Cukier krzepi. A może wnerwia? [FELIETON]

2021-10-23 20:35:25 (ost. akt: 2021-10-22 12:54:42)
Da się zjeść ciastko i mieć ciastko?

Da się zjeść ciastko i mieć ciastko?

Autor zdjęcia: pixabay.com

I jak tu być mądrym w tym mądrym świecie? O cukrze powiedziano już wszystko. I wszystko najgorsze. A człowiek i tak traci rozum, gdy ma ochotę na słodkie. Zatem da się zjeść ciastko i mieć ciastko?
"Cukier krzepi". To najsłynniejsze hasło reklamowe przedwojennej Polski. Proste i wpadające w ucho. Konkretne i słodkie. I całkiem opłacalne dla spryciarza, który przekonał całą Polskę, że cukier to lekarstwo. I nieźle na tym zarobił. Melchior Wańkowicz za te dwa słowa zainkasował aż 5 tys. przedwojennych złotych. W przybliżeniu to 50 tys. zł dzisiejszych. Ładna sumka, prawda? Dla porównania dobrze opłacany pracownik umysłowy zarabiał wówczas nie więcej niż 400 zł miesięcznie. Na 5 tysięcy nie mógł liczyć nawet prezydent Rzeczpospolitej. Dziś jednak czasy się zmieniły...

Skoro tyle zapłacono człowiekowi za hasło, to może cukier rzeczywiście jest na wagę złota? Żyliśmy w takiej nieświadomości. Cukier sypał się na lewo i prawo. A to do herbaty, a to do wódeczki.

Były też inne hasła promujące cukier: "Matko, nie żałuj dziecku cukru. Wzmacnia kości". Dziś wiemy, że to największe kłamstwo ludzkości. Teraz na szczęście matka Polska jest już świadoma. Jeśli oczywiście chce być świadoma. A Wańkowicz być może w grobie się przewraca. A może mu wszystko jedno... Na szczęście świat się trochę opamiętał. Zmądrzały nie tylko matki Polki, ale i firmy, które pompowały w nas przez lata tony cukru. Niedawno nawet największy producent płatków śniadaniowych ogłosił, że usuwa ze swoich produktów aż 59 mln łyżek cukru. Tak, aż 59 mln! Czyli można produkować z mniejszą ilością cukru
w składzie. Tylko co z tego? Polak i tak zjada 25 łyżeczek cukru dziennie, czyli 45 kg rocznie. Tyle ważą niektóre celebrytki. Wsyp tę ilość do wanny. Fajnie się wypełni.

"Aż tyle? Przecież ja nawet nie słodzę herbaty!" Cukier to taki cwany lis, kryje się w wielu produktach spożywczych. Nie tylko w słodkich ciasteczkach, ale jest również tam, gdzie nie spodziewamy się jego obecności. I nie wystarczy, że to wiemy. Owszem ograniczamy cukry, bo spożywamy mniej „czystego” białego, ale w rzeczywistości fundamentalnie pochłaniamy więcej cukru przetworzonego, który występuje właśnie w słodyczach czy gotowych potrawach. A skoro takiego nie widać, to sercu nie żal?

Cukier krzepi, ale tylko powierzchownie. Bierzemy chwilówkę i nam po prostu dobrze. Jesteśmy na haju. Trudno nam wtedy myśleć o konsekwencjach. Dziś też zjadłam o jedno ciasteczko więcej. No, o dwa ciasteczka, bo były takie smaczne. Z nadzieniem kokosowym, a takie lubię. Było mi fajnie, a potem napadła mnie senność. Akurat, gdy miałam siadać do pracy. I jak tu dać sobie kolejnego kopa? Zjeść kolejne ciasteczko? I tu zaczynają się schody. Tu otwierają się bramy piekieł.

