Kolonie w Okunince po kontroli kuratora. Jakie wnioski?

2021-07-14 08:19:45 (ost. akt: 2021-09-07 14:13:11)
Ośrodek kolonijny w Okunince

Ośrodek kolonijny w Okunince

Autor zdjęcia: archwium prywatne

Dzieci z Warmii i Mazur pojechały na kolonie w Okunince, które finansował kurator oświaty w Olsztynie. Część z nich wróciła z powodu fatalnych warunków. Po naszym artykule odbyła się kontrola w ośrodku wypoczynkowym, która nie potwierdziła słów dzieci.
Część dzieci, które wyjechały na kolonie do Okuninki, po trzech dniach wróciła. Koloniści podkreślali, że na terenie ośrodka są robaki, a łazienki są tak brudne, że chodzą myć się nad jezioro. Skarżyli się też na opiekę wychowawców i złe jedzenie.

Kolonie są finansowane przez Kuratorium Oświaty w Olsztynie, a dzieci do wyjazdu zostały wskazane przez MOPS i GOPS. Po naszym artykule odbyła się kontrola w Okunince.

— Nadzór nad wypoczynkiem sprawuje kurator z województwa, na którego terenie odbywa się kolonia. Mamy już protokół kuratora lubelskiego. Odbyły się tam dwie kontrole, które w większości nie potwierdziły dramatycznych warunków — tłumaczy Wojciech Cybulski, warmińsko–mazurski wicekurator oświaty. — Potwierdziły jednak, że ośrodek nie do końca schludnie był wyprzątany. Pracownicy, zacytuję, zauważyli piasek w okolicach progów. Takie uchybienia nie powinno wystąpić, ale nie jest to rażące. Nie mamy jeszcze protokołu sanepidu, który prowadził tam kontrolę przez dwa dni. Mamy też wyjaśnienia organizatora wypoczynku. One też inaczej wyglądają niż wynika z relacji dzieci. Sytuacja jest pod kontrolą.

I dodaje: — Te działania sprawiły, że będzie jeszcze lepiej. Porządek sanitarny znacznie się poprawi. Organizator jest świadomy kontroli, które nie ustaną, więc na pewno zadba o wszystko.

ar