Cisza, spokój i... radia na misie

2021-07-28 10:00:00 (ost. akt: 2021-07-28 09:01:33)
Nie ma wątpliwości, kto mieszka w tych pawilonach. Na zewnątrz suszą się biało-czerwone stroje treningowe...

Nie ma wątpliwości, kto mieszka w tych pawilonach. Na zewnątrz suszą się biało-czerwone stroje treningowe...

Autor zdjęcia: Dariusz Nowicki

PROSTO Z JAPONII\\\ Zao Bodaria, ośrodek sportowy leżący koło Kaminoyamy na wyspie Honsiu nieprzypadkowo został wybrany przez Polski Związek Lekkiej Atletyki na miejsce końcowych przygotowań do igrzysk w Tokio - z Japonii pisze Dariusz Nowicki.
Skąd taka teza? Ano stąd, że polscy lekkoatleci gościli już w tym miejscu w 2015 r. przed mistrzostwami świata w Pekinie, przygotowując się tu bezpośrednio do startu w najważniejszej imprezie sezonu. Nasza reprezentacja wywalczyła wtedy 8 medali MŚ (3 złote, 1 srebrny i 4 brązowe), więc miejsce to w umysłach niektórych z nich, którzy byli wtedy i są teraz w ekipie, może się dobrze kojarzyć.

W 2019 r. doszło do podpisania porozumienia w ramach programu współpracy pomiędzy tzw. miastem-gospodarzem Kaminoyama a PZLA w sprawie goszczenia u nich przed igrzyskami polskiej reprezentacji olimpijskiej w lekkiej atletyce. I, mimo zmiany sytuacji ze względu na pandemię, gospodarze doskonale wywiązują się ze swoich zobowiązań.

Poza trudami podróży – a więc blisko pięciogodzinną podróżą autokarem na dystansie 400 km od lotniska Narita (pierwotnie planowano 40-minutowy przelot samolotem albo dwugodzinny przejazd szybkim pociągiem, ale ze względu na restrykcje antycovidowe stało się to niemożliwe) – Zao Bodaria jest przyjazne sportowcom.

Cały tekst przeczytasz w środowej Gazecie Olsztyńskiej