Uczniowie wrócili do szkół. Teraz czekają na nauczanie zdalne?

2021-09-01 11:18:37 (ost. akt: 2021-09-01 12:23:52)

Autor zdjęcia: Lidia Wieczorek

1 września wszyscy uczniowie rozpoczęli nowy rok szkolny. Mimo radości z powrotu do szkoły i możliwości spotkania się z kolegami z klasy, część uczniów czeka na powrót nauczania zdalnego. Dlaczego? Powodów jest co najmniej kilka.
— Nauczanie zdalne było fajniejsze. Nie trzeba było tak wcześnie wstawać. Teraz codziennie będę musiał dojeżdżać z innego miasta, więc jeśli mam zajęcia na 8, to o 5:30 muszę wstawać — mówi uczeń trzeciej klasy z III Liceum Ogólnokształcącego.

— Ja akurat nie dojeżdżam, ale zgadzam się z kolegą. Bardziej mi się podobało nauczanie zdalne. Było łatwiej, nie stresowałam się. Teraz trochę się denerwuję powrotem do szkoły, bo odzwyczaiłam się od siedzenia w klasie. Inaczej też jest, kiedy nauczyciel jest z nami w sali... i trudniej jest na klasówkach!

Jednak nie wszyscy uczniowie z nimi się zgadzają. Magda czekała na rozpoczęcie roku szkolnego i ma nadzieję, że w tym roku nie spędzą zbyt dużo czasu na nauczaniu zdalnym.

— Strasznie mnie męczyło siedzenie przed kompem cały dzień. Miało to swoje plusy, ale chyba widzę więcej minusów. Regularnie chodzę na treningi, dużo się ruszam, więc dla mnie zamknięcie w domu było tragiczne. W szkole też siedzimy w ławkach, ale jest tutaj jakoś inaczej. Przyjemniej. Można ze znajomymi pogadać, powygłupiać się. Inaczej też wygląda nauka.

Fot. Lidia Wieczorek

— Mam dosyć siedzenia w domu! Mam nadzieję, że nie będziemy musieli wracać do zdalnego nauczania. W szkole dużo się dzieje, jest inna atmosfera, mam kontakt z ludźmi. Mieszkam na drugim końcu Olsztyna i większość moich znajomych jest z innych rejonów, więc ciężko się spotkać. A jak jesteśmy w jednym miejscu, to nie ma z tym problemu — mówi Ewa z drugiej klasy. — Wiem, że będzie trudniej, już nie każdy sprawdzian będzie zaliczony, ale nie chcę wracać do zdalnego...

Choć uczniowie III LO mają mieszane uczucia, to i tak tłumnie pojawili się na rozpoczęciu roku szkolnego. Z kolei uczniom olsztyńskiej „samochodówki” było tak śpieszno do szkoły, że ledwo mieścili się w drzwiach wejściowych.

Uczniowie z
Fot. Zbigniew Woźniak
Uczniowie z "samochodówki" przed wejściem do szkoły

W najtrudniejszej sytuacji są uczniowie klas pierwszych. Jeszcze się nie znają, nie wiedzą jak wygląda życie w nowej szkole. Przed budynkiem III LO spotkaliśmy grupę trochę zdenerwowanych, ale roześmianych osób. Okazało się, że są właśnie z pierwszej klasy. Nie znali się wcześniej, ale założyli grupę na Facebooku i spotkali się w umówionym miejscu tuż przed rozpoczęciem apelu.

— Oby nie kazali nam przejść na zdalne zbyt szybko! Chcemy się lepiej poznać, pochodzić do szkoły. Wiadomo, jest internet, ale to nie to samo. Teraz udało nam się złapać przez Facebooka, później pewnie gdzieś razem pójdziemy, ale gdy zacznie się lockdown, to już nie będzie tak fajnie — nie ma wątpliwości Asia z pierwszej klasy.

Fot. Lidia Wieczorek

A co o powrocie uczniów do szkoły w trybie stacjonarnym myśli dyrekcja III LO?


— Teraz mamy wszystko przygotowane do pracy stacjonarnej. Szkoła jest stęskniona za uczniami. W ciągu wakacji wykonaliśmy remont dachu, żeby budynek był bezpieczniejszy. Jesteśmy jednak przygotowani również do nauczania zdalnego. Czekamy na rozwój sytuacji związanej z bezpieczeństwem zdrowotnym uczniów — odpowiada Danuta Gomolińska, dyrektorka III LO. — Ciągle zachowujemy reżim sanitarny, nasi uczniowie na przerwach chodzą w maseczkach, które mogą zdjąć dopiero w sali. Pamiętajmy, że nauczyciele są zaszczepieni, sporo naszych uczniów też — zwłaszcza tych pełnoletnich. Będę rozmawiać z rodzicami na temat szczepień w szkołach. Jeśli będą chcieli u nas zaszczepić dzieci, to będzie taka możliwość. Mam nadzieję, że przed nami rok normalnej pracy.

Lidia Wieczorek