Wtorek, 17 września 2019. Imieniny Franciszka, Lamberty, Narcyza

30 lat temu rozpoczął się nasz marsz ku wolności

2019-06-04 07:40:20 (ost. akt: 2019-06-04 08:04:41)
Reprodukcja plakatów Tomasza Sarneckiego wykonanych dla Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”

Reprodukcja plakatów Tomasza Sarneckiego wykonanych dla Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”

Autor zdjęcia: Wistula/Wikipedia

Dziś mija 30 lat od wyborów 4 czerwca 1989 roku, które przyniosły wielki sukces Solidarności. Dla Polaków dzień ten był przełomem, bo zaczął się nasz marsz ku wolność. Datę tę wielu uważa się za symbol upadku komunizmu w Polsce.

Wybory 4 czerwca 1989 roku były początkiem odsunięcia od władzy komunistów i zapoczątkowały przemiany demokratyczne w Polsce.

Doszło do nich w wyniku porozumienia komunistów z opozycją, zawartego przy Okrągłym Stole. Wprawdzie władze komunistyczne zarezerwowały 65 proc. mandatów w Sejmie dla PZPR i jej sojuszników, jednak był to początek wielkich zmian, jakie zaszły w Polsce, a później w całym bloku sowieckim. To po 4 czerwca runął mur berliński, a później wojska sowieckie opuściły Polskę.

"Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm" — powiedziała aktorka Joanna Szczepkowska 28 października 1989 r. w rozmowie z prezenterem "Dziennika Telewizyjnego". Zdanie to stało się symbolem zmian, jakie nastąpiły w Polsce po czerwcowych wyborach.

TERAZ WSZYSTKO WYDAJE SIĘ PROSTE


Dziś to wszystko, to że jesteśmy w NATO, w UE wydaje się być takie proste. Jednak 30 lat temu nie wszystko było tak oczywiste, nikt nie wiedział, jaki obrót przyjmą sprawy. Wybory parlamentarne okazały się wielkim sukcesem obozu solidarnościowego. Kandydaci Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” uzyskali w wyborach 161 mandatów w Sejmie i aż 99 na sto w Senacie.

Znakomitym zabiegiem marketingowym okazały się plakaty wyborcze kandydatów "Solidarności" z Lechem Wałęsą. A jednym z symboli tamtych wyborów stał się plakat „Solidarności” nawiązujący do kadru z westernu „W samo południe” z Garym Cooperem. Jego autorem był, zmarły rok temu, grafik Piotr Sarnecki. Plakat przedstawiał amerykańskiego aktora Gary’ego Coopera jako szeryfa z filmu „W samo południe”, na tle napisu „Solidarność” oraz z wpiętym znaczkiem „Solidarności” w klapę, ponad gwiazdą szeryfa.

— Myśl była jasna. W samo południe idziemy do kościoła, a po mszy wszyscy na głosowanie — wspomina czas czerwcowych wyborów Wiesław Brycki, ówczesny przewodniczący zarządu regionu warmińsko-mazurskiego Solidarność. — Wierzyliśmy, że sukces może być większy niż się przewiduje. Społeczeństwo miało już dosyć tego układu, ludzie chcieli odsunąć komunistów od władzy. I wygraliśmy. I to było wielkim sukcesem. Komunizm odszedł na boczny tor, ale jeszcze się mocno trzymał.

— Na pewno ludzie chcieli zmian, oczekiwali, że te szybko nastąpią, szczególnie w gospodarce, ale czasami jest lepiej zbudować nowy dom niż naprawiać stary, a "Solidarność" wzięła się za naprawę starego starego domu, gdzie fundament, czyli społeczeństwo było mocne, ale góra straszna — dodaje były związkowiec. — I te koszty naprawy były większe. Na pewno też, patrząc z perspektywy czasu wiele rzeczy mogłoby być zrobionych inaczej, lepiej, choćby kwestia pegeerów.

MOŻEMY ODSUNĄĆ KOMUNISTÓW OD WŁADZY


4 czerwca Polacy uwierzyli, że mogą odsunąć komunistów do władzy. Do urn poszło 62 proc. wyborców, już nigdy nie udało się uzyskać tak dużej frekwencji w wyborach parlamentarnych. W okręgu olsztyńskim było pięcioro kandydatów KO „S” — do Sejmu: Grażyna Langowska, Józef Lubieniecki i Zenon Złakowski, a do Senatu: Erwin Kruk i Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski. I oni wszyscy zdobyli mandaty.

— Wybory były ważnym wydarzeniem, który rozpoczął proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości, wybory stały się początkiem przemian, reform gospodarczych w naszym kraju — mówi Zenon Złakowski. — Sukcesem tamtego okresu było uchwalenie przez Sejm pakietu ustaw samorządowych, dzięki czemu mieszkańcy uzyskali wpływ na lokalną władzę. Minusem była zbyt radykalna, a przede wszystkim w wielu dziedzinach nieprzemyślana reforma gospodarcza. Krytycznie należy ocenić należy likwidację pegeerów, uwłaszczanie się nomenklatury, wyprzedaż majątku państwowego za bezcen. Politycy przez lata trzymali się kurczowo układu Okrągłego Stołu, mimo ze zniknęła już PZPR, która układała się z opozycją. A trzeba było przeprowadzić dekomunizację, jej brak hamował przez lata rozwój społeczno-gospodarczy kraju.

POLACY CHCIELI ZMIAN


Tamte czasy dla wielu Polaków, szczególnie młodszego pokolenia, to już historia. Czy ważna?

—  Ważna, bo to był istotny moment, Polacy wypowiedzieli się przeciwko rządom PZPR, chcieli zmiany, ale daleko jeszcze było do osiągnięcia tej pełnej wolności — podkreśla prof. Witold Gieszczyński, historyk z UWM. — Jednak pierwszy raz po wojnie Polacy mogli się wypowiedzieć w sposób autentyczny, w wolnych wyborach do Senatu, ale do Sejmu to nie było jeszcze wolne wybory. Czasami te wybory określa się eufemizmem częściowo wolne, ale nie można być częściowo wolnym, a częściowo nie.

Dziś w Gdańsku spotkają politycy, samorządowcy i działacze opozycji antykomunistycznej z okresu walki o wolność u schyłku PRL, żeby uczcić 30. rocznicę czerwcowych wyborów.

Andrzej Mielnicki

Olsztyn uczci tę rocznicę „Hymnem do Wolności”. Przed ratuszem stanie instalacja przestrzenna „30 lat wolności w Olsztynie”, a w samo południe zostanie tu odśpiewany hymn Polski razem z chórem dziewczęcym Cantabile PSM I i II st. pod dyrekcją Agaty Wilińskiej.


Program


4 czerwca
10:00 Instalacja przestrzenna — "30 lat wolności w Olsztynie", plac Jana Pawła II 1
10:00 Wielka Księga Wolności — hol Urzędu Stanu Cywilnego - Urząd Miasta zaprasza do okazjonalnych wpisów
12:00 Wspólne z chórem Cantabile odśpiewanie hymnu Polski na schodach ratusza. W tym samym czasie hymn zabrzmi w innych miastach, które biorą udział w obchodach 4 czerwca.
20:00 Świetlna prezentacja logo obchodów na elewacji Ratusza

5 czerwca
10:00 — uroczysta sesja Rady Miasta Olsztyna
12:30 — Menu Wolności, Park Centralny. „Menu Wolności” to ogólnopolska akcja społeczna, wspólne i radosne świętowanie rocznicy wyborów, które przyniosły Polsce wolność. W Olsztynie z tej okazji będzie można skosztować 1989 dzyndzałków warmińskich.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. CNNNC #2743994 | 37.248.*.* 8 cze 2019 00:06

    Komunizm i Bolszewizm nie pochodzą ze Wschodu . Pochodzą z Niemiec . Lenin był niemieckim agentem finansowanym przez Niemcy jak wyjeżdzał z Niemiec do Rosji robić rewolucję w 1917 roku

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Dalej #2743706 | 91.233.*.* 7 cze 2019 11:50

      Dalej durnieje. teraz czytam ze źle zrobiono likwidujac PGR-ry czyli polskie sowchozy. Założyła je tzw "komuna". Zlikwidowała władza postsolidarnosciowa. A teraz czytam że zlikwidowała je "postkomuna'.Czyli najpierw zakladal potem zlikwidowała. Ta 'niedobra" komuna pobudowała mase fabryk i zkładów , słynna polska miedx , ursus , Zerań , Waryński , przemysł lekki w łodzi. Wszystko to oddano i zniszczono - i to tez zrobila "komuna"? opamiętajcie się piszacy te bzdury.po prostu nieudolnośc nowych ekip i niestety chyba jakies niekoniecznie czyste interesy, ale nie zwalajmy draństw obecnych na jakis urojony obecnie twór jakim jest jakś"komuna"

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Teraz #2743288 | 91.233.*.* 6 cze 2019 10:27

      teraz to już nie wiem kto "mouch" a kto "nie komuch" zdurnialem do reszty jak przeczytalem komentarze. to wkońcu ta komuna została obalona czy nie , czy po prostu nieudolnosć nowych ekip najlepiej zwalać na jakiś urojony twór nazywany 'komuna".Bo w końcu to juz wielki kawał czasu, ci co byli PZPR-owskimi prominentami to dziadygi - niewiele maja do gadania, legendy solidarnosci z tamtych lat , na których wtedy głośno nic nie wolno bylo powiedziec źle bo by ludzie zlinczowali , to obecnie "Bolki " i zdrajcy i zaprzańcy.jak czytam to nawet dla PIS-u dostaje się od komentatorów , ze "komuchy" .Więc kto u diabl wygrał te wybory w 1989 i potem?

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Władek #2743198 | 79.186.*.* 6 cze 2019 07:53

        Podobno komuna nas uciskała i gnębiła.Tylko dlaczego to co powstało za komuny po wolnych wyborach w 1989 roku zostało wręcz błyskawicznie rozkradzione.Od 1990 roku do 1996 były złote lata bo jeszcze było co kraść co było państwowe.

        Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. ni #2742799 | 185.13.*.* 5 cze 2019 15:26

        Rozpoczął się i trwa i trwa, a ta wolność co raz dalej...

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (23)