miejska apeluje do mieszkańców o ostrożność. W dobie epidemii koronawirusa, gdy w przemieszczaniu się ludzi wprowadzono ograniczenia, a ruch na drogach zmalał, dzikie zwierzęta w mieście poczuły większą swobodę. To ogromne zagrożenie dla kierowców. Ośmielone zwierzęta przechadzają się ulicami naszego miasta, a także niespodziewanie wbiegają wprost pod nadjeżdżające auta — czytamy w komunikacie.

Jelenie, sarny, dziki... ich świat także stanął do góry nogami. A dla nas, ludzi, to poważna lekcja. Nie podoba nam się dzik niszczący rabaty? Wkraczający na nasz teren? Pomyślmy o tym, gdy wejdziemy do lasu zrobić sobie piknik i zostawiamy po sobie bałagan, śmieci... Sarny, jelenie i dziki z pewnością takich gości nie chcą.

Alina Laskowska







Czytaj e-wydanie


Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w czwartek i piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


W piątkowym (22 maja) wydaniu m.in.


Kortowiada 2018

Olsztyn - Koncerty na górce kortowskiej podczas Kortowiady.Olsztyn w tym roku bez Kortowiady
Choć może, zamknięci w domach, nie wszyscy to zauważyli, wczoraj, po raz pierwszy od lat, ulicami Olsztyna nie przeszła parada wydziałów. Barwny korowód studentów w tym roku skutecznie zatrzymała pandemia. I chyba po raz pierwszy ich brak odczuło tak wiele osób.

Nastia Juriewicz - tatuatorka z Olsztyna Pozwólcie nam pracować
Salony fryzjerskie i kosmetyczne otworzyły się w poniedziałek. Tatuażyści nie rozumieją, dlaczego ich salony dalej pozostają zamknięte, bo — jak mówią — spełniają podobne przepisy sanitarne. Stąd apel, którego współautorką jest olsztynianka.


Uczymy się na nowo żyć w Olsztynie
Sprawdzaliśmy, jak powoli — w rytmie znoszonych zakazów antyepidemiologicznych — odżywa życie w Olsztynie. Okazuje się, że fryzjerzy przeżyli prawdziwy szturm. Pierwsi klienci zamawiali kawę w kafejkach i obiady w restauracjach. My też!




Polub nas na Facebooku:

Komentarze (50) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nick #2925914 | 37.201.*.* 26 maj 2020 23:03

    Jaki pan ,taki kram.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kormoran #2925069 | 88.156.*.* 24 maj 2020 21:36

    I bardzo dobrze! Niech sobie łażą i wpierdzielają,co tylko chcą i ile zechcą.Niech wszyscy "zieloni" z tego pieknego miasta wezmą sobie te wszystkie dziki-śliczne zwierzątka do swoich ogrodów i posesji.Przecież to żywe stworzenia,one też chcą życ-nie wolno ich zabijać! Wszyscy ekoidioci są winni temu,że mysliwi mniej odstrzeliwują różne dzikie zwierzeta.Nagonka i ogólny narodowy hejt na polskie łowiectwo spowodował ograniczenie wydawania odstrzałów,a także ograniczenie polowań-a co za tym idzie-regulację liczebnosci dzikiej zwierzyny.BRAWO pseudo ekolodzy

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Pan Prezydent #2925046 | 83.5.*.* 24 maj 2020 18:44

    za nic ma bezpieczeństwo obywateli miasta.Można i trzeba coś z tym zrobić i to jak najszybciej.Panie Prezydencie jak Pan się czuje, ludzie ,którzy na Pana głosowali boją się wyjść na spacer z powodu dzików.Widzę,że dobrze.Cały kraj poradził sobie z dzikami ,a Pan i Pana urzędnicy nie mogą.Może zależy Panu żeby to dziki były mieszkańcami miasta a nie My.Tylko dziki nie zapłacą czynszu ani podatków,ale dużo łatwiej będzie nimi sterować.NIE MA ŻADNEGO WYTŁUMACZENIA.PAN MA TE DZIKI ZLIKWIDOWAĆ I POZWOLIC MIESZKAŃCOM NORMALNIE ŻYĆ !!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Afera koperkowa #2925019 | 88.156.*.* 24 maj 2020 17:31

      Niejaki Pan Wójcik z RCB powinien beknąć za pseudoprztarg na firmę odławiającą dziki. Otórz ta firma jeździ po miejskich odłowniach sypie garstkę kukurydzy (oczywiście dostarczona przez miasto) i.....tyle. Nadmieniam, że od jednego dziczka kasuje ponad 500 zł. jeśli dzik się złapie kto usmierca i wywozi??? Oczywiście straż miejska wraz z weterynarzem...czyli tak jak było do tej pory....za darmoszkę…..Reasumując...po co dawać jakiekolwiek pieniądze na jednostkę, która i tak robi co robi jak można płacić gruba kasę na firmę "krzak", która nie robi nic....BRAWO PANIE DYREKTORZE!!! BRAWO

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. sołtysowa #2924916 | 88.156.*.* 24 maj 2020 11:04

      ASF im nie straszny ale straszny...wstyd!!!! w filharmonii, restauracji już były, spytać trzeba Papę Dzika czy nie planują pracy w urzędach, czy zasiądą w ”ławach pozostałych urzędów? na wieś mają szlaban

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (50)