Policjanci i strażnicy miejscy pomagali rannemu bielikowi (AKTUAZLIZACJA]

2021-03-30 09:21:25 (ost. akt: 2021-03-30 13:36:59)

Autor zdjęcia: KMP Olsztyn

Niecodzienne zgłoszenie trafiło do policjantów z Barczewa. Zostali poproszeni o pomoc rannemu bielikowi. Orła udało się odpowiednio zabezpieczyć i przewieźć do ośrodka w Bukwałdzie. Niestety, nie udało się go uratować.
W miejscowości Ruszajny do policjantów podszedł mężczyzna i poprosił o pomoc. Chodziło o rannego bielika, którego znalazł w lesie. Mężczyzna sam bał się do niego podejść. Przy tej niecodziennej interwencji niezbędna okazała się pomoc komendanta Straży Miejskiej w Barczewie, który przyjechał na miejsce autem wyposażonym w specjalną klatkę do przewozu zwierząt.

Policjanci z komendantem zaopiekowali się rannym bielikiem. Skontaktowali się też z fundacją Albatros i zdecydowali o przewiezieniu orła do szpitala dla zwierząt w Bukwałdzie. Niestety, nie udało się go uratować.

— Bardzo nam przykro, ratowaliśmy go, orzeł nie przeżył — mówi dr Ewa Rumińska, szefowa Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie. — Przeżył u nas niecałą dobę. Gdy go przyjmowaliśmy, był bardzo słaby, w kiepskiej kondycji, bardzo źle wyglądał. Obrażenia sugerowały, że zdarzenie miało miejsce kilka dni wcześniej. Miał bardzo rozległą ranę, martwicę prawej nogi. Rana powstała najpewniej w wyniku porażenia prądem. Gdy mamy do czynienia z porażeniem prądem, poza ranami oparzeniowymi, występują zaburzenia w krążeniu. Tak też było z tym orłem. Może gdzieś przysiadł, zahaczył? Nie znam okoliczności wypadku. Był to dorosły samiec, powyżej 4 roku życia.

mat. KMP Olsztyn, BB

Fot. KMP Olsztyn