Jezioro Ukiel w Olsztynie jest brudne i mętne?

2021-06-21 20:31:37(ost. akt: 2021-06-21 19:18:50)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Plaża Miejska w Olsztynie codziennie przyciąga setki olsztyniaków i turystów, jednak wielu z nich skarży się na zanieczyszczenie wody.
Choć sezon kąpielowy na Plaży Miejskiej w Olsztynie oficjalnie rozpocznie się 26 czerwca, to już możemy zaobserwować tłumy wypoczywających nad jeziorem Ukiel. Nic dziwnego: upały dały się wszystkim we znaki. Nie ma nic przyjemniejszego niż zanurzyć się w zimnej wodzie. Tylko że ...
jest brudna i mętna — słyszeliśmy w niedzielę głosy oburzonych mieszkańców i gości. — Jak się w niej kąpać?

Sprawdzamy aktualną ocenę wody: przydatna do kąpieli. Z kolei najnowsze badania Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska pochodzą z 2018. Według nich stan ekologiczny jeziora Ukiel określany jest jako umiarkowany.

To oznacza, że stan biologiczny i chemiczny odpowiada pośredniej jakości wody — wyjaśnia dr hab inż. Renata Augustyniak z Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej UWM w Olsztynie. — Jezioro Ukiel nie jest w straszliwej kondycji, źle nie wygląda. Oczywiście wszystkie jeziora w naszym regionie mierzą się z pokłosiem zmian klimatycznych, które powodują m.in. podwyższoną temperaturę wody. Jest mniejsza zawartość tlenu. Z tego powodu może intensywnie rozwijać się fitoplankton (mikroskopijne organizmy roślinne oraz sinice, żyjące w wodzie, nie posiadające zdolności ruchu lub tylko w znacznie ograniczonym zakresie - red.). Szczególnie sinice lubią wysoką temperaturę, a teraz mamy właśnie upały. Eliminują wtedy inne organizmy i zaczynają dominować. Badałam osady denne tego jeziora. Nie ma tam masywnych zanieczyszczeń. Pamiętajmy, że to jezioro jest głębokie i ma dość dobre mechanizmy oczyszczania oraz dobrze się broni przed wpływami zewnętrznymi. Uległa zmodernizowaniu gospodarka- wodno ściekowa w zlewni, a więc mniejsze ładunki zanieczyszczeń powinny się do niego dostawać.

Fot. Zbigniew Woźniak

Renata Augustyniak przypomina, że w przeszłości zdarzały się zakwity sinicowe.

Ale to monitoruje na bieżąco Sanepid — mówi. — Jeśli sinice masowo się rozwijają, to wtedy kąpieliska wyłącza się z użytkowania. Do takiej wody nie powinny wchodzić też zwierzęta, bo jeśli napiją się takiej wody, to może być dla nich bardzo niebezpieczne. Sinice potrafią wytwarzać związki toksyczne. A to u ludzi spowoduje podrażnienie czy zaczerwienienie skóry. Warto sprawdzać strony internetowe, które monitorują stan wód.

Nie biłbym na alarm, nie jest aż tak tragicznie, ale oczywiście zawsze mogłoby być lepiej — zauważa Piotr Fenicki z Gospodarstwa Rybackiego "Bartołty Wielkie".— Jeśli chodzi o zakwity glonów, to są one okresowe, to jest naturalny. Z mojego punktu widzenia, woda nie pogorszyła się aż ta bardzo, ponieważ ryby typu sielawa czy sieja, które mają duże wymagania środowiskowe i potrzebują dużo tlenu, nadal występują w tym jeziorze. Jezioro jest przez nas zarybiane i przez nas łowione. A to, że woda brzydko wygląda, nie jest równoznaczne z tym, że jej stan jest zły.

Piotr Fenicki podkreśla, że stan jezior w Polsce się pogarsza, bo następuje eutrofizacja, która prowadzi do starzenia się jezior.

Na dzień dzisiejszy, nie jest tak źle, skoro ryby w Ukielu jeszcze występują i mają się dobrze. Oczywiście motorówki i skutery zanieczyszczają jeziora, bo są spaliny, bo komuś wycieknie paliwo. Plamy oleju są w wodzie. Intensywna turystyka motorowa jest obciążająca dla jeziora znajdującego się w środku miasta, gdzie jest dużo kąpiących się i turystów pływających na różnych jednostkach. Kiedyś by pomysł, żeby ograniczyć ilość jednostek spalinowych, ale się nie udało. A byłoby to dobrym pomysłem. Okolica jest dosyć dobrze skanalizowana, nie było też sygnałów, żeby ktoś ścieki spuszczał. Jezioro nie ma dużego dopływu, więc woda się słabo wymienia.

