Olsztyn też rezygnuje z kapslowego

2021-02-22 16:58:15 (ost. akt: 2021-02-24 11:59:29)
Radny Łukasz Łukaszewski (w środku), szef klubu radnych KO, jest głównym pomysłodawcą projektu

Radny Łukasz Łukaszewski (w środku), szef klubu radnych KO, jest głównym pomysłodawcą projektu

Autor zdjęcia: fot. archiwum prywatne

Radni w porozumieniu z prezydentem Olsztyna przygotowali projekt uchwały zwalniającej przedsiębiorców z tzw. kapslowego, czyli opłaty za koncesje na alkohol. Dotarliśmy do projektu uchwały.
W projekcie uchwały zwolnienie z kapslowego jest przewidziane na poziomie 2/3 wysokości opłaty. Na tym jednak nie koniec. Ci przedsiębiorcy, którzy wpłacili już taki podatek, dostaną jego częściowy zwrot. Jeśli uchwała zostanie przyjęta.

Przedsiębiorcy (...) zwolnieni są z II i III raty opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych należnej w 2021 r. — czytamy w projekcie uchwały przygotowanym przez radnych z Olsztyna. — Przyznaje się zwrot w wysokości 2/3 opłaty, (...) pobranej od przedsiębiorców, którzy wnieśli jednorazowo opłatę należną w 2021 r., w terminie do 31 stycznia 2021 r. — proponują radni.

Likwidacja, a w zasadzie rezygnacja z większości wartości kapslowego w Olsztynie, to pomysł radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej oraz Ponad Podziałami. Sam pomysł został wspólnie zgłoszony przez radnych i prezydenta miasta Piotra Grzymowicza.
Tak, to wspólna inicjatywa — potwierdza radny Łukasz Łukaszewski, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Szef radnych spod znaku KO nie ukrywa, że postulat ograniczenia lub zniesienia opłaty za koncesję na alkohol wyszedł od olsztyńskich przedsiębiorców. Docierali oni do radnych i zgłaszali problem polegający na pobieraniu opłat w okresie lockdownu, kiedy mają zamknięte lokale i nie mogą zarabiać. Ich interwencje zostały natychmiast podchwycone w ratuszu.
To była szybka decyzja i natychmiastowe konsultacje. W tej chwili przedsiębiorcy z tej branży są naprawdę w fatalnej sytuacji. Samorząd ma niewiele narzędzi, którymi możemy pomóc, ale musimy wykorzystać te, które są w naszych rękach, a tak jest właśnie z kapslowym — przekonuje Łukasz Łukaszewski.

Czym jest kapslowe?


To opłata pobierana na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, w celu pozyskania dodatkowych środków na finansowanie "działań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych oraz integracją społeczną osób uzależnionych od alkoholu".
Gminy pobierają ją za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż w roku poprzednim, wnoszą na rachunek gminy w każdym roku kalendarzowym objętym zezwoleniem, w trzech równych ratach, w terminach do 31 stycznia, 31 maja i 30 września danego roku kalendarzowego lub jednorazowo w terminie do 31 stycznia danego roku kalendarzowego.

Obostrzenia sanitarne i ograniczenia działalności gospodarczej wprowadzone przez rząd, związane z walką z pandemią COVID-19, ograniczyły lub wręcz uniemożliwiły na pewien czas prowadzenie działalności gospodarczej, zwłaszcza w zakresie działalności gastronomicznej. Z tego powodu wielu przedsiębiorców tej branży znalazło się w bardzo trudnym położeniu. Konieczność zamknięcia przez nich swoich lokali sprawiła, że przedsiębiorcy ci nie mają możliwości korzystania z posiadanych zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, a pomimo tego są oni zobligowani przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi do uiszczenia opłaty za korzystanie z tych zezwoleń w pełnej wysokości — można przeczytać w uzasadnieniu projektu uchwały.
Projekt jest już złożony u przewodniczącego rady — mówi Łukasz Łukaszewski. — Będzie głosowany na najbliższej sesji rady.

Wspomniana sesja odbędzie się w środę 24 lutego. I właśnie w tym dniu uchwała będzie głosowana. O tym, że powinna zostać przyjęta bez przeszkód, świadczy arytmetyka rozkładu głosów w radzie. Kluby KO i Ponad Podziałami mają większość głosów. Radni z opozycji, w której jest PiS, w swoich wypowiedziach są przychylni zwolnieniu przedsiębiorców z tzw. kapslowego. Podobnie radni z kluby Demokratyczny Olsztyn byłego prezydenta Olsztyna Czesława Jerzego Małkowskiego.

Olsztyn nie jest pierwszym miastem, które rezygnuje z lokalnego podatku, żeby wesprzeć przedsiębiorców z branży gastronomicznej. Wcześniej zrobiło to już wiele miast w Polsce, m.in. Elbląg. Miasto w ten sposób rezygnuje z około 270 tys. zł.

Stanisław Kryściński