W piątek OSiR wylicytuje sprzęt z Uranii

2021-04-21 10:38:33 (ost. akt: 2021-04-21 10:58:49)
wnętrze hali Urania

wnętrze hali Urania

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Przebudowa Uranii zbliża się wielkimi krokami, więc Ośrodek Sportu i Rekreacji musi się pozbyć również sprzętu. Ale nie zamierza go wyrzucać na śmieci, a… urządzi specjalną licytację.
Licytacja odbędzie się w piątek w południe. Na stronie OSiR-u znajdziemy wykaz sprzętu wystawionego na licytację. Nie jest też tanio, bo np. w przypadku agregatu wody lodowej Climaveneta T/SRAT/BT-SL 1002 cena wywoławcza to prawie 32 tys. zł, a nagłośnienie stałe wyceniono na ponad 9376 zł. Kosze najezdne do koszykówki? Cena wywoławcza to 40 tys. zł za dwie sztuki. Do każdego przedmiotu wymagane jest również wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej.

Przy okazji pojawiły się jednak pytania o bardziej nietypowe przedmioty, które ewentualnie można by licytować. Kibice pytają m.in. o krzesełka. Zupełnie, jak w przypadku stadionów piłkarskich. Takiej opcji co prawda w piątek nie będzie, ale… może się pojawić.

Uruchomiliśmy procedurę, żeby można było z takiej opcji skorzystać, ale w tej chwili wszystko jest w fazie realizacji. Jeśli wszystkie dokumenty, pozwolenia zostaną skompletowane, to na pewno o tym poinformujemy — zapewnia Zbigniew Szymula, rzecznik OSiR w Olsztynie. — Dotyczy to tylko krzesełek, o innych elementach nie ma, póki co mowy.


licytacja Urania


Przypominamy też o akcji „Gazety Olsztyńskiej” — pomocy w szukaniu brakujących pieniędzy na Uranię. Niedawno obiecali dołączyć do niej eurodeputowani z Warmii i Mazur. Urania zyskała zatem kolejnych ambasadorów. I to w samej Brukseli.

Wcześniej o pomoc Uranii prosiliśmy samorządowców. Potem posłów naszego regionu. Wszyscy — niezależnie od barw politycznych — obiecują, że pomogą miastu w znalezieniu 20 mln zł brakujących na prace przy Uranii.

Dzięki dofinansowaniu z Komisji Europejskiej Olsztyn uzyskał olbrzymią dotację unijną, bo 131,5 mln zł, na przywrócenie dawnej świetności Uranii. Rząd dołożył do tego 15 mln zł. W sumie koszt prac zaplanowano na około 175 mln zł.

Planowany do tej pory wkład finansowy Olsztyna to blisko 30 mln zł. Miasto, żeby zdobyć pieniądze, od wielu miesięcy sprzedaje działki miejskie. I robi to z sukcesem, bo potrzebną kwotę prawie już udało się zebrać.
Pojawił się jednak problem. Plany i kosztorysy są sprzed epidemii. A COVID nie obszedł się dobrze z gospodarką. Jak wynika z informacji uzyskanych z olsztyńskiego ratusza wykonawcy, którzy zgłosili się do przetargu na wykonanie prac, ich koszt szacują dużo wyżej... bo zdrożały materiały budowlane i koszt energii. Najtańsza z czterech ofert złożonych w magistracie, to około 195 mln złotych.

Prezydent Olsztyna już zapowiedział, że poprosi olsztyńskich radnych o zgodę na zwiększenie budżetu prac i dalszą sprzedaż działek miejskich na ten cel.

PJ