Swego czasu stan jeziora Ukiel opisywał w swoje pracy dyplomowej radny miejski, Krzysztof Kasprzycki. Co jest przyczyną tego, że jezioro Krzywe wygląda nie najlepiej?

Plaża miejska tłok
Fot. Zbigniew Woźniak
Plaża miejska tłok

Przyczyną zawsze jest człowiek —odpowiada Krzysztof Kasprzycki. — Natura ma swoje uwarunkowania, a zmiany, które się w otoczeniu jeziora Ukiel dzieją powodowane są przez człowieka. Trzeba podjąć działania, które pozwolą to nasze jezioro odratować. Kawał dobrej rzeczy związanej z infrastrukturą zrobiliśmy.

Kasprzycki podziela zdanie Fenickiego, że teraz jest pora na glony.

Mamy sporo azotu i fosforu w tym jeziorze, spływy do jeziora są z terenów zurbanizowanych, w związku z tym możemy zaobserwować wzrost glonów. Wysokie temperatury sprawiają, że woda musi zakwitnąć i jakoś sobie poradzić.

Co jeszcze zanieczyszcza jezioro? Prawdziwym zagrożeniem oprócz zanieczyszczeń wywołanych ruchem łodzi motorowych są niedopałki papierosów.

Pomimo obowiązującego zakazu problem nadal jest znaczący, zakłada się, że każdy niedopałek zawiera 2 mg nikotyny, która wraz z deszczem trafia do wody — pisał Kasprzycki w swojej pracy.


Aleksandra Tchórzewska
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ToraTora #3069340 22 cze 2021 22:27

    Nie ma to jak dobry kit. Cytat z powyższego - ”Oczywiście wszystkie jeziora w naszym regionie mierzą się z pokłosiem zmian klimatycznych, które powodują m.in. podwyższoną temperaturę wody. Jest mniejsza zawartość tlenu. Z tego powodu może intensywnie rozwijać się fitoplankton (mikroskopijne organizmy roślinne oraz sinice, żyjące w wodzie” - koniec cytatu A oto inny cytat z prac badawczych „Sinice namnażają się gwałtownie w momencie, gdy woda osiąga wysoką temperaturę - ok. 18-20 st. C. i gdy w wodzie, w której żyją, jest dużo związków azotu i fosforu (pochodzących głównie z rolnictwa), które spływają z pól uprawnych.   Zatem winę za ich masowy wykwit ponosi człowiek, który przyczynia się do zmian klimatycznych i zanieczyszczenia chemikaliami pochodzącymi z pól uprawnych - ocenia badaczka. „ - koniec cytatu. Pytanie: KTO czego NIE dopowiedział? Od niemal 70 lat mieszkam w Olsztynie i zanim zdemolowali pobliskie jeziora różnej maści decydenci swoimi decyzjami, korzystałem z uroków (bo takie wtedy były) okolicznych plaż. I jakoś NIE przypominam sobie aby w tamtych „obrzydliwie niesłusznych czasach” jeziora były nawiedzane jakimś świństwem, które uniemożliwiało upragnioną kąpiel w jeziorach. Wynika zatem z tego, że te paskudztwa jeziorne NIE pojawiają się ot tak, bo gorąco się zrobiło. Gorąco było wiele razy, a w tamtych czasach – o dziwo - NIE pojawiały się jakieś glony, bakterie czy inne dziadostwo. Czyli jak dla mnie to przedstawia się fakty w taki sposób, aby NIE wskazać nikogo!!! Najlepiej zwalić winę na pogodę. Propaganda ma się znakomicie!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. hehe #3069323 22 cze 2021 15:36

    a czemu? bo radni pozwolili burżujom naparzać motorówkami i skuterami w koło jakby ich porąbało. zniszczyliście tak piękne jezioro, jedną idiotyczną decyzją... nazwiska osób, które wyraziły zgodę na pływanie motorówkami po krzywym powinny wisieć na tablicy z podpisem: "Zniszczyli jezioro Ukiel".

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz

  3. VV #3069282 22 cze 2021 08:17

    Zainteresujcie się jeziorem Pluszne. Niby czyste jezioro, a ludziom po kontakcie z wodą wyskakują krosty.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

  4. Arturo #3069276 22 cze 2021 06:26

    Określanie czystości jeziora przez 99% osób polega na spojrzeniu z pomostu ma wodę i to jeszcze tam gdzie tłumy siedzą i wzbijają osady z dna. Przejrzystość wody to nie wyznacznik czystości szczególnie w płytkich partiach gdzie się to często zmienia

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)