Koronawirus dopada coraz młodszych

2021-03-17 09:42:01 (ost. akt: 2021-03-17 11:38:24)

Autor zdjęcia: Archiwum szpitala

W wyniku szczepień zmienia się obraz chorych na Covid-19. Coraz więcej jest w szpitalach osób młodych, a stan wielu z nich jest tak poważny, że wymagają opieki na oddziałach intensywnej terapii.
Na Covid-19 chorują coraz młodsze osoby, które coraz częściej trafiają do szpitali, na oddziały intensywnej opieki medycznej. Do niedawna, na początku pandemii krążył mit, że młodzi nie chorują na koronawirusa, co innego osoby starsze. Dziś wiemy dużo więcej o wirusie, bo — jak mówi dr Piotr Kocbach, ordynator oddziału zakaźnego szpitala w Ostródzie — Covidu uczymy się codziennie.

— Nie ma tygodnia, żeby nie było setki artykułów literaturze fachowej — mówi dr Piotr Kocbach. — Brytyjski wariant wirusa pojawił się już całej Europie, także w Polsce, w naszym regionie. Przebieg choroby w przypadku mutacji brytyjskiej jest cięższy, a jak przebieg cięższy, to też część pacjentów umiera z powodu powikłań.

Wczorajszy dzień przyniósł ogromne śmiertelne żniwo. W kraju zmarły 372 osoby, a w naszym regionie aż 40. Niestety liczba zgonów rośnie. Pokazują to statystyki. W styczniu w naszym województwie zmarło 2021 osób, a rok temu w styczniu, kiedy nie było jeszcze pandemii — 1127. Także luty był tragiczny. Na Warmii i Mazurach zmarło w lutym tego roku 1512 osób, podczas gdy w lutym ubiegłego roku liczba zgonów wyniosła 1279.

I granica wieku zmarłych przesuwa się w dół, bo też w szpitalach jest coraz więcej osób młodych chorych na koronawirusa.
— Zdecydowanie jest mniej osób starszych, seniorów. Rzadkością jest dziś w szpitalu osoba po 70. roku życia. To są pojedyncze przypadki w całym szpitalu — podkreśla dr Kocbach. — Dziś przeważają 40-, 50-, 60-latkowie. To oczywiście efekt szczepień. Ta wzmożona patogenność wirusa może nie wynika ze wzmożonej jego zjadliwości, ile z tego, że więcej osób jest zakażonych i późno zgłaszają się do lekarza. Myślę, że tu tkwi przyczyna powikłań i zgonów.

Na to zwraca też uwagę Janusz Dzisko, warmińsko-mazurski inspektor sanitarny.
— Rośnie liczba zajętych łóżek respiratorowych, co świadczy o tym, że jest sporo ciężkich przebiegów choroby, bo wielu pacjentów nie bada się i późno prosi o pomoc lekarską, już w momencie, kiedy stan jest poważny i pacjent nie może sobie sam poradzić w domu — zauważa Dzisko. — Z tego, co mówią mi zakaźnicy, na oddziały szpitale trafiają niestety pacjenci w dużo cięższym stanie niż to było na początku epidemii.

Ratunkiem są oczywiście szczepienia. Do tej pory w kraju zostało zaszczepionych 4,5 mln osób w tym drugą dawką — 1,6 mln. Jednak jest ogromna różnica między poszczególnymi grupami wiekowymi. Bo osób powyżej 71 roku życia zaszczepiono już prawie 2,2 mln, podczas gdy seniorów 70 plus w Polsce jest ok. 4,6 mln. To pokazuje, że prawie połowa osób z tej grupy została już zaszczepiona przynajmniej jedną dawką. Tak dobrze nie ma w żadnym innym przedziale wiekowym, tu możemy mówić o wyszczepialności na poziomie zaledwie kilku procent.

Posłanka PSL Urszula Pasławska proponuje nową strategię szczepień, które jej zdaniem, skuteczniej powstrzyma trzecią falę Covid niż nowe obostrzenia. Chodzi o to, żeby głównym kryterium kwalifikującym był brak przeciwciał, a nie wiek pacjenta czy miejsce pracy.
— Czterdziestolatek bez odporności na Covid powinien być szczepiony szybciej niż 70-latek, który niedawno chorował i posiada dużo przeciwciał. Brytyjska mutacja dotyka przecież coraz młodszych, umierają 40-, 50-latkowie, średnia wieku hospitalizowanych to 62 lata, podczas gdy jesienią przekraczała 70 lat — argumentuje Urszula Pasławska.
I dodaje: — Do dziś dwoma dawkami zaszczepiono zaledwie 4 proc., czyli 1,5 miliona Polaków. Skoro nie da się przyspieszyć tempa szczepień, przynajmniej zracjonalizujmy proces — uważa poseł Pasławska, która propozycję nowej strategii szczepień w formie interpelacji skierowała do Ministerstwa Zdrowia.

Szczyt zachorowań może być dopiero pod koniec kwietnia, bo trzecia fala pandemii, zdaniem niektórych ekspertów, dopiero się zaczyna. Według informacji RMF FM, jeśli w czwartek liczba nowych zakażeń koronawirusem przekroczy 25 tysięcy (wczoraj było prawie 14,4 tysięcy), to cała Polska objęta zostanie surowszymi restrykcjami. I, niestety, jest to bardzo realny scenariusz. Obecnie takimi obostrzeniami objęte są tylko cztery województwa: pomorskie, mazowieckie, lubuskie oraz warmińsko-mazurskie.

Andrzej Mielnicki