Wiaty śmietnikowe kością niezgody

2021-06-07 15:22:39 (ost. akt: 2021-06-07 15:30:14)

Autor zdjęcia: Renata Szczepanik

Wiaty śmietnikowe to nowy krajobraz giżyckich osiedli. Niewątpliwie wpływają na estetykę okolicy i porządek przy kontenerach z odpadami. Wzbudzają też kontrowersje wśród mieszkańców niezadowolonych ich lokalizacją.
Niektórych mieszkańców Giżycka bulwersują pojawiające się wiaty na kontenery z odpadami. Wiata na śmietniki stanęła niedawno przy ulicy Mickiewicza, co zaniepokoiło przechodniów, a także mieszkańców sąsiednich bloków.

– Czy ta wiata musi być przy samym chodniku? – zwróciła się z pytaniem do naszej redakcji Czytelniczka i mieszkanka miasta. – Chyba można postawić te domki na śmietniki gdzieś dalej, w podwórkach. Kto to wymyślił? Rozumiem, że będzie jakiś porządek na tym podwórku, ale tuż przy chodniku, gdzie mnóstwo ludzi chodzi? To chyba nie jest najlepsze miejsce.

Fot. Renata Szczepanik

W mieście pojawia się coraz więcej podobnych zabudowań. Owszem wyglądają estetycznie, ale najlepiej prezentują się w osiedlowych podwórzach niż przy ruchliwej ulicy na skraju chodnika. Podobna sytuacja jest przy ulicy Daszyńskiego, w pobliżu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdzie niemal na środku trawnika zaplanowano budowę wiaty śmietnikowej. Sygnały i protesty przeciwko lokalizacji wiat dotarły również do władz miasta.

Wiata śmietnikowa to jest obiekt, który wymaga pozwolenia na budowę – wyjaśnia burmistrz Wojciech Karol Iwaszkiewicz. – Muszą być zachowane określone odległości od wyjścia z budynku czy okien i granicy działki z uwzględnieniem sieci gazowej, wodociągowej i energetycznej. W zabudowanym obszarze trudno jest znaleźć lokalizację, która spełnia niezbędne wymagania. W przypadku ulicy Mickiewicza, teren ten jest wydzierżawiony wspólnocie mieszkaniowej i wiata stoi zgodnie z prawem. To jest jedyne miejsce, które spełnia normy prawa budowlanego. Każde przemieszczenie tej wiaty będzie niezgodne z prawem. Można protestować, ale proszę wskazać inne miejsce spełniające określone normy. Przy ulicy Daszyńskiego trawnik był jedynym miejscem, gdzie bezkolizyjnie można wiatę postawić, czyli z dojazdem śmieciarki bez żadnych sieci, w odległościach wymaganych prawem budowlanym. Po interwencji mieszkańców i naszej analizie wstrzymałem prace, ponieważ istnieje możliwość postawienia wiaty w innym miejscu. Wzrosną koszty budowy wiaty, ale nie będą one aż tak duże.

Fot. Renata Szczepanik

Giżycko jest w niektórych strefach szczelnie zabudowane. Nie wszędzie, gdzie stoją dotychczasowe kontenery, można zbudować wiatę śmietnikową. Jednak muszą one być postawione przy zabudowie mieszkalnej. Urzędnicy mają do rozpatrzenia około 80 wniosków związanych z budową wiat śmietnikowych na terenie Giżycka.

– Wszyscy produkujemy odpady, ale często spotykamy się z silnym oporem społecznym chociażby w przypadku, gdzie możliwe są tylko dwie lokalizacje wiat, a mieszkańcy nie wyrażają zgody na żadną z nich – tłumaczy burmistrz Iwaszkiewicz. – Odpady powstają na każdej zamieszkanej nieruchomości i to jest oczywiste, że punkt zbiórki odpadów musi tam powstać. Jednak nikt nie chce mieć wiaty śmietnikowej obok siebie.

Prawo budowlane i procedury określają, gdzie wiata śmietnikowa może stanąć, by spełnione były wszystkie wymagane normy. Zadaniem mieszkańców wspólnot mieszkaniowych jest wypracowanie kompromisu.
Renata Szczepanik

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5