Duzi gracze w obronie „braci mniejszych”

2021-07-07 14:37:17 (ost. akt: 2021-07-07 14:56:36)

Autor zdjęcia: Pixabay

SPOŁECZEŃSTWO || Zaczęło się od skromnych apeli społeczników, a teraz w pomoc zaangażowała się policja, gmina oraz posłanka z Ełku. Wracamy do przykrej sprawy zabijania pisklaków i dewastowania gniazd lęgowych jaskółek z okolic os. Grunwaldzkiego.
Wracamy do tematu, który starał się nagłośnić ełcki społecznik i radny miejski, Mirosław Sawczyński wraz ze swoją znajomą, Anną Borawską-Supruniuk. Chodzi o sprawę dewastowania gniazd rzadko występujących jaskółek. Pisaliśmy o niej W TYM ARTYKULE

Jeszcze w ubiegłym miesiącu (15 czerwca) policja przyjęła zgłoszenie odnośnie dewastacji gniazd jaskółek oraz zabijania piskląt tych pożytecznych ptaków i od tego czasu prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Policjanci z Ełku prowadzą postępowanie w sprawie niszczenia gniazd jaskółek. Czynności są w toku — mówi nam Agata Kulikowska de Nałęcz, rzecznik KPP w Ełku.

Jednocześnie mundurowi w ramach podejmowanych czynności mających na celu wyjaśnienie, kto odpowiada za dewastację gniazd jaskółek, podjęli także akcję społeczną. Przypominali o roli jaskółek oraz uświadamiali, że takie wandalskie działania są karalne.

Ponieważ zestaw narzędzi wykorzystywanych do powyższego, morderczego procederu wskazywał na sprawstwo dzieci lub młodzieży (kijki, podkładki, sztachety itp. instrumentarium pozwalające sięgnąć do gniazd), policjanci skupili się na przepytaniu młodzieży z okolicznych szkół, co rozpoczęli 17 czerwca. Jak można było zakładać, ewentualni sprawcy – jeżeli to oczywiście dzieci – nie ujawnili się, ani z sami z siebie, ani w toku prowadzonych czynności, co oczywiście nie oznacza póki co zakończenia śledztwa.

Mundurowi dopuszczają możliwość, że akt wandalizmu na jaskółkach był niezamierzony i powodowany ciekawością ewentualnych dziecięcych sprawców lub nieświadomością podejmowanych przez nich czynów.

Zdarza się, że przy skarpach z gniazdami ptasimi bawią się dzieci. Dlatego policjanci podjęli też działania profilaktyczne głównie w szkołach. Prosimy też rodziców o uczulanie dzieci na właściwe zachowania w stosunku do zwierząt i ich otoczenia. W oczach dzieci pewne zachowania mogą nie wydawać się niewłaściwe i faktycznie mogą jedynie wynikać z ich niewiedzy — tłumaczy Agata Kulikowska de Nałęcz. I przy okazji apeluje.

Jeżeli ktoś będzie bezpośrednim świadkiem alarmujących zdarzeń, prosimy o niezwłoczne powiadomienie Policji i wskazanie konkretnego miejsca takich czynów. W takim przypadku będzie możliwe ewentualne ujawnienie osoby łamiącej prawo i wyjaśnienie wszelkich okoliczności zaistniałej sytuacji.

Sprawę mordowanych jaskółek nieustannie monitoruje Anna Borawska–Supruniuk, która pierwsza powiadomiła o niej Mirosława Sawczyńskiego. Po interwencji mediów społecznik podziękował za zainteresowanie się sprawą jaskółek. Przez następne dwa tygodnie jaskółki były bezpieczne i nikt się do nich nie dobierał. Ale…

Potem znowu się zaczęło. Mało tego, ktoś zaczął grzebać głębiej. Było ok. 200 gniazd, a zostało – bo liczyłem – 99 — ubolewa Mirosław Sawczyński i kieruje nas do Anny Borawskiej-Supruniuk, która według niego jest o wiele bardziej „zaawansowana” w sprawie jaskółek.

Znajoma społecznika potwierdza, że proceder nadal trwa.

W którąś niedzielę znajomi przysłali mi zdjęcie i zadzwonili zdołowani tym, że te gniazda są nadal niszczone — mówi Anna Borawska-Supruniuk. Jednocześnie dodaje, że udało się zainteresować sprawą jaskółek samorząd.

Obrazek w tresci

W sprawę zaangażowała się gmina Ełk. W środę (7 lipca) przy skarpie za os. Grunwaldzkim stanęły dwie informacyjne tablice.

Po powzięciu informacji odnośnie niszczenia gniazd ptaków gmina Ełk wystąpiła ze zleceniem o wykonanie tablic informujących o karach, jakie grożą za niszczenie gniazd jaskółek. Przekazaliśmy także informację sołtysowi sołectwa. Podjęliśmy wszelkie kroki, aby gniazda jak najszybciej zabezpieczyć i nie dopuścić do dalszych zniszczeń — mówi Anna Gajko, Naczelnik Wydziału Gospodarki Gruntami i Ochrony Środowiska Gminy Ełk.

Anna Borawska-Supruniuk prosiła o pomoc również posłankę Annę Wojciechowską i – jak podkreśla – to chyba jej jest najbardziej wdzięczna. Docenia także pomoc odpowiednich organów.

Te tabliczki które postawi gmina, to chyba największa zasługa pani poseł Anny Wojciechowskiej, która znalazła czas, aby pomóc w całej sprawie, za co jestem jej naprawdę wdzięczna, chyba do końca życia. Również pan z gminy, z którym rozmawiałam to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, widać, że zna się na rzeczy. Zauważyłam także, że pojawiają się regularnie patrole policji. Tutaj, na miejscu, najbardziej pomogła nam pani Ania i gmina. – mówi mieszkanka, która jako pierwsza zwróciła uwagę na jaskółczą hekatombę.

Zapytaliśmy zatem wywołaną przez swoją imienniczkę posłankę z Ełku o jej rolę w sprawie chronienia gniazd tych szalenie pożytecznych ptaków.

Tak naprawdę to zasługa mieszkańców, którzy również mnie o tej sprawie powiadomili. Po prostu zadzwoniłam do gminy i poprosiłam. Nie widzę jakiejś mojej specjalnej zasługi w tym wszystkim. Na pewno gmina by zareagowała, wiadomo, że są procedury, pisma, obieg dokumentów. Tutaj poprosiłam panie z ochrony środowiska, rozmawiałam także z panem wójtem. Powiedział, że zrobi wszystko co jest potrzebne — powiedziała nam Anna Wojciechowska, którą zaskoczyliśmy telefonem tuż przed obradami sejmowej komisji rolnictwa.

A tak prezentują się tabliczki postawione przez gminę Ełk. Miejmy nadzieję, że uświadomią nieświadomych o roli jaskółek i innych pożytecznych ptaków, a dewastatorów skutecznie zniechęcą do zaglądania w okolice skarpy i prowadzenia swojego morderczego procederu.

Obrazek w tresci

Obrazek w tresci

MCH



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. greg #3070510 7 lip 2021 20:28

    "Morderczy proceder" ha ha ha. Kto to wymyślił? Najpierw ktoś wyraża zgodę na budowę osiedla Podgrodzie (w przyszłości bloków), a później wielkie zdziwienie, że dzikie zwierzęta na tym tracą. Do tego wszystkiego brakowało drogi, chodników, przystanków, latarni i ścieżki rowerowej donikąd (w pole).

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)