Sami siebie trujemy

2021-01-19 18:28:41 (ost. akt: 2021-01-19 15:37:46)

Autor zdjęcia: fot. unsplash

W ostatnich dniach wskaźniki jakości powietrza w stolicy Warmii i Mazur znów zaalarmowały czerwienią. Niechlubne pierwsze miejsce na smogowej mapie miasta zajęły osiedla Generałów i Dajtki. Strażnicy miejscy przypominają o kontrolach.
— Gorszą jakość powietrza można u nas poczuć od razu, gdy spodziewamy się mrozów. Nie trzeba nawet sprawdzać pogody. Wystarczy wyjść wieczorem na dwór. Jeśli w powietrzu roznosi się zapach takiego, jak to nazywam, wędzonego drewna, to znaczy, że na pewno będzie zimno. Wpływa na to po części spora liczba domków jednorodzinnych — mówi Piotr Kocenko, przewodniczący rady Osiedla Generałów.

Tymczasem strażnicy miejscy przypominają o kontrolach stanu zanieczyszczenia powietrza. Jak to wygląda na Osiedlu Generałów? — Od jakiegoś czasu nie słyszałem o kontrolach, ale to może wynikać z faktu, że mieszkam w blokowisku. Wiem tylko, że straż miejska ma kontrolować i nawet mieli dostać jakiś specjalny samochód i drona do kontroli — przypomina Piotr Kocenko. — Może u nas w mieście tego tak często się nie robi, ale zdarzają się w różnych miastach w Polsce specjalne spotkania, na których uczy się mieszkańców o tym, jak właściwie palić w piecach opalanych paliwem stałym. Edukacja jest potrzebna — podkreśla Piotr Kocenko. — Nie złapiemy przecież nikogo za rękę, ale chciałbym zwrócić uwagę na to, że kiepsko gospodaruje się odpadami. Śmietniki są niezamykane, ludzie podjeżdżają, coś podrzucają. Może niektórzy spalają odpady, żeby więcej za nie nie płacić — dodaje.

[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz we wtorkowym (19 stycznia) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. co wy ... #3044850 | 5.172.*.* 20 sty 2021 09:20

    Mieszkam na Dajtkach, połowa osiedli podłączona do miejskiej sieci gazowej, druga połowa ma dotacje na piece i je wymienia. Więc czym mają truć?! sami mieszkańcy przyznają że w ostatnich latach jakość powietrza tu się poprawiła. Co innego że czujnik położony jest koło drogi ruchlowej gdzie spalin jest sporo i ogólnych zanieczyszczeń. Te nasze Dajtki to taki przyszywany krewny który wiecznie boli miasto. Zawsze wam coś tu nie pasuje. My mamy tu o wiele lepsze powietrze z racji bliskości lasu niż wy w tym centrum miasta.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. hhhh #3044846 | 83.15.*.* 20 sty 2021 09:14

      A czym ludzie mają palić??? Nie wszyscy mają piece gazowe! Podwyższajcie ceny gazu to na pewno większość przerzuci się na piece gazowe :- ) Państwo,miasta nic w tej sprawie nie robi,to co się dziwić! Pozostaje tylko wąchać i nie narzekać....

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz

    2. www #3044823 | 188.146.*.* 20 sty 2021 08:43

      Ratusz likwiduje zieleń, np Centaurus na byłych ogrodach, Obiegowa/Pstrowskiego około rok temu wycięto kilkadziesiąt dużych drzew pod blokowiska-takich zdarzeń od lat jest dużo.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

    3. Palacz Stefan #3044807 | 188.146.*.* 20 sty 2021 08:17

      Od zawsze powtarzam bo śmieci trzeba segregować na te do spalenia na dzień i te do spalenia na noc !

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

    4. Ob-server #3044725 | 88.156.*.* 19 sty 2021 22:52

      Jaroty miały czyste powietrze dopóki wokół nie pobudowali się tzw. noworysze. Po zasmrodzeniu otoczenia widzę, że niejednemu z kredytów starczyło kasy na dom, no i na furę pod willą (trzeba zaszpanować sąsiadom!), ale na podłączenie do miejskiej sieci CO już nie, ani na porządny piec i ekologiczne paliwo (bo tego nie widać na podwórku!). W pobliżu niektórych domków jest czasami taki smród jak z palonych plastików/śmieci. No i noworysze żyją w toksycznych oparach skracając tym sobie życie. Niestety trzeba trochę poczekać, aż ci prymitywni truciciele sami się wytrują, to może na osiedlu jakość powietrza się poprawi. Mieszkam na 4 piętrze więc ten syf z ich pieców zbytnio mi nie dokucza, gorzej jak muszę wyjść do sklepu - ale wtedy zakładam maskę przeciwgazową, trochę to uciążliwe, ale można wytrzymać.

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (12)