Najpierw rachunki, potem ubranie

2021-07-26 13:37:16 (ost. akt: 2021-07-26 13:03:11)
Młodzi Polacy częściej kupują ubrania niz starsi

Młodzi Polacy częściej kupują ubrania niz starsi

Autor zdjęcia: pixabay

Polacy na ubrania wydają jedynie 83 zł miesięcznie. To znaczy, że jesteśmy minimalistami, myślimy ekologicznie, czy nas po prostu na nie... nie stać? O opinię poprosiliśmy dr. Waldemara Kozłowskiego, ekonomistę z UWM.
„Nie mam się w co ubrać” — czy jest na świecie osoba, która nie wypowiedziała kiedyś tego zdania, otwierając szafę pełną ubrać? Co ciekawe, podobno regularnie nosimy jedynie 57 proc. ubrań, jakie posiadamy. Aż 5 proc. wiszących w szafach Polaków rzeczy ma na sobie metki.

Z danych Euromonitor International, wynika, iż średnio na ubrania wydajemy około 1000 zł rocznie, czyli około 83 zł miesięcznie.
Zbliżone kwoty na ubrania i obuwie wydają Czesi i Słowacy. Niemcy natomiast na modę wydają trzy razy tyle co my. A Brytyjczycy i Austriacy cztery razy więcej od nas. Bardziej oszczędni od nas w swych wydatkach są: Bułgarzy, Węgrzy i Serbowie.

Jesteśmy ekologiczni, czy po prostu...biedni? — Podejrzewam, że podejście ekologiczne jeśli chodzi o ubrania, jeszcze w Polsce słabo funkcjonuje. Nie myślimy w ten sposób: „Jeśli kupię ciuch, to ileś drzew zniknie z powierzchni Amazonii” .To jeszcze mrzonka, a nie świadome działanie — odpowiada dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM. — Jestem z Pokolenia X (pokolenie urodzonych w drugiej połowie XX - red.), a to pokolenie kupowało jedne spodnie na trzy lata. Dzisiaj pokolenie Y i Z, czyli młodzi ludzie muszą mieć wszystko pod kolor. Wydaje mi się, że młody Polak wydaje prawie tyle co Brytyjczyk, Niemiec itd. Natomiast starsze pokolenia są mniej potrzebujący jeśli chodzi o modowe trendy.

Zdaniem Waldemara Kozłowskiego, w strukturze naszych wydatków i przychodów ubrania nie zajmują pierwszej pozycji.— Większość pieniędzy wydajemy na utrzymanie się, na rachunki. Nie zarabiamy tyle, co Niemcy. I mamy inną strukturę wydatków. Ubranie staje się czymś, co sprawi przyjemność. Kupimy je, najpierw opłacimy prąd, gaz i zaspokoimy inne podstawowe do życia potrzeby. Nie są dla nas tak ważne i pilne, żeby je kupować. Jesteśmy społeczeństwem, które nie do końca stać na to, żeby traktować ubrania jak fanaberię.

Jednak przedstawiciele pokolenia Z znacznie częściej i chętniej wzbogacają swoje szafy o nowe ubrania. Z badań przeprowadzonych przez firmę badawczą KPMG wynika, że aż blisko 80 proc. młodych ludzi kupuje nową rzecz raz na trzy miesiące. Podążają za najnowszymi trendami i są na bieżąco z nowinkami modowymi. Jednocześnie powoli zwiększa się ich świadomość ekologiczna.

Trzeba wiedzieć, że każdego roku blisko 39 mln ton ubrań ląduje w spalarniach i na wysypiskach śmieci, a branża mody, to, po przemyśle naftowym, druga najbardziej degradująca środowisko gałąź przemysłu. Pranie i pielęgnacja odzieży odpowiadają za jedną trzecią naszego śladu węglowego, a ponad 25 proc. ubrań kupowanych przez gospodarstwa domowe ląduje w koszu. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez WRAP, czyli Waste & Resources Action Programme, organizację utworzoną w 2000 roku, której celem jest promowanie zrównoważonej gospodarki odpadami.

Jak konsumenci traktują swoje ubrania? Zlecone przez Procter & Gamble badania wykazały, że chociaż 40 proc. osób planowało nosić zakupione ostatnio przez siebie ubranie przynajmniej 30 razy, to tak naprawdę ponad jedna trzecia z badanych wyrzucała je już po kilkukrotnym założeniu (mniej niż 10 razy). Jak kupujący to tłumaczą? Uważają, że pozbywają się ubrań, bo tracą one swój kształt, zaczynają blaknąć i się starzeć (70 proc. respondentów)
Według autorów badań wskazuje to na potrzebę znaczącej zmiany nawyków wśród klientów. Zmianę zapowiedziało 90 proc. badanych.

Co by to dało polskiej gospodarce? Według ekspertów, wydłużenie cyklu życia ubrań o zaledwie 10 proc. pozwoliłoby zaoszczędzić 150 milionów litrów wody rocznie i zmniejszyć o 3 miliony ton rocznie stężenie CO2 w atmosferze. Tymczasem wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Procter & Gamble wykazują, że jedna trzecia konsumentów wyrzuca ubrania po kilkakrotnym założeniu, przyspieszając ich drogę na wysypiska.
Gdybyśmy prali w krótkich cyklach i niskiej temperaturze, to nasze ubrania dłużej zachowałyby jakość. Aż 80 proc. zużycia energii przy praniu wykorzystywana jest bowiem na ogrzewane wody, zatem obniżając temperaturę prania, zużywa się mniej energii.

Odpowiedzią ta ten problem mają być wypożyczalnie, które z jednej strony dają szerokiej rzeszy klientek dostęp do projektów dotąd cenowo nieosiągalnych, a z drugiej - ograniczają ich produkcję.

Czy pandemia koronawirusa ograniczyła shopping naszych rodaków?


Co trzeci badany zmniejszył w czasie pandemii wydatki na odzież, a co czwarty – na obuwie- wynika z najnowszego badania ARC Rynek i Opinia. W czasie pandemicznym zakupy przenieśliśmy do sieci. Aż 73 proc. badanych kupowało w trakcie pandemii odzież online. Odsetek osób kupujących odzież online w najstarszej badanej grupie wiekowej (45-65 lat) był również wysoki i wynosił 66 proc.

Kamila z Olsztyna opowiada, że pandemia uświadomiła jej, jak wiele ubrań w jej szafie, to zwykła zachcianka. — Okazało się, że wystarczy kilka ubrań w szafie, żeby zrobić codziennie fajną i ciekawą stylizację. W pandemii mocno skurczyły mi się zarobki i nagle przestało mnie być stać na kolejną sukienkę czy torebkę. A żyję tak samo szczęśliwie — zapewnia.

Po co decydujemy się na kolejne zakupy, skoro szafy wielu z nas pękają w szwach? Po pierwsze kuszą nas obniżki i promocje. A po drugie w ten sposób poprawiamy sobie humor. Z tym walczy m.in. Ania Grzelczak, popularna vlogerka, która promuje zrównoważony styl życia. ekologiczne zachowania i slow fashion. Udowadnia, że strój kąpielowy sprzed 15 lat czy buty sprzed 23 lat można nadal z powodzeniem nosić, jeśli nie są zniszczone.

AT

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dis #3071762 29 lip 2021 08:38

    „Nie mam się w co ubrać” — czy jest na świecie osoba, która nie wypowiedziała kiedyś tego zdania, otwierając szafę pełną ubrać? - Tak, większość mężczyzn.

    odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5