Olsztyn zakorkowany z każdej strony, a końca remontów nie widać

2021-10-05 07:16:42(ost. akt: 2021-10-04 19:25:18)

Autor zdjęcia: Karol Grosz

Nowa linia tramwajowa, budowa ronda w Dywitach, wymiana asfaltu na ul. Kętrzyńskiego. To tylko kilka z inwestycji drogowych w Olsztynie, które wpłynęły na zablokowanie miasta. Kierowcy, którzy muszą stać w korkach narzekają, natomiast reszta czeka na nowe tramwaje jak na zbawienie.
Obecnie wyjazd z Pieczewa, Jarot i Nagórek w godzinach szczytu jest bardzo utrudniony. Problemy zaczynają się już na ul. Wilczyńskiego, gdzie musimy pokonać kilka "plastikowych" rond, które szczególnie korkują się w godzinach porannych.

Na kolejne utrudnienia natrafiamy na ul. Synów Pułku, gdzie droga dwupasmowa zwęża się do jednego pasa. Po ponownym rozszerzeniu drogi dojeżdżamy do ul. Wyszyńskiego i kolejnego zwężenia. Przejeżdżamy przez "plastikowe" rondo i wjeżdżamy na al. Piłsudskiego. Jeszcze niedawno przejeżdżalibyśmy przez rondo koło "Viktora", teraz mamy tam rozjazd w kształcie litery "V", na którym wielu kierowców się gubi.

Opis jest bardzo skróconą wersją ponadpółgodzinnej podróży przez ten rejon Olsztyna. Realnie pokonanie tego odcinka w okolicach godz. 7 rano zajmuje teraz ponad pół godziny stania w korkach i podziwiania "remontowego" krajobrazu Olsztyna. Na razie drogowcy nie będą nam fundowali nowych "atrakcji", jednak sytuacja z remontami jest na tyle dynamiczna, że zmienia się z dnia na dzień.

Karol Grosz: Moja dzisiejsza droga do pracy43

Dzisiaj (4 października) wyjechałem z domu do pracy o 7:28. Przeważnie jadę ok. 15 minut. Tak samo było w poniedziałek. Z zawodowej powinności i własnej ciekawości postanowiłem nie jechać moimi skrótami, tylko wjechać w sam środek remontów. Pierwsze problemy zaczęły się na ul. Synów Pułku, gdzie dwa pasy schodziły się w jeden. To przykre, ale kierowcy wciąż nie potrafią jeździć na suwak. Do plastikowego ronda na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego z al. Piłsudskiego jechałem z prędkością średnio żwawego żółwia. Najbardziej byłem ciekaw nowej organizacji ruchu na dawnym rondzie koło "Viktora". Po kilkunastu minutach spędzonych w korku sam przejazd przez skrzyżowanie okazał się bardzo przyjemny. Po minięciu placu budowy reszta drogi była przyjemna, a jadąc 50 km/h miałem wrażenie jazdy z prędkością światła.

Zapraszam do obejrzenia relacji z mojej drogi do pracy


Andrzej Mielnicki: Moja dzisiejsza droga do pracy

Nie tylko w mieście są korki, ale też na drogach wylotowych z Olsztyna. W poniedziałek rano w długim korku stali kierowcy jadący do Olsztyna od strony Dywit. Kilka minut po godz. 8 sznur aut ciągnął się już od domu kultury w Dywitach w stronę Olsztyna. Koło Dywit na skrzyżowaniu drogi 51 z drogą powiatową na Kieźliny i drogą do osiedla Sterowców trwa budowa ronda, ale jak do tej pory nie było większych utrudnień, jak widać do czasu.

Niektórzy kierowcy, widząc ten sznur aut i nie bardzo wiedząc, co się dzieje, zawracali i jechali do Olsztyna przez Rożnowo i Słupy. Wprawdzie nadkładali sporo drogi, ale przynajmniej nie musieli stać w korku.

Budowa ronda, która dopiero się zaczęła, potrwa półtora roku i aż strach pomyśleć, co będzie się działo, jak zaczną się właściwe prace budowlane. Wtedy ruch na tym odcinku „krajówki” ma odbywać się drogami objazdowymi, które zostaną zbudowane wzdłuż DK 51. Z góry można założyć, że korki będą jeszcze dłuższe.

Rondo ma poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu w tym miejscu. Na osiedlu Sterowców już stoi 11 budynków. W sumie ma tu mieszkać 5 tys. osób. To będzie małe miasto, a już robi się tu niebezpiecznie, kiedy jadący z Olsztyna próbują na skrzyżowaniu skręcić w stronę os. Sterowców. Blokują ruch na krajówce. Problem z włączeniem się do ruchu mają również jadący od strony Kieźlin w kierunku Olsztyna.

Koszt inwestycji wynosi 6,1 mln zł, z czego połowę wykłada GDDKiA, a drugą połowę wspólnie gmina Dywity i spółka Arbet, która buduje osiedle Sterowców.

Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w tym roku wykonał kilka dużych inwestycji drogowych, które również negatywnie wpłynęły na organizację ruchu w mieście. Do takich inwestycji należy remont nawierzchni na ulicach Kętrzyńskiego, Żołnierskiej, Hozjusza, Mickiewicza i będący na ukończeniu remont Wańkowicza.

Fot. Zbigniew Woźniak

Zapytaliśmy naszych czytelników, czy mają problem z dojazdem do pracy i płynną podróżą przez miasto. Wspólnie rozważaliśmy, czy można "zjeść ciastko i mieć ciastko", czyli tak zorganizować budowę linii tramwajowej, żeby nie korkować miasta. Oto kilka opinii internautów...

Budować i remontować trzeba, ale po co wszystko naraz? Zamknąć jeden odcinek, zrobić jak najszybciej i brać się za kolejny. Naprawdę ciężko patrzeć na paraliż na drogach i mimo wygrodzonych i zamkniętych odcinków ani jednego pracownika, który by coś robił. Gdzie logika? — pyta Basia.

Nie mogę zostawić samochodu w domu, bo mój zawód wymaga jeżdżenia autem. Dużo i często. Jeżdżę po innych dużych miastach i widzę różne rozwiązania. Moim zdaniem przykładem dobrej komunikacji jest Białystok. Miasto sporo większe od Olsztyna, drogi szerokie, tramwajów brak, korków mało — pisze Andrzej.

Dzisiaj korek od Wojska Polskiego był aż do samych Dywit! Potem, jak się człowiek przez to przebił i wjechał do Olsztyna, to dopiero zobaczył, że może być jeszcze gorzej. Na Dworcowej jeden wielki korek, to samo w stronę Jarot! Nie robi się wszystkiego od razu. Jak nie ruszy północna obwodnica, to ludzie sami ja zbudują z wściekłości — komentuje Kamil.

Internauci zgłosili też kilka pomysłów, takich jak wykorzystanie buspasów do usprawnienia ruchu samochodów. Wielu mieszkańców otwarcie zaznaczyło, że tramwaje są potrzebne, bo ułatwiają dojazd do pracy. Poza tym są szybkim, tanim i ekologicznym środkiem transportu. Oczywiście wśród naszych czytelników są również przeciwnicy rozbudowy infrastruktury tramwajowej, którzy tłumaczą, że Olsztyn jest na tyle małym miastem, że nie potrzeba nam aż tak rozbudowanej komunikacji miejskiej.

Jedna z olsztynianek opublikowała w internecie film, na którym widać, że na nowej organizacji ruchu cierpią również kierowcy autobusów miejskich. Na nagraniu widać jak kierowca wysiada z pojazdu... żeby poprzesuwać przeszkadzające mu pachołki i znak drogowy.


Karol Grosz


Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jasko #3076901 5 paź 2021 19:15

    Jak powiem armagedon to admin przepuści.Ale jak powiem na tę sytuacje "przejebane dwa lata w korkach" to już koledze w redakcji zapali się światełko..... A to są tylko synonimy na określenie sytuacji olsztyńskich kierowców.Pozdrawiam jeżdżących codziennie po Olsztynie.Masakra!!!!!!!!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Lucek #3076851 5 paź 2021 12:49

    To tylko ten nieudolny prezydent może pozwolić na kilka inwestycji w tym samym czasie, a niech stoją sobie w korkach..... Inwestycje zaczynające się przed zimą no porażka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. zasx #3076814 5 paź 2021 08:49

      Argument o tym, że miasto jest małe i nie potrzebuje rozbudowanej komunikacji miejskiej jest sam w sobie głupi. Olsztyn ciągle rośnie i jest jednym z największych miast w kraju. Wielu ludzi korzysta z komunikacji i w zasadzie nie ma nawet alternatywy. Sam bym korzystał, gdyby była sprawniejsza :P Ale zniechęca mnie np. tym, że czasami podróż, która samochodem zajmuje 10 min. zbiorkomem trwa 1 h, tym że w weekendy niektóre autobusy jeżdżą raz na godzinę i weź tu człowieku nie traf w przesiadkę... Już lepiej taryfę zamówić. Tramwaje ogólnie są świetnym środkiem transportu zbiorowego, ale nie w takim wykonaniu, nie kosztem zwężania głównych ulic i kosztem kierowców. Dlaczego tramwajarz się nie wzorował na np. Warszawie, gdzie jest to zorganizowane w sposób wręcz wzorowy? W ogóle komunikacja miejska tam jest dużo lepiej zorganizowana. Wiem, że to nie ta skala, ale przykład trzeba brać z najlepszych i do nich równać, a nie tworzyć własne, do tego wadliwe, wizje.

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (8)