Wtorek, 25 lutego 2020. Imieniny Almy, Cezarego, Jarosława

Nie zapłacisz, punkty zostaną. Rząd chce zmobilizować kierowców do płacenia mandatów

2019-12-03 18:52:53 (ost. akt: 2019-12-03 18:59:32)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Żaden kierowca nie lubi płacić mandatów. Dlatego, niestety, prawie co drugi tego nie robi. Rekordzista ma na swoim koncie aż 330 mandatów do zapłacenia. Ale ministerstwo ma pomysł, żeby jednak płacić za swoje przewinienia.

Rząd szykuje bat, który wielu może zaboleć… Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ma pomysł, jak zmobilizować Polaków do płacenia mandatów. Bo, jak podaje, dziś udaje się ściągnąć należność jedynie od 63 proc. z nich. Skarb Państwa traci... Tylko w 2018 roku aż 757 mln zł. To 6,7 miliona nieopłaconych mandatów.

Dlatego resort chce „zamrozić” punkty karne, które nie znikną z konta kierowcy, dopóki nie opłaci on mandatu. Dzisiaj jest inaczej — kierowca za wykroczenie otrzymuje mandat i punkty karne, które się kumulują. Po roku od wykroczenia, punkty znikają niezależnie od tego, czy mandat został zapłacony, czy też nie.

Dodatkowo kierowca może zapisać się na specjalne zajęcia w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, które "skasują" mu 6 punktów. W nowych przepisach będzie to niemożliwe, dopóki wszystkie mandaty nie zostaną opłacone. A przypomnijmy, że po zebraniu 24 "oczek" traci się prawo jazdy.

— I tego właśnie boję się najbardziej. Mandaty zawsze opłacam w terminie. Oczywiście nie jestem zadowolona z tego powodu, ale trudno. Szybko jednak zapominam, że uszczuplił mi się portfel. Znacznie dłużej przeżywam przyznane mi punkty — przyznaje Alicja z Olsztyna. — Myślę, że każdy kierowca czuje podobnie. Ostatnio zawróciłam na zakazie i otrzymałam 6 punktów. Miesiąc później przekroczyłam prędkość w terenie zabudowanym. Znowu dostałam 6 punktów. Mam teraz 12 i bardzo się martwię, żeby nie złapać kolejnych. Ratuje mnie myśl, że po roku wszystko się wyzeruje. Bo mimo kilku wpadek uważam się za porządnego kierowcę. Ale są też tacy, którzy przepisy ruchu drogowego mają za nic. Nie robią też na nich wrażenia mandaty. Bo i tak ich nie płacą. I im również punkty zerują się po roku.

Jak podaje NIK, od 2016 do 2018 roku odnotowano przypadki nałożenia ponad 330 mandatów na tego samego ukaranego. Czterech liderów uzyskało aż 500 grzywien. W jednym z przypadków łączna suma kar przekroczyła kwotę 147 tys. zł.

A dlaczego mamy problem z opłacaniem mandatów? Niektórzy liczą, że przez opieszałość urzędników albo poprzez bałagan w papierach mandat się przedawni. Faktycznie istnieje taka możliwość, na co też zwraca uwagę NIK. Większość z niepłaconych mandatów zostaje przedawnionych, co zgodnie z prawem następuje już po trzech latach od czasu nałożenia kary.

Zobacz także: Rząd kręci bat na piratów Rząd kręci bat na piratów O tym, że rząd zajmie się kwestią piratów drogowych premier poinformował już podczas swojego expose. Konkrety pojawiły się w zasadzie błyskawicznie. Mandaty...
— Dużo jeżdżę po Polsce, bo zdarza mi się, że dostaję mandaty. Opłacam je, bo gapowe trzeba płacić — przyznaje Michał z Olsztyna. — Raz jednak zapomniałem. Znalazłem kwit po ponad roku i aż zrobiło mi się zimno na karku. Pierwsze co pomyślałem: przyjdzie do mnie komornik. Ale kolega powiedział mi wtedy: „nikt się jeszcze nie odezwał, więc poczekaj. Gdy dostaniesz ponaglenie, zapłacisz i już”. Pomyślałem, że raz kozie śmierć, więc czekam. I mam cichą nadzieję, że się nie doczekam.

Zdarza się też, że uregulowaniem mandatu może zająć się komornik. Jednak w większości przypadków takie sprawy są podejmowane przez naczelnika urzędu skarbowego właściwego dla miejsca zameldowania osoby ukaranej mandatem. Koszty windykacji zaległego mandatu wynoszą zwykle kilka procent wartości kary pieniężnej. Potrafią one lawinowo wzrosnąć, jeśli nie będziemy reagować na pisma i wezwania do zapłaty. Gorzej sprawa ma się z odsetkami. Roczna zwłoka w opłaceniu mandatu może wynieść około 100 zł, a już kilkuletnie zaleganie z opłatami to koszt nawet kilkuset złotych.

Polacy jednak i tak nie mają aż tak źle. Narzekają na wysokość mandatów, ale biorąc pod uwagę średnią europejską, taryfikator mandatów w Polsce jest niezwykle łagodny. Maksymalny mandat za pojedyncze wykroczenie drogowe nie może być wyższy niż 500 zł. W przypadku tzw. zbiegu wykroczeń (kilku wykroczeń popełnionych przez kierowcę), maksymalna wysokość mandatu wzrasta do 1000 zł. Wyższą karę kierowca może zapłacić jedynie w przypadku, gdy sam odmówi przyjęcie mandatu lub gdy policjant z uwagi na powagę popełnionego wykroczenia skieruje sprawę do sądu. Wówczas sąd po jej rozpatrzeniu może nałożyć na kierowcę karę nawet w wysokości 5000 zł.

— Gdy w towarzystwie pada pytanie, kiedy nie trzeba płacić mandatu, każdy ma swoją teorię. A jak jest naprawdę wedle obowiązujących przepisów? Kara ulega przedawnieniu po trzech latach. Po tym czasie sprawca może odetchnąć z ulgą i nie uniknąć uregulowania należności — zauważa Paweł Bijata, specjalista od motoryzacji i bloger. — Należy jednak pamiętać, że w takich przypadkach urzędnicy potrafią być nadgorliwi i trzeba na przedawnienie się powołać.

ADA ROMANOWSKA
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xuq #2829858 | 88.156.*.* 4 gru 2019 17:46

    Oczywiście zależy od kalibru ale 330 mandatów to patologia systemowa.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Antek #2829553 | 83.28.*.* 4 gru 2019 10:23

    Nie płacić krwiopijcom , bo będą leżeć na Teneryfie i będą się z nas śmiać i witaj dojna zmiano

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. obywatel #2829545 | 5.173.*.* 4 gru 2019 10:15

    Pozdrowienie dla Myślącego policjanta nie wolno kierować pomiaru gdzie przed nim stoi metalowy znak wszystkie pomiary są niewiarygodne mogły powodować odbicia fali radaru i zawyżać prędkość

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Dafid #2829484 | 5.173.*.* 4 gru 2019 09:00

    Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (prywatna działka :) ) 100,- 3pkt - Przejście na czerwonym świetle 50,- 1pkt Obsikanie radiowozu dla zasady 500,- 10pkt Znieważenie pracownika Gestapo 500,- 10pkt KOCHAM OLSZTYN MOJĄ MAŁĄ RADZIECKĄ REPUBLIKE !!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. łupać + #2829478 | 91.160.*.* 4 gru 2019 08:44

    Jest super jest super więc o c0 ci chodzi jest SUPER

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (18)