Uwolnić pokłady kreatywności

2021-04-29 13:41:32 (ost. akt: 2021-04-30 12:30:28)   Artykuł sponsorowany
Tygodniowa wyprawa w teren to okazja, aby odblokować swój potencjał

Tygodniowa wyprawa w teren to okazja, aby odblokować swój potencjał

Autor zdjęcia: archiwum organizatora

Wiosna: czas zmian, nowego cyklu w przyrodzie, to dobry moment, aby wziąć życie w swoje ręce i zaplanować przyszłość. Bank Żywności w Olsztynie wznawia w maju projekt FOLM, kierowany do młodych ludzi, którzy chcą rozwijać swoje predyspozycje i talenty.
Pandemia dała wszystkim w kość. Ale też stworzyła nowe możliwości i obudziła potrzebę kontaktu z naturą. Otwarta przestrzeń, las stały się miejscami, w które chętnie uciekamy, aby uniknąć kontaktu z wirusem, a przy okazji odciąć się od złych wiadomości. Nie od dziś wiadomo, że zieleń działa kojąco, obniża hormony stresu i pobudza kreatywność. Te cechy wykorzystuje metoda zastosowana w projekcie "From outdoors to labor market" (Z natury do rynku pracy), opracowana przez naukowców z Uniwersytetu w Edynburgu.

Projekt kierowany jest do osób w wieku 18-29 lat, które nie uczą się dziennie i nie pracują lub niebawem kończą szkołę, studia. Do tych, którzy chcą zgłębić swoje predyspozycje, rozwinąć talenty i mocne strony, aby ułatwić sobie wybory zawodowe i życiowe. Tygodniowa wyprawa w teren, pobyt wśród dzikiej przyrody oraz półroczny coaching to okazja, aby zagłębić się w siebie, odblokować potencjał i dać upust marzeniom. A przede wszystkim pod opieką coachów i trenerów, wypracować plan na przyszłość.

Projekt FOLM to niezwykłe doświadczenie obcowania z naturą, ale też pigułka rozwoju osobistego czy zawodowegotwierdzi Dorota Weselak-Piotrowska, coach i mentor w projekcie. — Współczesny rynek pracy nie oferuje już młodym jednej posady do końca życia. Dziś rozwój kariery to ciągła zmiana, a pandemia unaoczniła to jeszcze wyraźniej. Zmiany z kolei wymagają odporności psychicznej, radzenia sobie z frustracją i innymi emocjami, automotywacji, torowania nowych ścieżek. Do tego potrzebna jest znajomość swoich mocnych stron i talentów, umiejętność nawiązywania nowych kontaktów, odnalezienia się w nowych relacjach, grupie. FOLM jest mocną bazą do rozwoju osobistego i społecznego.

To trening, po którym wraca się silniejszym psychicznie dodaje Dorota. Obecnie, gdy praca, szkoła i relacje przeniosły się do świata on-line, projekt jest także szansą na zachowanie wewnętrznej równowagi. To ważne, bo poprzez komputer czy telefon nie da się wygenerować w sobie takiej energii, jaką daje natura i wspierająca grupa. Wielu z uczestników projektu po raz pierwszy mierzy się z nowymi wyzwaniami samodzielnie. Trenerzy towarzyszą im, kiedy odrywają się od komputerów, wymykają spod opieki rodziców, opuszczają znane środowisko.

Ten program ujął mnie realizmem. Przebywanie w naturze sprawia, że procesy zmian następują błyskawicznietłumaczy Piotr Czuryłło, coach i trener terenowy projektu FOLM.Bo od pierwszej chwili trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie i innych: rozbić namiot, rozpalić ogień, przygotować posiłek. Instynktownie szukać rozwiązań, dzięki czemu uaktywniają się pokłady kreatywności i zaradności. No i większa pewność siebie, kiedy można podołać zupełnie nowym wyzwaniom. Uczestnicy za nic nie płacą, mają zapewnione namioty i śpiwory na każdą pogodę, a także posiłki dopasowane do diety. Trenerzy wspierają uczestników w każdym wyzwaniu i tak starają się zbudować atmosferę w grupie, aby każdy czuł się w niej swobodnie.

Między uczestnikami nawiązują się głębokie relacje dodaje Agnieszka Łobacz, psycholog, coach i mentor w projekcie. Słyszymy często od nich, że to zupełnie nowa jakość w ich życiu, czasem po raz pierwszy spotykają się z pełną akceptacją, słyszą komplementy. Cieszą się swoimi małymi sukcesami, co dla nas stanowi bazę do dalszego półrocznego coachingu i przygotowania ich do otwarcia nowego rozdziału w życiu. Wyprawy ok. 10-osobowych grup będą obywać się do września, 2-3 razy w miesiącu, a uczestników rekrutuje na bieżąco Bank Żywności w Olsztynie, koordynujący projekt na Warmii i Mazurach oraz Centrum Innowacyjnej Edukacji w Warszawie. Projekt FOLM korzysta z dotacji w wysokości 3 400 000 euro przyznanej przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach funduszu EEA and Norway Grants.