Cukier krzepi. I uzależnia. Wyobraź sobie, że w sklepie możesz kupić kokainę na kilogramy. Dodaje się ją do kaszek dla niemowląt, a jeśli bobas ma kłopoty ze snem, podaje mu się do ssania pieluszkę nasączoną wodą z kokainą. Do tego przeciętny nastolatek przyjmuje dziennie 26 dawek kokainy. Może ją kupić w każdym sklepie, gdzie regały aż uginają się od napojów naszpikowanych kilkoma szotami kokainy. Koka jest też w batonach, które leżą przy kasach. W żelkach, dżemach i płatkach, które są już na detoksie. "Biała dama" jest też w wodzie smakowej. Znajdziesz ją też w ketchupie, chlebie, wędlinie, jogurcie, czy gotowych pierogach. Nierealne, prawda? Ale legalne!

Cukier uzależnia nawet osiem razy bardziej niż kokaina. Poprawia nam samopoczucie. Podobno u ludzi uzależnionych od słodyczy zaobserwowano zmieniającą się aktywność mózgu na ich widok. Zmiany te są porównywalne z tymi u narkomanów sięgających po substancję, od której są uzależnieni. Pewnie czarno na białym pokazał to rezonans magnetyczny. A ja widziałam na własne oczy.

Ostatnio, gdy przyszłam do pracy, zastałam zwisającego kolegę przed komputerem. Miał oczy jak kot ze Shreka, minę nietęgą i drżący głos. Ledwo żył. Mówił jedno: słodyczy! Załatwiłam. Gdy pokazałam mu torebkę z ciastkami, z kota przemienił się w lamparta. Oprzytomniał na sam widok słodkiego. Wyprężył pierś, naprężył kark i zadrżał mu biceps. Tak, cukier zdecydowanie pobudza pracę umysłową. Krzepi. Wystarczy sam widok. A ciasteczka... smaczne były. Też jadłam, bo niby dlaczego chłopak ma czuć się samotny w tej rozkoszy?

Kolega na pewno nie wie, że całkowity detoks cukrowy wymaga ponad dwóch miesięcy diety. Tyle zajmuje piesza trasa z Olsztyna do Bombaju. Sprawdziłam w Google Maps. Dopiero wtedy, po tych 1500 godzinach marszu, można spokojnie przejść obok czekolady, a po nocach nie śnią się babeczki. Chyba że w Indiach ktoś poczęstuje cię chikki. Taki lokalny słodki przysmak. Wtedy musisz wracać "z buta" z powrotem. Ale, jak mówią, podróże kształcą.

I tak, jak wojaże uczą, tak cukier rzeczywiście krzepi. Tylko że notoryczne odmawianie sobie słodkości z kolei szkodzi. I weź tu bądź mądry w tym mądrym świecie. W czasach Wańkowicza chociażby nie mieliśmy wyrzutów sumienia. Dlatego, żeby dziś spać spokojnie, wymyśliłam nowe hasło reklamowe: "Lubię cukier, ale mnie wnerwia". Koniecznie z hasztagiem, bo mamy przecież XXI wiek. Też tak masz?

Fot. pixabay.com

ADA ROMANOWSKA
a.romanowska@gazetaolsztynska.pl

Sprostowanie
Niniejszym dementuję dwie informacje podane w powyższym felietonie. Po pierwsze, wcale nie wyglądałem jak kot ze Shreka (ani pies ze zdjęcia w tekście), bo w tamten bezcukrowy poranek nawet na to nie miałem siły. Co to, to nie! Po drugie, biceps mógł drżeć tylko w tym ramieniu, którym sięgam (zbyt często!) po słodycze, w drugim jeszcze się mięśnia nie dorobiłem. Podejmuję jednak wyzwanie, wyhoduję drugi, ale już bezcukrowo — do czego i innych zachęcam. Tak jak i do lektury kolejnych felietonów Ady: niskokalorycznych a pożywnych!
dz


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paul Mark #3078682 23 paź 2021 22:26

    Ja tam cukru nie jem bo coraz droższy. Zresztą wolę kaszankę. Cukier jest dobry dla LPG.

    odpowiedz na ten komentarz