Olsztyn znów bez pieniędzy z funduszu. Co na to radni?

2021-04-10 08:09:00(ost. akt: 2021-04-09 15:43:25)

Autor zdjęcia: gov.pl

Gmina Olsztyn znowu nie dostała pieniędzy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Prezydent mówi wprost, że wsparcie dostają tylko „swoi”, choć radni PiS zaprzeczają.
Poprzednio do podziału między polskie samorządy było 4,65 mld zł. Teraz pieniędzy jest mniej, bo 1,65 mld zł. I, niestety, tak jak w grudniu ubiegłego roku podział pieniędzy w drugim naborze wzbudził ogromne kontrowersje, tak też teraz słychać głosy oburzenia, że pieniądze pójdą tylko do „swoich”. Na Warmię i Mazury trafi łącznie 84,1 mln zł.

Pieniądze przekazane przez rząd można wykorzystać m.in. na budowę żłobków, przedszkoli czy remont dróg. Dostaną je łącznie 33 samorządy z regionu na realizację 43 zadań. W poprzednim naborze najwięcej pieniędzy w regionie (12 mln zł) dostała gmina Gietrzwałd na dwie inwestycje drogowe. Teraz trafi tam 8 mln zł, czyli prawie jedna dziesiąta wszystkich pieniędzy dla regionu, choć najwięcej pieniędzy w naszym województwie dostało Giżycko (10 mln zł na przebudowę i zagospodarowanie placu Piłsudskiego). Niestety gmina Olsztyn znów została pominięta w RFIL. A samorząd miał swoje plany, bo inwestycji nigdy za wiele. Prezydent miasta Piotr Grzymowicz mówił o tym już podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Pojawił się też emocjonalny wpis na Facebooku, w którym prezydent wylicza, co straciliśmy:

„Była ważna uchwała i jeszcze ważniejszy cel — wsparcie zadań inwestycyjnych realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Zabrakło tylko jednej, równie ważnej informacji, że jest to wsparcie wyłącznie „dla swoich”! Niestety, Olsztyn nie łapie się „do swoich”, więc już po raz kolejny w rozdaniu Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych dostaliśmy zero wsparcia! Nie będzie pieniędzy na żłobek przy Antonowicza, termomodernizację ZSO nr 3 czy budowę nowego mola nad jeziorem Ukiel.

Nasze pieniądze, bo rząd nie ma własnych, poszły w „siną dal”; ostatnio widziano je na południu Polski. Co ciekawe, rządzący nie kryją się ze swoimi intencjami, a pytani przez poseł Annę Wasilewską o zasady, krótko odpowiadają: „Przepisy uchwały nie przewidują trybu pisemnego uzasadniania sposobu rozpatrzenia złożonych wniosków, zatem nie ma możliwości przedstawienia pisemnego uzasadnienia udzielonych przez Komisję rekomendacji dla poszczególnych wniosków”. Prawda, że genialnie wymyślone? Tylko się uczyć — nic na piśmie!”.

Radni prawie solidarni

— Gmina Olsztyn po raz kolejny nie otrzymała wsparcia w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Tak rząd PiS wspiera miasto wojewódzkie, w którym najdłużej w Polsce obowiązuje lockdown — zauważył na Facebooku Łukasz Łukaszewski, radny Koalicji Obywatelskiej.

— Nie zgadzam się z tego typu zarzutami, ponieważ są one niesłuszne — uważa Radosław Nojman, przewodniczący klubu PiS w olsztyńskiej Radzie Miasta. — Warto przypomnieć, że w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych do wspólnot samorządowych funkcjonujących na Warmii, Mazurach i Powiślu w trzech transzach trafiło ponad 445 mln zł, a Olsztyn już w czerwcu 2020 roku mógł liczyć na wyjątkowo wysoką kwotę 20,5 mln zł wsparcia. To niezaprzeczalnie istotny impuls inwestycyjny dla naszego regionu, ale te fakty są bardzo niewygodne dla przedstawicieli ugrupowań, które przez lata nim zarządzały i nadal zarządzają, a także związanych z nimi samorządowców — podkreśla.

I dodaje: — Poza ty, proszę nie dziwić się, że przy kolejnych decyzjach dotyczący podziału środków z RFIL, rząd bierze pod uwagę konkretne plany oraz to, jak zostały spożytkowane pieniądze z wcześniejszych „edycji”. Nie może być zgody na lokowanie ich np. w zupełnie nietrafione inwestycje — precyzuje. — Patrząc na sprawę globalnie, nasz region i jego stolica nie są w żaden sposób pokrzywdzone, co więcej — nigdy wcześniej samorządy Warmii, Mazur i Powiśla nie mogły nawet marzyć o porównywalnym wsparciu ze strony rządu — dodaje radny Nojman.

— Pieniędzy dla Olsztyna niestety nie ma i podzielam zdanie prezydenta Grzymowicza, który mówi, że trafią tylko do „swoich”. Jeśli możemy z tych pieniędzy wykonywać inwestycje miejskie, to naprawdę jest to niesprawiedliwe i po prostu przykre, że wybiera się tylko niektóre gminy w regionie. Wszyscy jesteśmy Polakami i powinniśmy być traktowani na równi — uważa Nelly Antosz z klubu radnych Demokratyczny Olsztyn. — Miasto bardzo czeka na żłobek przy ul. Antonowicza. Mamy ich zdecydowanie za mało. Ale boli też, że nie powstaną żadne inwestycje, o które wnioskowaliśmy. Tym bardziej że ceny rosną w każdej dziedzinie i nie wiem, czy nawet gdyby w końcu pieniądze się znalazły, to damy radę przeprowadzić zaplanowane inwestycje, bo np. pozwolenia są ważne tylko przez określony czas — przypomina.

Konsekwencje mogą być różne

— W ślad za tworzeniem funduszy muszą iść jasne zasady ich przydzielania. Dzięki temu później nie byłoby takich kontrowersji jak teraz. Prezydent i radni słusznie upominają się o jasne zasady — mówi dr Waldemar Kozłowski, ekonomista. — Pytanie, dlaczego jedne gminy dostają pieniądze, a inne nie? Czy jest to kryterium dochodowe, czy może kierujemy się potrzebami rozwoju infrastruktury? Jeśli jest to nieprecyzyjne, to później rodzi pokusę do subiektywnego przydzielania takich środków — podkreśla.

— Później jest to interpretowane tak, że klucz jest polityczny. A to przecież może się to przenieść na grunt lokalny i rodzić konflikty między samorządami. Potrzeba więc jasnych zasad — precyzuje. — Niech rząd przydziela te pieniądze nawet na takich warunkach: jeśli dochód gminy jest mniejszy od jakiejś kwoty, to dofinansowujemy, albo dochód mieszkańca nie przekracza określonej kwoty per capita, to ta gmina dostanie więcej niż gmina z wyższymi dochodami. Nie byłoby wówczas pretensji, bo wszyscy podchodziliby ze swoimi projektami inwestycyjnymi na równych warunkach.
PJ



Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bob #3064206 10 kwi 2021 09:31

    brak pieniedzy od Rzadu jest brakiem kompetencji p. Grzymowicza, jego braku oglady politycznej, zamiast dbac o Olsztyn pisze skargi , listy , przypominam Grzymowiczowi , ze jest administratorem Olsztyna nie politykiem, ogolnie przerost formy nad trescia, poprzez nieudolne parcie polityczne p. grzymowicza tracimy My wszyscy mieszkancy Olsztyn i W-M, porazka z tym prezesem olsztyna , zenada

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-18) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Ja. #3064204 10 kwi 2021 09:31

      Olsztyn zapamięta to pisowcom przy urnie wyborczej! Życzę im żeby progu wyborczego nie przekroczyli....

      Ocena komentarza: warty uwagi (20) odpowiedz na ten komentarz