Prezydent Olsztyna odpowiada posłance, dlaczego miasto nie może sprzedać szkole działki bez przetargu

2021-10-08 21:10:11 (ost. akt: 2021-10-08 20:47:26)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak/KG

Prezydent mimo wielu próśb i oficjalnych pism, zarówno od radnej, dyrektorki szkoły, jak i posłanki, nie chce wydzierżawić działki na rozbudowę szkoły dla dzieci z zespołem Downa. Piotr Grzymowicz tłumaczy to "coraz trudniejszą sytuacją samorządów".
Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa Strzał w 10 prowadzi Niepubliczne Przedszkole z Oddziałami Integracyjnymi Dziecięce Marzenia od 2013 roku i Niepubliczną Szkołę Podstawową z Oddziałami Integracyjnymi Razem od 2015 roku. W większości chodzą do nich dzieci niepełnosprawne, nie tylko z zespołem Downa, ale także z autyzmem, zespołem Aspergera, afazją ruchową, zespołem FAZ, a także dzieci z rodzin zastępczych i zagrożonych wykluczeniem.

Szkoła nie pobiera czesnego, a opłaty za pobyt dzieci w przedszkolu kształtują się w granicach 20-50 zł. Dzieci z orzeczeniem z tych opłat są zwolnione.

Do tej pory placówka prowadziła edukację tylko w klasach 1-6. Szkole zależy jednak na powiększeniu siedziby, bo stowarzyszenie Strzał w 10 chciałoby rozszerzyć swoją działalność o klasy 7-8. Na to jednaki brakuje miejsca. Dlatego władze placówki zwróciły się do władz Olsztyna o wydzierżawienie działki, która przylega do budynku szkoły. Sprawa miała być o tyle prosta, że działka jest przeznaczona na edukację. Stowarzyszenie chciało postawić w tym miejscu budynek kontenerowy, który spełniałby wszystkie standardy edukacyjne.

Radna Marta Kamińska zasypała ratusz interpelacjami w sprawie wydzierżawienia działki. Prezydent miasta był jednak nieugięty. Mimo wielu prób podejścia do tematu z różnych perspektyw odpowiedź była jedna: nie wyrażam zgody.

Marta Kamińska— Szkoła najpierw prosiła o dzierżawę, czyli o to, żeby miasto użyczyło grunt na długi termin, na przykład 10 lat, i miałoby z tego tytułu stałe przychody. To jest rzecz, która nie obciążałaby budżetu miasta, a stanowiłaby stały dochód z i tak nieużywanego gruntu — mówi radna Marta Kamińska. — Wiem, że sytuacja finansowa miasta jest trudna. Jednak w tej sytuacji miasto może pomóc, jednocześnie w żadnym stopniu nie obciążając się finansowo, a nawet byśmy na tym zyskali. Nie rozumiem oporu ze strony prezydenta — podsumowuje radna

Po nieudanych próbach wydzierżawienia działki działacze Stowarzyszenia Strzał w 10 próbowali odkupić od miasta działkę w trybie bezprzetargowym. Bez skutku. Prezydent tłumaczył, że planowana przez stowarzyszenie zabudowa kontenerowa jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania. Tymczasem działka jest oznaczona symbolem UO, czyli usługi oświaty, więc rozbudowa szkoły pasuje tam idealnie.

Do sprawy włączyła się posłanka Lewicy Razem Paulina Matysiak, która wystąpiła do prezydenta z interwencją w sprawie dzierżawy lub sprzedaży w trybie bezprzetargowym. Parlamentarzystka chciała się dowiedzieć, dlaczego prezydent nie chce wydzierżawić działki i czy konsultował tę sprawę z Radą Miasta. Prezydent odpowiedział m.in, że:

(...) wobec coraz trudniejszej sytuacji samorządów, spowodowanej decyzjami rządu dotyczącymi polityki podatkowej, Gmina Olsztyn zmuszona jest do intensywnego poszukiwania możliwości zwiększania przychodów.
Jedną z nich jest podejmowanie
racjonalnych decyzji co do zbywania gminnych nieruchomości, zgodnie z zasadami prawidłowej, zrównoważonej gospodarki nieruchomościami. Kierując się tymi względami, Gmina odchodzi od bezprzetargowego zbywania nieruchomości z bonifikaty na rzecz przetargów nieograniczonych. Dotyczy to w szczególności tych nieruchomości, które mogą podlegać zabudowie i stanowić samodzielną, funkcjonalną całość, jak to ma miejsce w przypadku działki nr 145-116. Tego typu decyzje spotykają się ze społeczną aprobata.

Ponadto uprzejmie informuje, że decyzja o przeznaczeniu zarówno tej, jak i innych nieruchomości, do sprzedaży w trybie przetargu, należy do wyłącznej kompetencji Prezydenta Miasta i w związku z tym nie było potrzeby jej konsultacji z Radą Miasta.

Jednocześnie chciałbym nadmienić, że z uwagi na ponoszenie przez Gminę olbrzymich kosztów funkcjonowania oświaty — w przeliczeniu na mieszkańca prawdopodobnie najwyższych w kraju — przygotowujemy się do działań reformatorskich skierowanych na racjonalizowanie struktury placówek, ich organizacji, a w konsekwencji ograniczenie wydatków w tym obszarze.

Prezydent tłumaczy swoją decyzję trudną finansową sytuacją miasta, które nie nie może sobie pozwolić na sprzedaż działki w trybie bezprzetargowym. Posłanka Lewicy Razem widzi to inaczej.

— Nie dostrzegam w piśmie dobrej woli ze strony pana prezydenta — mówi posłanka Paulina Matysiak. — Przedstawia on za to suche fakty finansowe, które w przestrzeni publicznej w Olsztynie są bardzo często podnoszone, czyli że miasto nie ma na nic pieniędzy. Jestem w stanie zrozumieć ograniczenia wydatków, bo sam rząd tworzy program, który ma zmniejszyć wpływ pieniędzy do samorządów. Jednak nigdy cięcia wydatków nie powinny odbywać się kosztem dzieci. Miasto nie odzyska już wyprzedanych ziem, ale zawsze trzeba będzie wspierać lokalną oświatę — podsumowuje posłanka

Do tematu wrócimy

Karol Grosz

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bob #3077265 9 paź 2021 09:57

    lewaki macie swojego prezia, ktory zadluzyl olsztyn , ze pare pokolen bedzie splacalo fanberie tramwajowe, lewaki laczcie sie

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) odpowiedz na ten komentarz

  2. Drzymała #3077256 9 paź 2021 01:14

    Postawcie wóz Drzymały!

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz