Szósta wiosenna porażka Kaczkana Huraganu Morąg

2021-04-26 13:04:01 (ost. akt: 2021-04-26 13:08:29)
Piłkarze Kaczkana Huraganu Morąg ponieśli już szóstą porażkę tej wiosny

Piłkarze Kaczkana Huraganu Morąg ponieśli już szóstą porażkę tej wiosny

Autor zdjęcia: mart

Zmiana na stanowisku trenera na niewiele się zdała w zespole morąskiego trzecioligowca. Morążanie nie mogą wydostać się ze strefy spadkowej. Ostatnio remisy przeplatają porażkami i pozostają na przedostatnim miejscu w grupie spadkowej.
W ośmiu wiosennych spotkaniach Kaczkan Huragan poniósł sześć porażek i dwukrotnie zremisował. Remisy morąskiemu zespołowi przytrafiły się pod wodzą nowego szkoleniowca Andrzeja Malesy, który na tym stanowisku zastąpił Marcina Zmiarowskiego. Obiektywnie trzeba jednak stwierdzić, że dużej różnicy w poczynaniach piłkarzy z Morąga nie widać. Zresztą najlepiej świadczy o tym ligowa klasyfikacja.

Podczas 26. kolejki spotkań morążanie zrobili kolejny krok w kierunku spadku do IV ligi. W pojedynku z Błonianką Błonie zagrali osłabieni brakiem swojego kapitana Pawła Galika, który „odpoczywał” za zbyt dużą liczbę żółtych kartek na koncie. Podczas konfrontacji z zespołem z Mazowsza przez ponad 20 minut piłkarze niewiele widzieli na boisku, ponieważ nad stadionem miejskim w Morągu sypał śnieg.

Goście już w 8. min mogli objąć prowadzenie, ale strzał zawodnika Błonianki w bok odbił Paweł Rybski. Kolejną szansę zespół z Błoni miał w 20. min, jednak po tym jak zakotłowało się w polu karnym morążan piłka obok słupka opuściła boisko.

Sześć minut później morążanie wykonywali pierwszy rzut rożny. Po dośrodkowaniu trochę szczęścia zabrakło Rafałowi Maćkowskiemu. Grający z opaską kapitańską pomocnik z głowy strzelił niecelnie obok słupka. Za kilka chwil boiskowe wydarzenia przeniosły się pod bramkę gospodarzy. Błonianka przeprowadziła akcję prawą stroną, piłka spod linii końcowej została dośrodkowana za dalszy słupek, gdzie czekał Marin Gregorowicz i głową poza zasięgiem morąskiego bramkarza strzelił na 0:1.

Goście wynik spotkania na 0:2 ustalili zaraz na początku drugiej części gry. Gregorowicz zabawił się z kilkoma morąskimi piłkarzami, ograł ich jak dzieci i wszystko sfinalizował swoim drugim golem na stadionie w Morągu. Gospodarzom natomiast przez niemal całą drugą połowę brakowało pomysłu na rozmontowanie defensywy Błonianki.

* Kaczkan Huragan Morąg – Błonianka Błonie 0:2 (0:1)

0:1, 0:2 – Gregorowicz (33, 49)
Kaczkan Huragan: Rybski – Kochalski (46 Stankiewicz), Szczudliński, Raben, Balewski, Maćkowski, Dec (65 Bucio), Sendlewski, Aerts, Mensah, Roseboom

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5