Udany wyjazd do Bułgarii
2025-08-28 23:59:51(ost. akt: 2025-08-29 00:01:26)
PIŁKA NOŻNA\\\ Raków Częstochowa wygrał w Bułgarii 2:1 (1:0) z Ardą Kurdżali w meczu rewanżowym 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. W pierwszym spotkaniu również zwyciężyli wicemistrzowie Polski (1:0) i zagrają w fazie ligowej rozgrywek.
Arda Kyrdżali - Raków Częstochowa 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Peter Barath (2), 1:1 Antonio Wutow (59-karny), 1:2 Ivi Lopez (90+3).
Żółta kartka – Arda Kyrdżali: Georgi Nikołow, Andre Shinyashiki, Patrick Luan; Raków Częstochowa: Bogdan Racovitan, Peter Barath, Jesus Diaz. Żółta kartka za drugą żółtą – Arda Kyrdżali: Georgi Nikołow (70). Czerwona kartka – Arda Kyrdżali: Dimityr Wełkowski (90).
Sędzia: Igor Pajac (Chorwacja). Widzów: około 5 000.
Pierwszy mecz: Raków – Arda 1:0. Awans do fazy ligowej: Raków.
Arda Kyrdżali: Anatoli Gospodinow – Wjaczesław Welew (66. Andre Shinyashiki), Felix Eboa, Celal Huseynov, Dimityr Wełkowski – Swetosław Kowaczew (85. Isnaba Mane), David Idowu (80. Patrick Luan), Serkan Jusein (46. Antonio Wutow), Łyczezar Kotew, Birsent Karagaren (66. Gustavo Cascardo) – Georgi Nikołow.
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski – Bogdan Racovitan, Zoran Arsenic, Stratos Svarnas - Fran Tudor, Peter Barath (74. Marko Bulat), Oskar Repka, Marko Balut, Jean Carlos Silva (79. Adriano Amorim) – Michael Ameyaw (60. Jesus Diaz), Tomasz Pieńko (60. Ivi Lopez) – Jonatan Brunes (79. Leonardo Rocha).
Raków był faworytem dwumeczu z Ardą, ale w pierwszym spotkaniu wicemistrzowie Polski strzelili tylko jednego gola i rewanż w Bułgarii nie wydawał się jedynie formalnością. Zwłaszcza, że rywale w Częstochowie mieli swoje okazje i można się było spodziewać, że u siebie zagrają odważniej, z wiarą na sprawienie niespodzianki.
Podopieczni trenera Marka Papszuna szybko ostudzili zapędy Bułgarów, bo nie minęło 120 sekund a już prowadzili. Peter Barath zdecydował się na strzał zza pola karnego i może nie uderzył idealnie, ale piłka odbiła się jeszcze od Feliksa Eboa i wpadła do siatki obok Anatolija Gospodinowa.
Gospodarze sprawiali wrażenie zagubionych a Raków starał się iść za ciosem i miał świetną okazję na podwyższenie prowadzenia. Po strzale Jonatana Brunesa bramkarz Ardy zdołał końcem palców wybić piłkę, do której dopadł Michael Ameyaw. Skrzydłowy sprytnie oszukał jednego z rywali i zagrał wzdłuż bramki, ale nie było tam nikogo, kto by wepchnął piłkę do siatki.
Z minuty na minutę napór polskiego zespołu malał i w końcu także rywale zaczęli wyprowadzać akcje ofensywne. Po jednej z nich na strzał zdecydował się Serkan Jusein, ale Kacper Trelowski zachował czujność.
Prawdziwe problemy Rakowa zaczęły się w drugiej połowie. Gospodarze podeszli wyżej, zaczęli grać agresywniej z czym zupełnie nie mogli sobie poradzić podopieczni trenera Papszuna. Wicemistrzowie Polski mieli problemy z wyjściem z własnej połowy a Arda atakowała.
Gospodarze nie stwarzali sytuacja, ale w końcu doczekali się gola. Dimityr Wełkowski wpadł w Zorana Arsenica, padł na murawę, a ponieważ wszystko się działo w polu karnym, sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Antonio Wutow i zrobiło się 1:1.
Gol wyraźnie napędził gospodarzy, którzy zaatakowali jeszcze odważniej i jeszcze podostrzyli grę. Nawet chyba za bardzo czego efektem była żółta kartka dla Georgi Nikołowa. Ponieważ było to drugie upomnienie, napastnik Ardy musiał opuścić boisko.
Raków grał w przewadze, ale to nadal Arda dyktowała warunki. Częstochowianie grali brzydko, chaotycznie, notowali wiele strat i nie mogli wszystkiego tłumaczyć fatalnym stanem murawy.
Polski zespół doszedł do głosu dopiero w samej końcówce, kiedy rywale wyraźnie opadli z sił. Raków miał kilka wyśmienitych sytuacji bramkowych, ale seryjnie je marnował. Do siatki trafił dopiero Ivi Lopez, dobijając swój strzał z rzutu karnego, który obronił Gospodinow. Wcześniej za faul czerwoną kartką ukarany został jeszcze Wełkowski i Arda grała w dziewiątkę.
Wynik już się nie zmienił, Raków wygrał i zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji, której losowanie zaplanowane jest na piątek na godz. 13.(PAP)
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez