Olsztyn. Inwestor z Warszawy czeka na pismo z ratusza, ratusz ogłasza termin nowego przetargu

2021-06-08 14:52:16 (ost. akt: 2021-06-08 16:19:20)

Autor zdjęcia: Stanisław Kryściński

Inwestor z Warszawy, który wylicytował działkę przy ulicy Głowackiego w Olsztynie za 21 mln zł, ale nie podpisał aktu notarialnego, twierdzi, że oficjalnie nadal nic nie wie o zerwaniu przetargu. Zna wypowiedzi prezydenta Olsztyna, ale nie dostał żadnego pisma.
— Liczą się fakty, a ja znam tylko to, co powiedział prezydent Grzymowicz na konferencji prasowej tydzień temu. Żadnego pisma nie dostałem — powiedział nam dziś (wtorek, 8 czerwca) wczesnym popołudniem w Wojciech Musiał. — Nic też nie wiadomo o nowym przetargu — dodaje.

Deweloper z Warszawy już tydzień temu zapowiedział, że nie ma zamiaru rezygnować z wadium, które wpłacił przy przetargu na działkę przy ulicy Głowackiego w Olsztynie. Została ona wówczas wystawiona za ponad 7 mln złotych, więc wadium wynosiło 710 tys. zł.

Wojciech Musiał potwierdza również, że będzie domagał się odszkodowania w wysokości 100 mln zł od miasta za wprowadzenie w błąd i utratę zysków. Swoje dotychczasowe wydatki określa na kwotę 1,2 mln złotych.

Przypomnijmy. Przez cały maj trwała wojna nerwów między miastem a warszawskim inwestorem, który na początku roku wylicytował działkę przy ulicy Głowackiego w Olsztynie za astronomiczną kwotę 21 mln zł. Przebił wówczas pozostałych oferentów. Planował budowę nowoczesnego budynku sąsiadującego z oddawanym do użytku Centaurusem.

Nerwy zaczęły się, kiedy inwestor nie otrzymał warunków zabudowy na nieposiadający planu zagospodarowania przestrzennego teren, który wylicytował. Jak twierdzi sam Wojciech Musiał, poszło o żaby.

— Na tym palcu jest siedlisko płazów, które są pod ochroną i są wpisane do czerwonej księgi, co uniemożliwia działanie na działce. To wada, która ją dyskwalifikuje. Dlatego nie wpłaciłem pieniędzy, za które wylicytowałem działkę — stwierdza.

I rzeczywiście na placu kumkanie żab niesie się całą ulicą Głowackiego. Jednak miasto nie podejmuje dyskusji z argumentami inwestora. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz tydzień temu stwierdził jedynie na konferencji prasowej, że Wojciech Musiał nie podpisał aktu notarialnego i nie wpłacił pieniędzy. Prezydent zapowiedział też nowy przetarg na działkę.

To o tyle pilne, że miasto zbiera ciągle na wkład własny na zwiększające się koszta zaplanowanej renowacji Hali Widowiskowo-Sportowej Urania. Olsztyn dostał na jej remont gigantyczne dotacje, ale musi wyłożyć z kasy miasta kilkadziesiąt milionów złotych. To dlatego sprzedaje działki miejskie jedna za drugą.

Trwa właśnie wyprzedawanie wyposażenia Uranii, a prezydent Grzymowicz w rozmowie z dziennikarzem "Gazety Olsztyńskiej" na pytanie, czy Olsztyn uzbiera na remont obiektu, stwierdził jedynie: "Damy radę".

Od konferencji prasowej, na której prezydent Olsztyna ogłosił, że będzie nowy przetarg, mija już tydzień. Zapytaliśmy więc dziś w jego biurze prasowym, kiedy zostanie ogłoszony nowy przetarg.

W październiku — informuje Marta Bartoszewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Olsztyn.

Rzeczniczka rozwiewa też wątpliwości wokół żab na działce. Według uzyskanych od niej informacji nie stanowią one żadnej wady, a nawet są atrakcją. Jest też rozwiązanie problemów dotyczących ochrony tych płazów.

— Pan prezydent już mówił, że chronione płazy są na działce obok. Nie musieliśmy więc informować o ich obecności — stwierdza rzeczniczka. — One przez działkę wystawianą na przetarg tylko migrują i wystarczy postawić przeszkodę na drodze ich migracji — dodaje Bartoszewicz.

Według rzeczniczki Urzędu Miasta, Wojciech Musiał nie dostał na piśmie informacji o przepadku wadium, bo nie wymaga tego prawo. — Inwestor powinien być tego świadom od momentu niepodpisania aktu notarialnego — mówi Marta Bartoszewicz.

SK

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. olsztynianka #3068205 8 cze 2021 19:19

    Potrzebne ogromne pieniądze na remont Uranii więc miasto sprzedaje działki jedna za drugą bez planów zagospodarowania. Warto by tak przyjrzeć się kto to je skupuje.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  2. Robak61 #3068202 8 cze 2021 18:08

    Pognać cwaniaczka z Warszawy !!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz