Jarosław Kaczyński w Olsztynie

2025-08-29 16:30:55(ost. akt: 2025-08-29 15:52:59)

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim w Olsztynie przyciągnęło tłumy. Prezes PiS mówił o gospodarce, edukacji, bezpieczeństwie i suwerenności. Sala dawnego hotelu Kopernik pękała w szwach. 76-letni lider PiS żartował ze swojego wieku i tryskał energią.
Trwa objazd Polski przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński spotyka się w całym kraju z sympatykami swojej partii pod hasłem „Wygrała Polska”. W czwartek 28 sierpnia odwiedził Olsztyn. Do stolicy Warmii przyjechał z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem – prosto ze spotkania w Białymstoku.
Sala konferencyjna dawnego hotelu Kopernik (obecnie Best Western Plus) była przygotowana na kilkaset osób. Szybko okazało się, że to za mało. Trzeba było przesunąć ścianki działowe, by pomieścić wszystkich chętnych.

W pierwszych rzędach zasiedli posłowie: Andrzej Śliwka, Iwona Arent i Artur Chojecki, przewodniczący regionalnych struktur partii. Co ciekawe, na sali pojawili się nie tylko sympatycy PiS. Dało się zauważyć zwolenników Konfederacji, a nawet pojedyncze osoby, które jeszcze niedawno kojarzone były z Platformą Obywatelską.

Polska „pół na pół”

— Od przeszło 30 lat jeżdżę po Polsce. W sierpniu nigdy nie było frekwencji na spotkaniach. Teraz jest zupełnie inaczej — mówił Jarosław Kaczyński w Olsztynie.

Spotkaniu towarzyszyła atmosfera wyraźnej mobilizacji po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Już na początku Jarosław Kaczyński ostro skrytykował rządzących i ich retorykę. Szukając odpowiedzi na fakt, że – co sam przyznał – Polska jest „pół na pół”, prezes PiS stwierdził, że politycy koalicji rządowej mistrzowsko posługują się kłamstwem i tworzą „kontrrzeczywistość”.

— Ta ich rzeczywistość z faktami nie ma kompletnie nic wspólnego — podkreślił.

Jarosław Kaczyński zwrócił m.in. uwagę, że 3,7-proc. wzrost PKB, którym chwali się obecny rząd, przy rosnącym zadłużeniu to tylko „przyzwoity” wynik. Przypomniał, że w latach 90. i podczas pierwszych rządów PiS tempo wzrostu sięgało 5–7 proc. przy znacznie mniejszym długu.

Skrytykował też plany budowy superszybkich pociągów (350 km/h). Dodał, że większość pociągów pochodziłaby od zagranicznych producentów (m.in. Siemens), a nie z polskich fabryk.

— Wiadomo, o co tu chodzi — mówił, jednoznacznie sugerując interes zagranicznych producentów.
Lider największej partii opozycyjnej odniósł się do oskarżeń o rzekome kradzieże pieniędzy z budżetu w czasach rządu PiS (obecny rząd mówi o 100–200 mld zł). — To są po prostu brednie, bzdury — oświadczył Jarosław Kaczyński. Przyznał jednocześnie, że w jego obozie też pojawiały się nieprawidłowości, ale podkreślił, że były szybko ścigane i karane przez prokuraturę.

Fot. Andrzej Sprzączak

„Nieudolność i lenistwo”

Prezes PiS na spotkaniu w Olsztynie mocno podkreślał obronę tradycyjnych wartości. Wskazywał zagrożenia płynące z lewicowych ideologii. Mówił o powiększającej się „przepaści” między elitami a resztą społeczeństwa.
Oświadczył, że należy zdecydowanie bronić Polaków przed narzucanymi zmianami. Jako przykład negatywnych trendów podał politykę edukacyjną obecnej władzy. Krytykował działania minister Barbary Nowackiej.

— Ona naprawdę wprowadza nieudolność i lenistwo, do tego jeszcze dochodzi seksualizacja dzieci. To jest horrendum! — grzmiał prezes PiS.

W kontekście bezpieczeństwa i migracji Jarosław Kaczyński zwracał uwagę, że Polska zachowała porządek, który przyciąga uwagę zagranicznych obserwatorów. Przytoczył przykład młodej influencerki, która zrezygnowała z propozycji przeprowadzki do Los Angeles, bo w Polsce – a konkretnie w Szczecinie – znalazła „czyste i bezpieczne” miejsce do życia.

Podkreślił, że Polska nie zamierza przyjmować nieograniczonej fali imigrantów, wyjaśniając, że priorytetem są osoby wysoko wykwalifikowane i przydatne krajowi. Wyliczając absurdy, które dzieją się w Europie, wskazał przykład Szkocji, gdzie zakazano modlitwy w prywatnych domach w odległości 500 metrów od klinik aborcyjnych.

Dorobek trzydziestu lat

W znaczącej części wystąpienia prezes PiS skupił się na polityce zagranicznej i przyszłości swojego ugrupowania. Ostrzegał, że Unia Europejska szykuje nowe traktaty znacznie ograniczające suwerenność państw narodowych. Przypomniał, że Polska dobrowolnie zrzekła się części kompetencji, przystępując do UE, ale teraz trzeba walczyć o to, co pozostało.

— Musimy się obronić i przed zamachem na nasz dorobek ostatnich trzydziestu lat — przestrzegał.
Jego zdaniem w UE dominuje koncepcja silnego centralizmu, którą trzeba powstrzymać. Jednocześnie zapewnił, że PiS przygotowuje nowy program rozwoju kraju, łączący szybki wzrost gospodarczy ze sprawiedliwością społeczną i konserwatywnymi wartościami.

— Będziemy przygotowani... by naprawić naszą gospodarkę, umocnić naszą praworządność, obronić naszą demokrację — zadeklarował prezes PiS.

Zaznaczył, że partia będzie szukać sojuszników spośród tych, którzy nie niszczą Polski. Mówił o większości zdolnej zmienić konstytucję. Zapowiedział intensywną mobilizację przed kolejnymi wyborami. Kiedy na koniec trwającego blisko godzinę wystąpienia zapytał salę: „Zwyciężymy?”, hotel Kopernik długo rozbrzmiewał gromkimi oklaskami i skandowanym hasłem: „Zwyciężymy!”.

W dobrej formie

Podczas spotkania lider PiS był w wyraźnie dobrej formie. Żartował też ze swojego wieku, porównując się do starszego od niego o trzy lata Donalda Trumpa.

— Trump jest taki, jak każdy widzi. Różne rzeczy mówi. Jest niezwykle energiczny, jestem od niego trzy lata młodszy i zazdroszczę mu. I nie tej fortuny, tylko tej formy — mówił. — Przypominam jednocześnie, że wszedłem właśnie w wiek starczy. 76 lat to jest przekroczenie 75, a do 75 to jest jeszcze wczesna starość — mówił wyraźnie rozbawiony.

Wielu działaczy PiS z regionu po zakończeniu oficjalnej części wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Olsztynie zostało na mniej formalnym, zamkniętym spotkaniu ze swoim liderem, które trwało do późnych godzin nocnych.

Jan Berdycki