Osoby w wieku 18-29 lat z województwa warmińsko-mazurskiego, podlaskiego i mazowieckiego zainteresowane udziałem w projekcie, prosimy o kontakt: kom. 698 345 652, e-mail: folm.rekrutacja@bankizywnosci.pl lub Maciej Kosterski (CIE) tel: 517 379 369 e-mail: mkosterski@ciedu.eu. Więcej informacji na stronie: www.folmweb.com/pl fb.com/ Poczuj las - wyprawy nowym szlakiem fb.com/ grupa Czas na las, czyli co nas kręci w projekcie FOLM.

Uczestnicy o udziale w projekcie


Julia Obrębska
Fot. archiwum organizatora FOLM
Julia Obrębska
Julia Obrębska
Sam wyjazd do lasu był dla mnie odskocznią i chwilą dla siebie. Tydzień w głuszy, a później powrót to rzeczywistości pokazał mi, kto jest dla mnie ważny i dla kogo ja taka jestem. Dzięki „wylogowaniu” się z życia opartego na technologi dostrzegłam jak długi może być dzień, gdy elektroniczne dźwięki nie rozpraszają bez przerwy. FOLM zmienia moje życie nadal, pracuję nad sobą podczas spotkań z coachem. Stawianie przed sobą pytań, które chcę poruszyć na spotkaniach, sprawia, że analizuję sytuację i odnajduję wnioski, które mogę skonfrontować z drugą osobą i często zmienić swój punkt widzenia.

Fot. archiwum organizatora FOLM
Kamil Robaczek
Udział w projekcie FOLM pomógł mi uporać się z osobistymi problemami i ustawił mi życiowe priorytety. Nauczyłem się także, że warto skonfrontować swoje problemy z innymi ludźmi, żeby zobaczyć inną perspektywę, usłyszeć rady tych, którzy przeżyli więcej ode mnie. W lesie, po rozmowach z trenerami otworzyłem się na własny potencjał i marzenia, zaplanowałem edukację i cele na przyszłość. Coaching daje mi konkretne wskazówki jak je realizować. Okazało się, że tydzień bez telefonu to prawdziwy reset dla umysłu. Nasze pokolenie wpatrzone w ekran, nie umie tworzyć prawdziwych relacji. Udział w projekcie pozwala otworzyć się na drugiego człowieka.

Aleksandra Domian
Fot. archiwum organizatora FOLM
Aleksandra Domian
Aleksandra Domian
FOLM dał mi większą pewność siebie, pokazał mi moje możliwości. Dzięki projektowi wiem, że próbowanie nowych rzeczy i doświadczanie ich, to dobra droga do spełnienia i samorealizacji. Moje życie po projekcie przewartościowało się i nabrałam dystansu do pewnych spraw. Dzisiaj patrzę na wyzwania jak na szansę do pozytywnych zmian i przygodę. Wszystko, co robię jest teraz w pełnej zgodzie z samą sobą. FOLM jest również miejscem do nawiązywania wartościowych kontaktów. Często wracam wspomnieniami do lasu i projektu, wzbudza nadal dużo ekscytacji i dumę z samej siebie

mp

Rozmowa z Józkiem Borowskim, liderem trenerów projektu FOLM


— Czy pandemia to dobry czas na wyprawę rozwojową do lasu?
— Idealny! To, co dzieje się na świecie — ciągły chaos informacyjny, restrykcje sprawiają, że człowiek ma prawo być przeładowany. Podczas wypraw dbamy o to, aby każdy czuł się bezpiecznie, zwolnił i dostał przestrzeń, na którą nie ma miejsca w codziennym życiu. Zachowane są wszystkie niezbędne wymogi bezpieczeństwa, a natura stanowi swoisty filtr i pomaga odłączyć się od rzeczy zbędnych, a rzeczy ważne rozłożyć na czynniki. To doskonała okazja, żeby dokładnie im się przyjrzeć i zadecydować, co dalej.

— Jak zabezpieczyć się przed zmienną temperaturą i przełamać inne lęki?
— Cały sprzęt wypożyczamy i jesteśmy zabezpieczeni na każde warunki pogodowe. Znamy sprawdzone sposoby na zadbanie o ciepło i komfort, nawet wczesną wiosną. Jeśli chodzi o inne lęki, można zawsze się nimi podzielić. Z uczestnikami przebywa profesjonalna i wyszkolona kadra, ludzie przeróżnych zawodów i pasji, dla których pobyt w lesie nie jest rzeczą obcą. Podczas wyprawy towarzyszymy takiej osobie w jej przeżyciach i dajemy wsparcie, jakie jest jej potrzebne.

— Czy wyprawy projektu FOLM mają realny wpływ na zmiany w życiu uczestników?
— Wyprawa jest zestawem ważnych przeżyć i umiejętności, to narzędzia, które można wykorzystać w życiu. Mamy świadomość, że nie każdy potrzebuje tego samego. Niektórzy zmagają się z wielkim wyzwaniem, inni nie wiedzą, jaką drogą iść dalej w życiu, albo po prostu chcą mieć chwilę dla siebie. Bywa, że uczestnicy zmieniają swoje życie od razu po wyprawie, szybko znajdują nowe rozwiązania, pracę, szkołę. Ale jest też tak, że potrzebują czasu, aby zmiany, które w nich zaszły podczas wyprawy poukładały się. Po czasie niemal wszyscy nam mówią „dziękuję, to był początek czegoś ważnego".