Czwartek, 12 grudnia 2019. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Polski czosnek wyrósł w Egipcie, a seler przyjechał z Holandii. Inspekcja Handlowa przedstawia wyniki kontroli oznakowania żywności

2019-10-02 16:05:00 (ost. akt: 2019-10-02 14:26:24)
Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Autor zdjęcia: Archiwum

— Informacja o kraju pochodzenia jest istotna dla wielu konsumentów, często wpływa na decyzję o zakupie i nie powinna wprowadzać w błąd. Do UOKiK docierały liczne sygnały o nieprawidłowościach w tym zakresie, dlatego zleciłem Inspekcji Handlowej przeprowadzenie kontroli — mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jedna z kontroli odbyła się w 96 sklepach należących do 18 sieci handlowych. Nieprawidłowości dotyczyły 31 sklepów sieci: Aldi, Auchan, Biedronka, Dino, Hipermarket Bi1, Intermarché, Kaufland, Lewiatan, Lidl, Netto, Polo Market, Stokrotka i Tesco. 118 partii skontrolowanych warzyw i owoców (10,2 proc.) było błędnie oznakowanych krajem pochodzenia.

61 produktów było oznakowanych innym krajem pochodzenia, niż wynikało z dokumentów lub opakowań zbiorczych, w tym 31 niezgodnie z prawdą jako produkty z Polski. Na przykład rzekomo polski seler pochodził z Holandii, o czym informowało opakowanie. Wywieszka przy czosnku mówiła, że pochodzi on z Polski, ale z faktury wynikało, że jest z Egiptu.

Zdarzało się też, że na wywieszce przy produkcie podane było kilka krajów pochodzenia. Na przykład cebula „pochodziła” jednocześnie z Polski, Francji, Holandii i Słowacji, a konsument nie wiedział, który z krajów jest właściwy.

9 partii w ogóle nie miało informacji o kraju pochodzenia.

— Nieprawidłowa informacja o kraju pochodzenia lub jej brak to wprowadzanie konsumentów w błąd. Polacy coraz częściej zwracają na to uwagę, starają się wybierać produkty polskie. Sprzedawcy i dostawcy mniej lub bardziej świadomie wykorzystują ten fakt, przypisując polskie pochodzenie zagranicznym warzywom i owocom. Musimy walczyć z takimi praktykami, żeby konsument zawsze wiedział, co i skąd kupuje. Dlatego kontrole Inspekcji Handlowej są bardzo ważne — mówi Tomasz Chróstny, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kontrole są kontynuowane w kolejnych sklepach należących do sieci handlowych, a jeżeli będą podstawy, mogą pojawić się kary pieniężne nałożone przez Inspekcję Handlową, nawet do 20-krotności średniej krajowej za rok poprzedni.

Warto wiedzieć:
— Na podstawie unijnych przepisów krajem pochodzenia powinny być oznakowane między innymi świeże owoce i warzywa, wołowina i cielęcina, ryby i owoce morza, miód, wino, oliwa z oliwek, jaja, surowe, pakowana wieprzowina, mięso kozie, baranina i drób.
— W Polsce wymagane jest także podawanie kraju pochodzenia wieprzowiny, mięsa koziego, baraniny czy drobiu sprzedawanego na wagę.
— Ziemniaki, zarówno te oferowane na wagę, jak i pakowane, muszą mieć informację o kraju pochodzenia wraz z wizerunkiem flagi tego kraju.
— Znakowanie produktów informacją „Produkt Polski” jest dobrowolne. Można w nich użyć do 25 proc. składników importowanych, jeśli są to surowce nie produkowane w Polsce (np. rodzynki).
— Kontrole oznakowania żywności przeprowadza Inspekcja Handlowa, do której można zgłaszać nieprawidłowości.


Źródło: UOKiK


Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. do malkontentów #2799046 | 195.136.*.* 3 paź 2019 13:08

    to świadome oszustwo żadna pomyłka bo kto wybierze czosnek z Egiptu jak dostępny jest Polski i sprawdzony.A za OSZUSTWO kara dla konkretnej osoby odpowiedzialnej bo jak na market ,to rozejdzie sie po kościach(po regałach raczej)i odbije sie na cenach o ile taka kara jest zauwazlna i brana pod uwagę przez duże sieci(myśle ze wkalkulowuja to w koszt działalności).

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. żaba #2799007 | 88.156.*.* 3 paź 2019 10:37

    Przecież my też sprzedajemy swoje produkty za granicą , należy jednak napisać prawdę , skąd dany produkt pochodzi. Karanie za handel między państwami to idiotyzm i nie prowadzi do niczego dobrego . Chcecie kupować tylko nasze towary zacznijcie od samochodów , jeżeli takowe są.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. a u chlopa #2799006 | 89.228.*.* 3 paź 2019 10:30

    Polskiego gnije, bo niemoze sprzedac, inne kraje dbaja o swojch rolnikow, w 1 kolejnosci swoje warzywa , owoce, gdy zabraknie to wowczas import, tak jak jest na zachodzie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. iuyt #2798991 | 77.253.*.* 3 paź 2019 09:28

    nie powinno być takich nieprawidłowości. Ale nałożenie kar finansowych tak naprawdę odbije się na cenach. Z kolei brak kary finansowej spowoduje, że nadużycia będą się powtarzały. Markety sobie poradzą, wszystko kosztem konsumentów.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. ryneczek #2798989 | 46.170.*.* 3 paź 2019 09:26

    Karać, karać, karać za fałszywe dane...i oszustwo.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (8)