Banki nie mają dobrej oferty? kupujmy złoto

2022-04-10 16:32:42(ost. akt: 2022-04-10 16:55:45)

Autor zdjęcia: Pixabay

Ostatnie pięć lat dla oszczędzających w bankach to zamiast zysków — same straty. W tym czasie realna wartość trzymanych na lokacie pieniędzy mogła obniżyć się o ponad 8 proc. Teraz sytuacja jeszcze pogarsza się z powodu przyspieszającej inflacji.
Średnie oprocentowanie lokat rośnie nieznacznie, zdecydowanie wolniej niż koszt kredytów. Średnia stawka lokat gospodarstw domowych, zakładanych w lutym, wyniosła 1,2 proc. w skali roku w porównaniu do 1,1 proc. w styczniu i 0,3 proc. we wrześniu – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego. Z kolei średnie oprocentowanie hipoteki udzielonej w lutym urosło do 5,5 proc. z 5,1 proc. w styczniu (dla porównania we wrześniu udzielano hipoteki średnio po 3,3 proc.).

Nie dość, że stawki są niskie, to jeszcze rozpędza się inflacja, pomniejszając siłę nabywczą powierzonych bankom pieniędzy. W marcu wzrost cen sięgnął 10,9 proc. w skali roku i 3,2 proc. tylko w porównaniu z ubiegłym miesiącem. Zdaniem ekonomistów dwucyfrowe poziomy w ujęciu rok do roku będą notowane także w kolejnych miesiącach, średnio w 2022 r. inflacja może wynieść około 10 proc. Dopiero w przyszłym roku może spowolnić do około 7,5 proc.

Kiepskie oprocentowanie lokat nie wytrzymuje zderzenia z tak wysoką inflacją. Jeśli w lutym ktoś założył lokatę i stawka wyniosła nawet 2 proc. w skali roku (taka była w przypadku lokat zakładanych na 3-6 miesięcy), to w ujęciu realnym zanotuje w tym czasie 6,9 proc. realnej straty (uwzględnia podatek od zysków kapitałowych i inflację na poziomie z lutego, czyli wynoszącą "tylko" 7,5 proc.).

Powodem kiepskiej oferty lokat jest wielka nadpłynność sektora bankowego, czyli przewaga posiadanych depozytów nad kredytami. Banki mają środków klientów znacznie więcej niż wymagają regulacje, dlatego nie rywalizują o nowe pieniądze i nie oferują lepszych stawek oprocentowania. Niektóre robią to, ale tylko w przypadku promocji (lepiej oprocentowane lokaty obwarowane warunkami) i gdy chcą przyciągnąć nowych klientów.

Kupujmy złoto


Co przeciętny Kowalski może zrobić w takiej sytuacji? kupić złoto
Wszelkie konflikty wojenne to najbardziej znaczące (po kryzysach na rynkach finansowych) źródło braku jasności dla inwestorów. Złoto najlepiej wykorzystać jako bezpieczną inwestycję w czasach, kiedy inwestorzy są wystraszeni, a konflikty regionalne całkowicie mogą wywołać takie warunki na rynku. Związane one są również z innymi czynnikami, które prowadzą do wzrostu cen – zbyt duże wydatki i podaż pieniądza, brak stabilizacji politycznej i tracenie na wartości waluty.
Prognozy są zachęcające, tylko w 2022 cena złota może wzrosnąć o 15%, a na koniec kwietnia 2026 r. eksperci przewidują cenę 3100$ za uncję. Bieżąca cena złota — $1 947.42.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Marzena #3097369 12 kwi 2022 09:26

    Złoto to niezły pomysł, ale tylko ja można zamrozić swoje oszczędności na długi czas. Ja na to nie mogłam sobie pozwolić, dlatego postawiłam na inwestowanie w otwarte fundusze inwestycyjne z zarabiajmy.pl Specjalista cały czas pilnuje moich pieniędzy, a jak będę chciała je wycofać to w każdej chwili mogeę.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) odpowiedz na ten komentarz