Interwencja: W Wilimowie koło Olsztyna grasuje wściekły lis. Jedna z mieszkanek trafiła do szpitala

2021-09-17 14:58:34 (ost. akt: 2021-09-21 13:37:02)
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: pixabay

Zadzwonił do nas czytelnik z Wilimowa, który poinformował nas o wściekłym lisie, który terroryzuje mieszkańców osady. Według relacji, jedna z mieszkanek została ugryziona i trafiła do szpitala w Ostródzie. Kto powinien rozwiązać ten problem?
Dziś (piątek 17 września) zadzwonił do redakcji czytelnik z Wilimowa. Mężczyzna poinformował o problemie, który od pewnego czasu mają mieszkańcy wsi.

— Od kilku dni przy jednej z głównych dróg leży lis, który atakuje wszystkich przechodniów. Zwierzę prawdopodobnie jest wściekłe, bo lisy się tak nie zachowują. Niedawno mieliśmy sytuację, kiedy kobieta, która została ugryziona przez lisa trafiła do szpitala zakaźnego w Ostródzie z podejrzeniem wścieklizny — relacjonuje czytelnik — Nie wiemy, co z tym zrobić. Zgłaszaliśmy sprawę do gminy, starostwa, powiatowego inspektoratu weterynarii i kół łowieckich. Każdy rozkłada ręce i przerzuca odpowiedzialność na inny organ — mówi mężczyzna.


Z racji na to, że czytelnik zadzwonił do nas po godz. 14, nie mogliśmy zadzwonić do Urzędu Gminy Jonkowo, bo urzędnicy kończą swoją pracę o 14.

Nawiązaliśmy kontakt ze starostwem powiatowym w Olsztynie, które zdaje sobie sprawę z problemu, jednak jego rozwiązanie nie leży w zakresie jego obowiązków.

— Faktycznie do starostwa wpłynął wniosek odnośnie lisa w Wilimowie, jednak chodziło tu o utrudnianie funkcjonowania zakładu pracy, a nie bezpieczeństwo mieszkańców. Takie sprawy leżą w zakresie gminy, która powinna dbać o bezpieczeństwo mieszkańców — mówi Aneta Świerczowska, dyrektorka wydziału gospodarowania środowiskiem — Docierały do nas sygnały o pogryzionej kobiecie, która trafiła do szpitala. Ta sprawa powinna zostać natychmiast rozwiązana bo tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi — podkreśla dyrektorka.

Sprawa jest o tyle poważna, że w Olsztynie mamy specjalne strefy zagrożone wścieklizną. Dlatego mieszkańcy osady są przerażeni, że urzędnicy, z którymi próbują nawiązać kontakt, bezradnie rozkładają ręce.

Do tematu wrócimy.

Karol Grosz

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paul Mark #3075749 20 wrz 2021 08:10

    A nie sorry. To jednak o chytrym lisku Jarku.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Paul Mark #3075739 19 wrz 2021 20:24

    Bardzo nieładnie o Tyfusku ,co z tego że rudy i na dodatek wściekły?Posłanko Spurek proszę interwencję .

    odpowiedz na ten komentarz