300 milionów pomocy dla Warmii i Mazur. Wszyscy o tym mówią, ale nikt nic nie wie. Nawet pomysłodawcy

2021-03-22 19:30:12 (ost. akt: 2021-03-24 11:53:23)
Posłowie Koalicji Obywatelskiej podczas wizyty w Olsztynie spotkali się m.in. z prezydentem miasta Piotrem Grzymowiczem. Tematem spotkania był brak pomocy rządowej dla Warmii i Mazur

Posłowie Koalicji Obywatelskiej podczas wizyty w Olsztynie spotkali się m.in. z prezydentem miasta Piotrem Grzymowiczem. Tematem spotkania był brak pomocy rządowej dla Warmii i Mazur

Autor zdjęcia: Kamil Foryś

Już prawie miesiąc Warmia i Mazury tkwią w lockdownie. Jednak w ślad za obostrzeniami, które nałożył na region rząd, nie poszło żadne dodatkowe wsparcie dla przedsiębiorców, którzy musieli zamknąć swoje biznesy.
Rząd dobrze sobie radzi z ogłaszaniem kolejnych obostrzeń, gorzej jest z pomocą tym, których dotykają te restrykcje. Od końca lutego Warmia i Mazury tkwią w lockdownie, bo eksperymentalnie województwo warmińsko-mazurskie jako pierwsze w kraju zostało objęte regionalnym lockdownem. To z powodu wzrostu zachorowań w regionie na Covid, który jak okazało już rozlewał się wtedy po całym kraju i od minionej soboty restrykcjami została objęta cała Polska.

Jednak to już prawie miesiąc, jak życie na Warmii i Mazurach zamarło, stanęła gospodarka, choćby tak strategiczna dla Warmii i Mazur turystyka, która zarabia też zimą, bo w okresie zimowym branża turystyczna na Warmii i Mazurach osiąga ok. 30 proc. swoich dochodów.
Toteż zapowiedź pomocy finansowej, jaką miałyby otrzymać samorząd z Warmii i Mazur na wzór tej udzielonej przez rząd gminom górskim, odbiła się szerokim echem w regionie.

Napisał o tym Michał Wypij, poseł Porozumienia. Poinformował na Twitterze, że Warmia i Mazury dostaną dodatkowe wparcie rządowe: „Dzięki szybkim działaniom @Jaroslaw_Gowin ponad 300 milionów złotych dodatkowo trafi do gmin w naszym województwie! Wsparcie to zostanie przyznane w niemal identyczny sposób jak w przypadku gmin górskich!” — czytamy.
Decyzje miały zapaść lada moment, tyle że do dziś jakoś nie bardzo wiadomo, czy ta pomoc będzie, ile pieniędzy dostałyby samorządy warmińsko-mazurskie. Co więcej, nie ma pewności, czy region w ogóle dostanie jakiekolwiek wsparcie w związku z lockdownem. Próbowaliśmy o to zapytać posła Wypija, ale mimo wielu prób nie udało nam się z nim skontaktować.


Od razu po lockdownie marszałek Gustaw Marek Brzezin wystosował list do premiera o pomoc dla Warmii i Mazur.
— Nadzwyczajne zamknięcie regionu wymagało nadzwyczajnej reakcji rekompensacyjnej dla przedsiębiorców — mówi marszałek Brzezin. — Napisałem w tej sprawie wniosek do premiera Morawieckiego. Niestety rząd nie wykazał się odpowiedzialnością i nasz region z dnia na dzień został zamknięty bez ekonomicznego wsparcia newralgicznych branż i jakiejkolwiek odpowiedzi na nasz apel — to niepoważne. Dodatkowy lockdown uderza w naszą gospodarkę najdłużej, usługi obciążone zamknięciem są na krawędzi wytrzymałości, nadal potrzeba wymiernych działań, a nie medialnych zapowiedzi, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.


Podobnie mówią posłowie opozycji.
— Niestety podejście rządu i premiera Morawieckiego do Warmii i Mazur nie zmieniło się — zauważa Jacek Protas, poseł Koalicji Obywatelskiej. — Bo jak trzeba było pomóc południowym województwom, to znalazł się miliard złotych. My nadal jesteśmy dyskryminowani. Nic w kwestii pomocy dla Warmii i Mazur, mimo zapowiedzi pana wicepremiera Gowina, nie stanęło na posiedzeniu rządu. Jesteśmy tym oburzeni i sfrustrowani. Pod względem liczby szczepionek też jesteśmy na szarym końcu w kraju.


Zdaniem Marcina Kulaska, posła Lewicy, regionalizacji obostrzeń pandemicznych musi towarzyszyć regionalizacja pomocy.
— Nie można bagatelizować pandemii. Rząd ma prawo podejmować kroki przeciwdziałające się rozprzestrzenianiu wirusa — podkreśla Marcin Kulasek, poseł Lewicy. — Ale ma obowiązek wypłacania wsparcia przedsiębiorcom i pracownikom dotkniętym przez pandemię. Tak samo wydają się myśleć posłowie Porozumienia Michał Wypij i Wojciech Maksymowicz. Postawili PiS-owi ultimatum, albo kasa dla naszego regionu, albo odchodzą z klubu PiS. Minął już prawie miesiąc i nic. Nie ma pieniędzy, a posłowie Wypij i Maksymowicz karnie wspierają prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Tak jak ich szef Jarosław Gowin, popierają PiS, chociaż się z tego nie cieszą. Gorzej, że mieszkańcom Warmii i Mazur nie jest do śmiechu — dodaje poseł Kulasek.

Wojciech Kossakowski

Jak się okazuje, nie do śmiechu jest też posłom PiS, bo muszą się tłumaczyć, dlaczego region nie dostał jeszcze obiecanych 300 mln zł. I zdecydowanie odcinają się od tych obietnic. — Nie ja obiecywałem te pieniądze — mówi Wojciech Kossakowski, poseł PiS. — Ale bardzo kibicuję. Jeżeli pan Wypij obiecał, to czekam, kiedy spełni swoją obietnicę. Ja jak coś obiecujeę, to muszę wiedzieć, że jest to pewne, uzgodnione.

Może posłowie PiS z regionu powinni wesprzeć posłów Porozumienia, pomóc im w sprawie wsparcia finansowego dla Warmii i Mazur? — Do mnie nikt w tej sprawie się nie zwracał — dodaje poseł Kossakowski. — Poseł Wypij nie prosił, żebym go wspierał. Nie mówi też, że zrobi to ZP, a Porozumienie.


O tę pomoc dla regionu zapytaliśmy prof. Wojciecha Maksymowicz, posła Porozumienia. Poseł nie krył, że sprawa nie jest łatwa, a dodatkowo skomplikowała ją choroba wicepremiera Jarosław Gowina, który z powodu Covid trafił do szpitala.

Czy jest jeszcze szansa, że region dostanie te 300 mln zł, czy w ogóle jakiekolwiek dodatkowe wsparcie finansowe? — Cały czas czekamy na decyzję, wiem, że wniosek jest w rządzie i cały czas liczę, że ta pomoc będzie. Wicepremier Gowin obiecał, że zajmie się tą sprawą. I tego się trzymam — mówi poseł Wojciech Maksymowicz. — Myślę, że każdy milion każdej gminie przydałby się. Występujemy, naciskamy, prosimy, nie odpuszczamy sprawy.

A co jeśli nie będzie tego wsparcia dla regionu? Opuści klub ZP? — Na razie chcemy załatwić sprawę, a nie prześcigać się w straszakach — odparł poseł Maksymowicz.

Jerzy Wcisła (polityk) - kandydat do Senatu w okręgu nr 84, numer na liście 3
KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA PO .N IPL ZIELONI
członek partii politycznej: Platforma Obywatelska RP
Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Elbląg

Senator PO Jerzy Wcisła w związku z lockdownem Warmii i Mazur powiedział, że w ostatnim roku co piąta osoba zatrudniona w branży turystycznej na Warmii i Mazurach straciła pracę. — Przygotowaliśmy w Senacie ustawę, dzięki której przedsiębiorstwa, które są dziś w kłopocie, będą mogły powrócić do działalności, kiedy będą już mogły normalnie funkcjonować. 70 procent strat, które przedsiębiorstwa ponoszą w związku z epidemią, powinno być zwrócone im przez państwo — powiedział senator PO. Jednak, jak dodał, Sejm na razie nie zajmie się senackim projektem.

Andrzej Mielnicki



Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. frost #3063081 23 mar 2021 09:20

    "Gowin załatwił 300 mln" powiada poseł Wypij. Sprawczy jest ten Gowin jak sienkiewiczowski pan Zagłoba, który ofiarował królowi szwedzkiemu Niderlandy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  2. Ewa Nowak #3063070 23 mar 2021 06:24

    Senator Wcisło przoduje w rankingu w wydawaniu publicznych pieniędzy na hotele. Szkoda,że te podróże nie przekładaja się na zdobywanie pieniędzy dla regionu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz