Tobiasz: ten awans nie jest tylko moją zasługą
2025-08-29 09:53:28(ost. akt: 2025-08-29 09:54:41)
PIŁKA NOŻNA\\\ Kacper Tobiasz w dużej mierze przyczynił się do awansu Legii Warszawa do Ligi Konferencji. Bramkarz uważa jednak, że cała drużyna zapracowała na ten sukces. W 4. rundzie eliminacji legioniści wygrali dwumecz ze szkockim Hibernianem, choć w rewanżu doszło do dogrywki.
Piłkarze Legii po zwycięstwie nad Hibernianem w Edynburgu (2:1) byli w komfortowej sytuacji przed rewanżem. Dobrze zaczęli również drugi mecz ze szkocką drużyną. W 13. minucie gola strzelił Wahan Biczachczjan. Wszystko zmieniło się jednak w drugiej połowie, gdy stracili trzy bramki w ciągu 11 minut i przegrywali 1:3.
- Strasznie mocno na nas siedli od początku drugiej połowy. To był silny napór. Przez dwie minuty tylko oni mieli piłkę. Wywalczyli trzy rzuty rożne i w końcu z tego trzeciego padła bramka. Dało im to energię i poszli za ciosem. Trzeba im oddać, że zrobili to perfekcyjnie. Nie potrafiliśmy się przed tym obronić. Wykorzystali swój moment - analizował bramkarz Legii.
W doliczonym czasie, po dośrodkowaniu Rubena Vinagre gola na 2:3 strzelił Juergen Elitim. Dzięki temu rozegrano dogrywkę. Do rzutów karnych nie doszło, gdyż Mileta Rajovic trafił na 3:3. Tobiasz zanotował w tym meczu wiele dobrych interwencji. W samej końcówce obronił strzał Kierona Bowiego.
- Ten awans nie jest tylko moją zasługą, lecz całej drużyny. Oczywiście moją pracą jest bronienie bramki. Generalnie jestem z siebie zadowolony, oprócz początku drugiej połowy. Chciałbym wyciąć te 15 nieszczęsnych minut. Chwała dla nas wszystkich, że udało się to odwrócić i możemy o tym zapomnieć - powiedział Tobiasz.
Niekorzystny dla Legii wynik 1:3 utrzymywał się przez ponad pół godziny.
- Wyobrażałem już sobie, że wracam do domu, a w mediach widzę tytuły typu: blamaż, wstyd, kompromitacja. Na szczęście udało się to wszystko odwrócić. Dwubiegunowość w tym meczu była ogromna. Nie można odmówić nikomu charakteru. Były momenty gorszej gry. To jest normalne. Staramy się eliminować błędy, ale czasem się po prostu nie da. Czuliśmy frustrację, ale najważniejsze, że zachowaliśmy chłodne głowy i walczyliśmy do końca - oznajmił Tobiasz.
Legia trzeci raz z rzędu zagra w Ligi Konferencji, jednak za każdym razem jej awans wisiał na włosku. W 2023 roku po rzutach karnych wyeliminowała duńskie FC Midtjylland. Rozgrywała też wyrównane dwumecze z Broendby i Austrią Wiedeń.
- Miałem wrażenie, że mecz z Hibernianem skończy się na rzutach karnych, ale całe szczęście udało nam się zdobyć bramkę. Chciałbym kiedyś normalnie awansować do Ligi Konferencji. Ale z drugiej strony te emocje i wspomnienia zostaną na zawsze. Wykonaliśmy zadanie, choć wolałbym to zrobić wcześniej. Najważniejsze jest to, że udało się wygrać dwumecz. To na pewno podniesie morale. Nie chcę sobie wyobrażać, co by się działo, jakbyśmy zeszli po 90 minutach z wynikiem 1:3 u siebie - wspomniał bramkarz.
Awans do Ligi Konferencji oznacza, że zwiększyło się prawdopodobieństwo pozostania Tobiasza w Legii. Jego obecny kontrakt obowiązuje do końca sezonu.
- Toczą się rozmowy. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do porozumienia, żeby moja głowa była spokojna. Czuję ogromną wiarę i wsparcie ze strony dyrektora sportowego Michała Żewłakowa i Frediego Bobica oraz trenerów. Jestem tutaj szczęśliwy. Zobaczymy, co czas przyniesie. Ja oczywiście nie zamykam żadnych drzwi, ale dopóki będę zawodnikiem Legii, to zawsze będę oddawał swoje serce, walczył do końca i dawał z siebie maksa - zadeklarował.
Prawdopodobnie ostatni raz w barwach Legii zagrał Jan Ziółkowski. W piątek obrońca poleci do Rzymu, aby przejść testy medyczne i podpisać kontrakt z AS Roma.
- Janek się pożegnał i powiedział, że wylatuje na testy medyczne. Wszyscy życzyliśmy mu powodzenia. Ma tak silny charakter, że da radę w Serie A. Tylko jeszcze trochę musi podjeść, żeby mieć więcej siły, choć jak na to, jak wygląda, to jest bardzo silnym zawodnikiem, przede wszystkim mentalnie. To jest najważniejsze - stwierdził Tobiasz.
Oprócz Legii w Lidze Konferencji zagrają też Lech Poznań, Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa.
- Bardzo się cieszę. Wspomoże to współczynnik polskiej ligi w rankingu UEFA. Walka o mistrzostwo Polski będzie jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej wyrównana. Do tej pory było tak, że mocniejsza drużyna, która nie grała w europejskich pucharach, kończyła ligę na pierwszym miejscu. Jestem bardzo podekscytowany tym sezonem i chciałbym pogratulować wszystkim drużynom, niezależnie od tego, jaką drogę przebyły. Każda drużyna pracuje na to, żeby polska liga stawała się lepsza. Ciekawe jak ten sezon będzie wyglądał - powiedział bramkarz.
Tobiasz w tym sezonie wystąpił w każdym z 13 meczów, cieszy się uznaniem trenera Edwarda Iordanescu i czuje się liderem zespołu.
- To widać gołym okiem. Jak ma się spokój w głowie, to zawsze można się skupić na tym, co najważniejsze. Czuję zaufanie trenera - potwierdził golkiper.
Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban ogłosi powołania na mecze eliminacji MŚ z Holandią i Finlandią w piątek o godzinie 12.
- Kolejka jest tak długa, że trudno mi sobie wyobrazić, że zostanę powołany, aczkolwiek daję z siebie wszystko, żeby do tego doszło. Jak nie teraz, to może uda się za jakiś czas i wtedy jeszcze lepiej będzie to smakowało. Nikt ze sztabu reprezentacji się do mnie nie odzywał - przekazał Tobiasz.
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez