Trzecioligowy podział punktów
2025-08-29 11:00:00(ost. akt: 2025-08-29 10:41:18)
PIŁKA NOŻNA\\\ Trzecioligowe derby w Wikielcu zakończyły się podziałem punktów, bowiem elblążanie tuż przed końcem meczu stracili bramkę, natomiast w Białej Piskiej kibice przeżyli kolejne rozczarowanie. Tym razem Znicz przegrał z Wigrami.
* Znicz Biała Piska – Wigry Suwałki 2:3 (1:1)
0:1 – Fronczak (7), 1:1 – Lazarets (9), 1:2, 1:3 – Witek (54, 57), 2:3 – Wasilewski (68)
0:1 – Fronczak (7), 1:1 – Lazarets (9), 1:2, 1:3 – Witek (54, 57), 2:3 – Wasilewski (68)
Znicz przeżywa trudne chwile na początku sezonu. Przebudowany latem zespół z Białej Piskiej cały czas gra poniżej oczekiwań. W 5. serii gospodarze ulegli Wigrom, znów prezentując się na boisku słabiej od rywali.
– Dziękuję zawodnikom za walkę i zaangażowanie, bo ja dobrze wiem, że oni walczą tak, jak umieją. Nie jest tak, że komuś się nie chce – mówi Przemysław Łapiński, trener Znicza. – Mamy swoje braki, zaczęły dotykać nas kontuzje i przy naszej kadrze to jest problem. Biorę pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje na boisku. Ja przygotowuję tych zawodników, wykonują polecenia na moim planie meczowym. Nasza sytuacja jest zła. Jako zespół potrzebujemy pomocy w postaci nowym zawodników.
Przed Zniczem kolejne spotkanie na swoim stadionie. W sobotnie popołudnie w Białej Piskiej zamelduje się GKS Wikielec.
– Dziękuję zawodnikom za walkę i zaangażowanie, bo ja dobrze wiem, że oni walczą tak, jak umieją. Nie jest tak, że komuś się nie chce – mówi Przemysław Łapiński, trener Znicza. – Mamy swoje braki, zaczęły dotykać nas kontuzje i przy naszej kadrze to jest problem. Biorę pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje na boisku. Ja przygotowuję tych zawodników, wykonują polecenia na moim planie meczowym. Nasza sytuacja jest zła. Jako zespół potrzebujemy pomocy w postaci nowym zawodników.
Przed Zniczem kolejne spotkanie na swoim stadionie. W sobotnie popołudnie w Białej Piskiej zamelduje się GKS Wikielec.
* GKS Wikielec – Olimpia Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 – Wierzba (5), 1:1 – Bosse (88); czerwona kartka: Bartosz Dąbrowski (41 Wikielec, za faul)
0:1 – Wierzba (5), 1:1 – Bosse (88); czerwona kartka: Bartosz Dąbrowski (41 Wikielec, za faul)
Olimpia była o krok od odniesienia trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu. Ostatecznie wyjazd zakończył się remisem 1:1, a trener Damian Jarzembowski nie szczędził ostrych słów, podsumowując występ swojego zespołu.
Stały fragment gry staje się mocną bronią Olimpii Elbląg w tym sezonie, bo nad głowami rywali potrafi górować Dawid Wierzba. W środowym meczu z GKS Wikielec elblążanie skopiowali sytuację, w której objęli prowadzenie w rozgrywanym zaledwie cztery dni wcześniej pojedynku z rezerwami Jagiellonii Białystok. Była dopiero 5. min, gdy piłka zagrana z rzutu wolnego przeleciała kilkadziesiąt metrów, a kapitan Olimpii ustawił się na tyle umiejętnie, że zdołał skierować ją głową do siatki. Gospodarze doskonale wiedzieli, że w takiej sytuacji zagrożenie ze strony Wierzby jest ogromne, a mimo to nie potrafili zażegnać niebezpieczeństwa.
Olimpia mocno zaczęła mecz, obejmując prowadzenie, a pod koniec pierwszej połowy otrzymała kolejny ważny argument do odniesienia ligowego zwycięstwa. W 41 min. bezpośrednią czerwoną kartę obejrzał Bartosz Dąbrowski, a to oznaczało jeszcze większe kłopoty gospodarzy, którzy już po raz drugi w tym sezonie musieli grać do ostatniego gwizdka w osłabieniu.
Po przerwie miejsca na boisko było nieco więcej, a oba zespoły stworzyły po kilka okazji bramkowych. Wynik długo się nie zmieniał, ale w końcówce GKS dopiął swego. Gol znów padł po stałym fragmencie gry, a udział w doprowadzeniu do remisu miał z kolei „fachura” od wolnych w ekipie z Wikielca. Mateusz Jajkowski krótko rozegrał piłkę z kolegą, a potem zacentrował w pole karne. Dośrodkowanie trafiło wprost na głowę Alexsandra Bosse, który po chwili przyjmował gratulacje z okazji debiutanckiego trafienia w barwach GKS i uratowania remisu.
– Straciliśmy w Wikielcu dwa bardzo ważne punkty – ocenił Damian Jarzembowski, trener Olimpii. – Zabrakło nam charakteru, dojrzałości i cwaniactwa, by domknąć mecz golem na 2:0. Kilka osób bardzo mnie rozczarowało. Pasywność i bierność to jest to, czego nie cierpię w piłce nożnej. Za naszą postawę w drugiej połowie zostaliśmy bardzo mocno ukarani.
Szkoleniowiec Olimpii był w podłym nastroju, bo dla niego spotkanie z GKS było powrotem na stare śmieci, w Wikielcu pracował przecież przez trzy lata i z pewnością zależało mu na pokazaniu się z dobrej strony ze swoim nowym zespołem.
Elblążanie mają czego żałować, bo byli o krok od dołączenia do ścisłej czołówki tabeli. Okazja do rehabilitacji już w sobotnie popołudnie. Rywalem w 6. kolejce będzie KS Wasilków, czyli beniaminek z Podlasia. Po słowach Damiana Jarzembowskiego w Wikielcu nie ma szans, by tym razem któryś z jego graczy, po piłkarsku, przeszedł obok meczu.
* Pozostałe wyniki 5. kolejki: KS Wasilków – Legia II Warszawa 3:1, Broń Radom – Widzew II Łódź 1:1, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – GKS Bełchatów 3:1, Jagiellonia II Białystok – Ząbkowia Ząbki 1:5, Warta Sieradz – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:1, Wisła II Płock – ŁKS Łomża 2:1, KS CK Troszyn – Mławianka Mława 2:2.
* 6. kolejka, sobota: Olimpia - Wasilków (15), Znicz - Wikielec (17), Łomża - Broń (15), Mławianka - Świt (17), Wigry - Wisła II (19:47), Ząbkovia - Troszyn (16); niedziela: Lechia - Bełchatów (12), Legia II - Jagiellonia II (12), Widzew II - Warta (12).
Stały fragment gry staje się mocną bronią Olimpii Elbląg w tym sezonie, bo nad głowami rywali potrafi górować Dawid Wierzba. W środowym meczu z GKS Wikielec elblążanie skopiowali sytuację, w której objęli prowadzenie w rozgrywanym zaledwie cztery dni wcześniej pojedynku z rezerwami Jagiellonii Białystok. Była dopiero 5. min, gdy piłka zagrana z rzutu wolnego przeleciała kilkadziesiąt metrów, a kapitan Olimpii ustawił się na tyle umiejętnie, że zdołał skierować ją głową do siatki. Gospodarze doskonale wiedzieli, że w takiej sytuacji zagrożenie ze strony Wierzby jest ogromne, a mimo to nie potrafili zażegnać niebezpieczeństwa.
Olimpia mocno zaczęła mecz, obejmując prowadzenie, a pod koniec pierwszej połowy otrzymała kolejny ważny argument do odniesienia ligowego zwycięstwa. W 41 min. bezpośrednią czerwoną kartę obejrzał Bartosz Dąbrowski, a to oznaczało jeszcze większe kłopoty gospodarzy, którzy już po raz drugi w tym sezonie musieli grać do ostatniego gwizdka w osłabieniu.
Po przerwie miejsca na boisko było nieco więcej, a oba zespoły stworzyły po kilka okazji bramkowych. Wynik długo się nie zmieniał, ale w końcówce GKS dopiął swego. Gol znów padł po stałym fragmencie gry, a udział w doprowadzeniu do remisu miał z kolei „fachura” od wolnych w ekipie z Wikielca. Mateusz Jajkowski krótko rozegrał piłkę z kolegą, a potem zacentrował w pole karne. Dośrodkowanie trafiło wprost na głowę Alexsandra Bosse, który po chwili przyjmował gratulacje z okazji debiutanckiego trafienia w barwach GKS i uratowania remisu.
– Straciliśmy w Wikielcu dwa bardzo ważne punkty – ocenił Damian Jarzembowski, trener Olimpii. – Zabrakło nam charakteru, dojrzałości i cwaniactwa, by domknąć mecz golem na 2:0. Kilka osób bardzo mnie rozczarowało. Pasywność i bierność to jest to, czego nie cierpię w piłce nożnej. Za naszą postawę w drugiej połowie zostaliśmy bardzo mocno ukarani.
Szkoleniowiec Olimpii był w podłym nastroju, bo dla niego spotkanie z GKS było powrotem na stare śmieci, w Wikielcu pracował przecież przez trzy lata i z pewnością zależało mu na pokazaniu się z dobrej strony ze swoim nowym zespołem.
Elblążanie mają czego żałować, bo byli o krok od dołączenia do ścisłej czołówki tabeli. Okazja do rehabilitacji już w sobotnie popołudnie. Rywalem w 6. kolejce będzie KS Wasilków, czyli beniaminek z Podlasia. Po słowach Damiana Jarzembowskiego w Wikielcu nie ma szans, by tym razem któryś z jego graczy, po piłkarsku, przeszedł obok meczu.
* Pozostałe wyniki 5. kolejki: KS Wasilków – Legia II Warszawa 3:1, Broń Radom – Widzew II Łódź 1:1, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – GKS Bełchatów 3:1, Jagiellonia II Białystok – Ząbkowia Ząbki 1:5, Warta Sieradz – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:1, Wisła II Płock – ŁKS Łomża 2:1, KS CK Troszyn – Mławianka Mława 2:2.
* 6. kolejka, sobota: Olimpia - Wasilków (15), Znicz - Wikielec (17), Łomża - Broń (15), Mławianka - Świt (17), Wigry - Wisła II (19:47), Ząbkovia - Troszyn (16); niedziela: Lechia - Bełchatów (12), Legia II - Jagiellonia II (12), Widzew II - Warta (12).
PO 5 KOLEJKACH
1. Ząbkovia 12 17:7
2. Łomża 12 15:7
3. Legia II 10 12:7
4. Wisła II 9 10:6
5. Warta 9 9:5
6. Wigry 9 9:8
7. Świt 9 9:9
8. Olimpia 8 8:7
9. Lechia 7 11:8
10. Widzew II 7 13:11
11. Wasilków 6 5:12
12. Wikielec 5 7:8
13. Bełchatów 5 10:14
14. Mławianka 5 8:14
15. Troszyn 4 8:10
------------------------------
16. Broń 4 8:10
17. Jagiellonia II 4 6:11
18. Znicz 1 6:16
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez