Nie zasługują na ósemkę

2021-02-06 23:03:26 (ost. akt: 2021-02-07 12:59:04)
Javier Concepción

Javier Concepción

Autor zdjęcia: Artur Szczepański

Prawda jest smutna i brutalna zarazem - olsztyńscy siatkarze po prostu nie zasługują na miejsce w czołowej ósemce PlusLigi. W sobotni wieczór przegrali 1:3 ze Stalą Nysa.
* Stal Nysa – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (28, 22 -22, 23)
STAL: Komenda (4 pkt), Bućko (16), M'Baye (2), Ben Tara (23), Łapszyński (10), Zajder (8), Ruciak (libero) oraz Dembiec (libero), Lemański (2), Filip (1), Szczurek, Długosz (1)
INDYKPOL AZS: Stępień (3), Andringa (16), Poręba (10), Schulz (5), Żaliński (13), Teriomienko (6), Gruszczyński (libero) oraz Schott (6), Woch (2), Concepcion (1), Kapica (16), Wolański
MVP: Bartosz Bućko (Stal)

Kilka dni temu olsztynianie mogli awansować do czołowej ósemki, ale po znakomitym początku (wygrany pierwszy set i sześciopunktowe prowadzenie w drugim) ostatecznie w czterech setach przegrali w Gdańsku z Treflem.
Ale co się odwlecze, to nie uciecze, więc w sobotni wieczór Indykpol AZS otrzymał drugą szansę na awans (choć może tylko na kilkanaście godzin) do ósemki. By tak się stało, podopieczni Daniela Castellaniego musieli w Nysie pokonać słabą Stal. Ale w tym sezonie zespół z Olsztyna jest nieprzewidywalny - potrafi jak równy z równym niekiedy powalczyć z mocnym rywalem, by zaraz oddać komplet punktów plusligowemu słabeuszowi. No i ostatecznie ziścił się ten drugi scenariusz...

W pierwszym secie w meczu ze Stalą gospodarze długo utrzymywali niewielką przewagę, po czym po autowym ataku Damiana Schulza i przekroczeniu drugiej linii przez Wojciecha Żalińskiego ekipa z Nysy odskoczyła na cztery oczka (17:13). Po chwili Stal wygrywała 23:20 i sprawa wydawała się przesadzona, ale dwoma atakami z trudnych piłek popisał się Robbert Andringa, a trzeci punkt blokiem dołożył Mateusz Poręba i niespodziewanie straty zostały odrobione. Cały czas w minimalnie lepszej sytuacji byli jednak nysanie, którzy ostatecznie wykorzystali szóstą piłkę setową.

Takie niepowodzenia zawsze zostawiają jakiś ślad w psychice przegranego zespołu, a Indykpol AZS jest na to szczególnie podatny, więc po kilku minutach drugiej partii Stal wygrywała 9:4. Zdenerwowany trener Daniel Castellani wziął czas, ale nic to nie zmieniło, bo zaraz Schulz nadział się na blok. Po tej akcji w miejsce Schulza wszedł Remigiusz Kapica, no i po jego ataku olsztynianie w końcu odrobili straty (17:17). Niestety, do poziomu Kapicy, który w zasadzie się nie mylił, nie dostosowali się pozostali siatkarze Indykpolu AZS, w efekcie Stal znowu odskoczyła na bezpieczną odległość (23:19). Co prawda olsztynianie trochę zdołali odrobić straty, ale seta wygrała Nysa, a w ostatniej akcji zagrywkę zepsuł Kapica.

Wydawało się, że wkrótce ten mecz się skończy, lecz w trzeciej partii w Stali siadło przyjęcie, w rezultacie od stanu 14:14 olsztynianie zdobyli pięć punktów z rzędu! Duża w tym była zasługa Kapicy, ale olsztynianie wielokrotnie już udowodnili, że nie ma przewagi, której nie można roztrwonić. No i w kolejnym ataku Kapica się pomylił, a Andringa przegrał z blokiem (inna sprawa, że rozegranie było fatalne). Gospodarze nie zdołali jednak odrobić wszystkich strat, a kropkę nad "i" postawił Kapica.

W czwartym secie gospodarze trochę odskoczyli, ale po asie Kapicy olsztynianie doprowadzili do remisu 7:7, a po bloku Andringi objęli prowadzenie 9:8. Po chwili Stal pomyliła się w ataku, więc przewaga Indykpolu AZS wzrosła do dwóch punktów (11:9). Potem prowadzenie zmieniało się jeszcze wielokrotnie, jednak ostatecznie w decydującym momencie to gospodarze mieli dwa oczka przewagi (24:22), a decydujący punkt zdobył Maciej Zajder.

I tak w dwóch ostatnich meczach olsztynianie mogli zdobyć nawet sześć punktów, a skończyło się na zaledwie dwóch wygranych setach. Cóż, prawda jest smutna i brutalna zarazem - mamy słaby zespół, który nie zasługuje na czołową ósemkę...

* 24. kolejka: Jastrzębski Węgiel – Ślepsk Suwałki 3:0 (30, 25, 13); Verva Warszawa – Resovia Rzeszów 1:3 (-22, 22, -17, -16); ZAKSA Kędzierzyn – Aluron Warta Zawiercie 0:3 (-17, -23, -19); niedziela: Cerrad Czarni Radom – Skra Bełchatów (14.45), Trefl Gdańsk – GKS Katowice (20.30); poniedziałek: Cuprum Lubin - MKS Będzin (17.30).

TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 20-2 60 62:17
2 Jastrzębie 18-5 50 60:30
3. Trefl 15-8 44 51:35
4. Verva 15-8 42 54:42
5. Aluron 13-8 38 45:31
6. Resovia 14-8 37 47:40
7. Skra 10-10 33 40:33
8. Katowice 10-11 29 38:44
——————————————
9. Indykpol AZS 9-13 28 35:45
10. Ślepsk 9-13 27 35:45
11. Cuprum 8-14 25 37:49
12. Czarni 7-15 22 31:52
13. Stal 4-19 20 33:60
14. Będzin 2-20 7 18:63

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. KRUK #3060215 7 lut 2021 19:12

    Smutno się to gląda Następny stracony sezon Dawno temu widziałem jak AZS zdobywa mistrzostwo Daj Bóg to jeszcze doznać

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz