Nie było chemii i błysku w oku

2021-06-30 11:36:59 (ost. akt: 2021-06-30 11:58:58)

Autor zdjęcia: Archiwum

Nie było między nimi „chemii” i się nie dogadywali, jednocześnie nie można powiedzieć, że była między nimi „zła krew”. We wtorek (29 VI) Robert Wesołowski wystąpił z „miejskiego” PiS-u i w rozmowie z nami pokrótce opowiada, co go do tego skłoniło.
* * *
Robercie, we wtorek złożyłeś pismo, w którym rezygnujesz z członkostwa w klubie radnych miejskich Prawa i Sprawiedliwości. Czy Twoi dotychczasowi klubowi partnerzy zostali o tym powiadomieni? Spodziewali się tego, czy postawiłeś ich przed faktem dokonanym?

— Złożyłem oświadczenie i od razu zadzwoniłem do kolegów, aby byli poinformowani.

Jaka była przyczyna odejścia?

— Ogólnie taka niezgodność charakterów. Mam własne poglądy, bardzo innowacyjne i nie do końca mogliśmy poczuć podobne częstotliwości. Jestem dynamiczny, bardzo chciałem działać, kreować inicjatywy, budować przemyślaną, wspólną, narrację, a przy tym składzie było mi trudno, bo odczuwałem podskórnie, że jakoś chyba nie są zadowoleni. Próbowaliśmy się utrzymać razem, ale na dłuższą metę to niezdało by próby czasu. Próbowałem wkładać wysiłek, żeby jednak szukać pola do kompromisu. Dbałem o to, aby dać jeszcze temu klubowi szansę. Czekałem na spotkanie, podsumowania, określenie nowych kierunków. Nie doczekałem się.

W swoich mediach społecznościowych kilka razy sugerowałeś, że nie dogadujesz się ze swoimi kolegami z klubu radnych miejskich PiS. Jest jakaś konkretna osoba, która uniemożliwiała porozumienie?

— Ogólnie między nami po prostu nie było chemii. Nie było błysku w oku.

A czy Twoi – już byli – klubowi koledzy dogadują się między sobą? Jakiejś złej krwi chyba między Wami nie było.

— Trudno mi powiedzieć. Ja wiem na pewno, że bardzo nie pasowałem do tej ekipy. A oni? Względnie może się dogadują. Mają wspólne źródła informacyjne, może więcej wspólnych zainteresowań. Gdy zacząłem być radnym, z własnej kieszeni opłaciłem i pojechałem na szkolenie o nowoczesnym samorządzie. Naczytałem się książek, próbowałem je im przekazywać, aby czytali, ale jakoś się po nie nie wyrywali.

Prezentujesz nieraz bardzo skrajne ideologicznie pomysły, zarówno „prawicowe”, jak i „lewicowe”. Czy rezygnując z przynależności klubowej otwierasz sobie pole manewru do współpracy z każdym?

— Przez walkę z samochodami jestem najbardziej lewicowym radnym w mieście. Sięgam dalej, niż miejscowe „ikony” lewicy. Jestem m.in. za redefinicją transportu publicznego w mieście.

Ełczanie zastanawiają się, czy dołączysz do jednego z miejskich klubów radnych. Do którego Ci najbliżej? A może zamierzasz działać jako radny niezależny i na swój specyficzny sposób prezentować własne postulaty?

— Chciałbym trafić na grupę radnych, którzy – tak jak ja – czytają książki, czy słuchają podcastów o nowoczesnych samorządach, zgodne ze skandynawskimi rozwiązaniami. Chciałbym współpracować z grupą ludzi, który chcą wychodzić z tego samochodocentryzmu, budować nowoczesny samorząd i odejść od mentalności po 89’ roku. To jest dla mnie największy ból, że radni myślą w takich kategoriach. Mam już prawie 50 lat, od 30 jestem dojrzałym odbiorcą kultury i widzę, że postulaty aktualne na 89’ są nadal ludziom oferowane. Były aktualne na czasy Pp. Fadrowskiego czy Nowakowskiego (byli włodarze miasta – przyp. red.). Mam odczucie, że ciągle ten ełcki samorząd - też chyba prezydent, a szczególnie radni – idzie w duchu tego 89’ roku, a przecież jest trzecia dekada XXI wieku, nowy świat, nowe zjawiska. Ludzie oczekują, że ktoś na spokojnie im o tym poopowiada, a nie, że będzie prezentował komiksowe wrzutki. Samorząd tego nie zauważa.

Zapytaliśmy szefa miejskiego klubu radnych PiS, Łukasza Cegiełkę, o komentarz odnośnie odejścia radnego Wesołowskiego. Powiedział, że jego klub wyda w tej sprawie stosowne oświadczenie.

MCH

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nimfadora Tonks #3069954 1 lip 2021 07:11

    Po ilości komentarzy i burzliwej dyskusji widać, że zawirowania w życiu pana Wesołowskiego niezwykle wszystkich obchodzą. ;P He, he, he.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz