Wiemy, co się stało w Hali Urania. Wszystko szło zgodnie z planem?

2021-09-13 16:07:00 (ost. akt: 2021-09-13 15:56:13)

Autor zdjęcia: Urząd Miasta w Olsztynie

Według oficjalnej informacji nie doszło do zawalenia, tylko do zrzucenia kopuły. Kontrolowanego. Z piątkowych doniesień wiemy również, że jedna osoba trafiła do szpitala. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało.
— Według naszej umowy podpisanej z urzędem miasta, w zakresie naszych prac było m.in. zdemontowanie całej konstrukcji stalowej kopuły i wykonanie jej na nowo. W związku z tym projekt rozbiórek został tak przygotowany, byśmy tę kopułę częściowo opuszczali na dół. Pierwsze większe opuszczenie kawałka kopuły nastąpiło w czwartek popołudniu, a ciąg dalszy w piątek. Wszystko było robione zgodnie z projektem — mówi Andrzej Rosocha kierownik kontraktu Mirbud SA.

Podczas opuszczania kopuły ucierpiał jeden z pracowników, który schodząc po schodach, przestraszył się huku i spadł. Teraz jest w szpitalu na obserwacji, co, jak podkreśla Andrzej Rosocha, jest typowe w takich sytuacjach.

Na placu budowy pojawił się nadzór budowlany, a prace w tej części zostały wstrzymane: — Nadzór, kiedy zdarzy się wypadek, musi podjąć swoje działania, dlatego prace budowlane z tej części zostały wstrzymane. Po przekazaniu odpowiednik dokumentów, prace znowu ruszą. Mamy szczegółowe zalecenie dotyczące aktualnych prac, których przestrzegamy — dodaje Andrzej Rosocha. — Część stalowa została opuszczona na trybuny, co było zgodnie z planem, teraz musimy wyciągnąć te elementy stalowe. Wtedy możemy dokonać rutynowej oceny stanu technicznego elementów żelbetonowych. Musimy zrobić nową kopułę, a że obiekt jest dość leciwy, to ocena stanu jest niezbędna.

Fot. arch. GO

Choć wszystko przebiegało zgodnie z planem, to wiele osób, zwłaszcza okolicznych mieszkańców, było przestraszonych hukiem. Dlaczego nikt nie wiedział o głośnym opuszczeniu konstrukcji? Bo wykonawcy postanowili wykorzystać ładną pogodę i dokończyć pracę w piątek. Przedstawiciele Urzędu Miasta również nie byli poinformowani o terminie tych konkretnych prac budowlanych:
— Wykonawca chciał wykorzystać piątkową ładną pogodę, więc zdecydował się na położenie konstrukcji właśnie wtedy. Wykonawca co tydzień składa raporty i informuje jakie prace będą wykonywane. Nie znaliśmy konkretnej daty i godziny położenia kopuły, więc pod tym kątem mamy pretensje do wykonawcy, bo moglibyśmy to przedstawić opinii publicznej, żeby nie było zdziwienia i domysłów — twierdzi Krzysztof Śmieciński, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Olsztyna.
I dodaje: — Jesteśmy trochę zaniepokojeni sytuacją poszkodowanego pracownika, wolelibyśmy, by do takich sytuacji więcej nie dochodziło.


lew

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paul Mark #3075310 13 wrz 2021 18:13

    Oczywista wina targowicy pełowskiej i LGBT.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-12) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. basilo #3075302 13 wrz 2021 17:17

      Nie ma co szukać dziury w całym. Wykonawca wie co robić.

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) odpowiedz na ten komentarz