Wracamy do tematu. Mieszkańcy ul. Boenigka przestają wierzyć, że zatrzymają budowę masztu

2020-07-26 08:10:23 (ost. akt: 2020-07-27 10:38:50)
Tu powstanie maszt na ul. Boenigka

Tu powstanie maszt na ul. Boenigka

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Maszt na Boenigka wciąż jest kością niezgody między grupą mieszkańców a operatorem sieci Play. Niedawno miało tam dojść do nielegalnej wycinki drzew. Mieszkańcy donoszą też o zmianach w projekcie. Wyjaśniamy sprawę.
Ponownie skontaktowali się z nami mieszkańcy bloków przy ul. Boenigka, w sąsiedztwie których ma stanąć 43-metrowy maszt telefonii komórkowej. Przypomnijmy, że operator (Play) dopiero niedawno dostał pozwolenie na budowę. Ale pisma z ratusza informujące o postępowaniu administracyjnym w tej sprawie mieszkańcy dostawali już w sierpniu 2015 roku. I wtedy również zareagowali, bo maszt miał stanąć dosłownie przy ich domach.

Ostatecznie pod koniec 2019 roku do mieszkańców ul. Boenigka przyszło pismo, w którym Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jaroty” poinformowała ich, że 27 grudnia do spółdzielni wpłynęło pismo z Urzędu Miasta. To decyzja zatwierdzająca projekt budowlany na „budowę stacji bazowej telefonii komórkowej operatora P4 „Play” jako wieży wolnostojącej (…) o wysokości 43,3 m” — czytamy.

Na jakiś czas sprawa przycichła, ale wróciła do nas 16 lipca, gdy mieszkańcy zgłosili, że na działce, na której ma stanąć maszt, ktoś wyciął drzewa.
— Firma ma zgodę na budowę masztu i dzisiaj weszli na działkę i bez naszego pozwolenia wycięli drzewa. Właściciel tej firmy, która jest chyba wykonawcą, śmiał nam się w twarz, że zapłaci mandat za tę wycinkę — twierdzą mieszkańcy. — Złożyli wcześniej pismo o wycięcie trzech drzew. Bez naszej zgody. Żeby dostać zgodę z urzędu, musieliby mieć nasze podpisy jako współwłaścicieli działki. Skoro naszych podpisów nie było, to wycofali to pismo i przyjechali po cichu wyciąć drzewa. Wezwaliśmy policję, spisali protokół, ale nie wiemy, co dalej robić — przyznają.

Zapytaliśmy więc o to ratusz.
— Z naszych informacji wynika, że mieszkańcy zgłosili takie zdarzenie na policję. Do nas wcześniej nie dotarły takie informacje — mówi Patryk Pulikowski z biura prasowego Urzędu Miasta w Olsztynie. — Gdy tylko się dowiedzieliśmy o sprawie w asyście straży miejskiej na miejsce pojechała pracownica Wydziału Środowiska, która zajmie się sprawą. Rzeczywiście, operator telefonii komórkowej wcześniej zgłaszał do nas chęć wycinki, ale się wycofał — przyznaje Pulikowski.

O wycinkę zapytaliśmy też operatora sieci Play.
— W ramach swojej działalności P4 zawsze działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i tak było także tym razem. Inwestycja, o którą pan pyta, jest realizowana na podstawie ostatecznego pozwolenia na budowę. Na podstawie umowy najmu właściciel zobowiązał się wydać nieruchomość w stanie umożliwiającym realizację inwestycji. Wycinka 3 drzew, spośród kilkunastu tam rosnących, nastąpiła zgodnie z obowiązującymi przepisami, bo posiadały one obwód niekwalifikujący się do zgłoszenia stosownym organom. Nie przewidujemy wycinki kolejnych drzew — zapewnia Katarzyna Tajak-Pietrowska z biura prasowego Play.

Co na to mieszkańcy?
— Dzisiaj znowu walczymy. Będę zgłaszać sprawę do inspekcji nadzoru budowlanego — mówi nam współwłaściciel działki, na której ma powstać maszt. — Dlatego, że zmienili projekt i w środę zaczęli wiercić dziury i palować fundamenty. Kontaktowałem się z Urzędem Miasta i usłyszałem, że to istotna zmiana, ale Play twierdzi, że nie. Niech nadzór budowlany sam to oceni. Play twierdzi, że specjalnie zmienili projekt, żeby nie ścinać więcej drzew. Powiem szczerze, że powoli przestaję wierzyć w to, że uda nam się to wszystko zatrzymać. Robią, co chcą.

Ale przecież Play ma pozwolenie na budowę. Wątpliwości występują chyba tylko w sprawie wycinki drzew? — dopytujemy.
— Ale według mnie to duża zmiana w projekcie. Przecież to cała podstawa fundamentowa — podkreśla współwłaściciel działki. — Jedno drzewo faktycznie mogli wyciąć bez zgody, ale drugie ma obwód powyżej 50 cm, więc nie mieli prawa go wyciąć. I za to zostanie nałożona kara.

Sprawdziliśmy.
— Na działce wycięto bez pozwolenia drzewo, którego średnica pnia miała 51 cm. Wszczęto postępowanie wyjaśniające. Wymieniamy korespondencję z policją, którą powiadomił obecny właściciel działki — informuje Marta Bartoszewicz, rzeczniczka ratusza.

PJ



Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl




Komentarze (21) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mieszkaniec #2961124 | 88.156.*.* 18 sie 2020 17:23

    Już stawiają ten maszt, czyli pozamiatane...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. lwx #2953138 | 83.9.*.* 27 lip 2020 15:37

    Poczekajcie na 5G to masztów będzie co kilkaset metrów. Pocieszeniem jest to że 100 lat temu ich nie było a rowy jak dawały mleko tak dalej dają. Może dożyję czasu jak wejdzie 6G i jeszcze wyższe częstotliwości. Mamy tyle do naprawienia, że temat masztów pozostawmy. Szkoda czasu.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. bobero #2952959 | 31.0.*.* 27 lip 2020 00:02

      co was ten masz swędzi nie rozumiem?

      odpowiedz na ten komentarz

    2. cyw #2952946 | 88.156.*.* 26 lip 2020 21:49

      Protestujący, oddajcie komórki.

      odpowiedz na ten komentarz

    3. Ufo #2952918 | 83.9.*.* 26 lip 2020 19:23

      Krajanie popieracie politykę ameryki nie zgadzajcie się aby wywiad stanów ucierpiał na tych antenach próbujcie robić wszystko aby ameryka zwyciężyła tyle ona nam poświęca broni nas swym wojskiem pomaga najwięcej ze wszystkich państw.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (21)