Obywatel nie chce, ale musi?

2021-01-12 07:00:00 (ost. akt: 2021-01-12 08:05:37)
Zdjęcie jest ilustracją do treści

Zdjęcie jest ilustracją do treści

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Posłowie PiS wnieśli do Sejmu projekt ustawy, która uniemożliwi odmowę przyjęcia mandatu. Zgodnie z nim, jeśli nie zgodzimy się z wystawiającym mandat policjantem, zostanie nam tylko droga sądowa. Porozumienie jest przeciwko.
W razie przyjęcia kontrowersyjnej ustawy to ukarany mandatem będzie musiał udowodnić swoją niewinność. Przepis dopuszczający odmowę przyjęcia mandatu funkcjonuje w Polsce od lat. Do jego ruszenia doszło dopiero teraz, gdy coraz więcej osób wygrywa przed sądem za nieprawnie nałożone mandaty. Oliwy do ognia wciąż dolewa wyrok opolskiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził m.in., że sanepid nie może nakładać kar administracyjnych za obostrzenia.

Oczywiście projekt nowelizacji dotyczy nie tylko mandatów związanych z obostrzeniami, ale też np. mandatów za spowodowanie kolizji drogowej, gdy stwierdzimy, że nie jesteśmy sprawcą zdarzenia.

Pomysłodawcy projektu uzasadniają też swoje zdanie następująco: „Przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie” — czytamy w uzasadnieniu.

Założono więc, że grzywna nałożona mandatem karnym przez policjanta staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu, bo przecież nawet gdy to robił, to „w sposób impulsywny i nieprzemyślany”.

Od proponowanych zmian jest tylko jeden wyjątek — „uprawomocnienie się z chwilą uiszczenia grzywny mandatów zaocznych”. W tym wypadku nie można bowiem bezspornie stwierdzić chwili doręczenia mandatu. W pozostałych sytuacjach będziemy mogli zaskarżyć mandat do sądu rejonowego. Przewidziano na to 7 dni. Mandat będzie pozostawał w mocy do czasu uchylenia. I pozostanie też w stanie wykonalności. Jednak warunkiem formalnym odwołania byłoby wskazanie, czy ukarany zaskarża mandat co do winy, czy co do kary.

Kontrowersyjna ustawa może się jednak zderzyć ze ścianą w postaci samego koalicjanta PiS — Porozumienia Jarosława Gowina, które otwarcie przyznaje, że nie zamierza poprzeć projektu. W takiej sytuacji partii rządzącej zabraknie głosów potrzebnych do uchwalenia nowelizacji.

— Nie ma zgody na ograniczanie podstawowych wolności obywatelskich. Odmowa możliwości przyjęcia mandatu działała nawet w PRL-u. Nie idźmy w tę stronę, bo tam czeka na nas tylko absurd. Nie ma możliwości, żeby ten projekt zyskał poparcie posłów Porozumienia — podkreśla poseł z naszego regionu Michał Wypij z Porozumienia.

— Wprowadzanie ustaw zawsze może budzić kontrowersje, że to nie ten moment, zły czas. Ale trzeba podkreślić, że to przecież tylko projekt — przypomina Jerzy Małecki, poseł PiS z naszego regionu. — Wcale nie jest wiadomo, jaki będzie efekt końcowy. Mam nadzieję, że głosy krytyki dotyczące niektórych zapisów tej nowelizacji zostaną wzięte pod uwagę i w efekcie uzyskamy projekt, który będzie konsensusem różnych poglądów.

— Czy w kompromisie, który ewentualnie udałoby się osiągnąć w kwestii nowelizacji, będzie jednak miejsce na zapis odbierający prawo do odmowy przyjęcia mandatu? — dopytujemy.

— Nie jestem wnioskodawcą tego projektu, więc trudno mi się wypowiadać na temat tego, co leżało u podstaw tego projektu. Ale czytając uzasadnienie, w kilku kwestiach możemy się zgodzić i z kilkoma polemizować — mówi Jerzy Małecki. — Podkreślam jednak, że to na razie tylko projekt. Jeżeli nie będzie pola do kompromisu, to wcale nie jest powiedziane, że ten projekt przejdzie — dodaje poseł.


Komentarze (22) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janosik #3039648 | 88.156.*.* 12 sty 2021 23:32

    Totalna bzdura...... To policjant ma mi udowodnić moją winę. On ma przedstawić zebrany materiał a nie obywatel. PIS szuka ciągle drogi by ludzi upodlic zniewolić, by każdy był cicho bez prawa. Ludzie nie dajmy się.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. and #3039610 | 81.190.*.* 12 sty 2021 22:53

    pis=pin niesprawiedliwość

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  3. Taka prawda #3039572 | 83.5.*.* 12 sty 2021 21:38

    Sami ludzie winni. Pokazują jak można obejść przepisy żeby nie płacić mandatów to teraz maja. Sądy zając się sprawami konkretnymi to zajmują się mandatami. Goś jedzie 250km/h i on idzie do sądu bo sprzęt jego zdaniem nie spełnia wymogów. Albo awantury z policjantem że nie będzie dmuchać bo w przepisach nie ma takiego zapisu. Tylko pamiętajmy takie osoby mogą zabić naszych bliskich. Normalny obywatel jakoś problemu nie ma z policją.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  4. az #3039345 | 83.5.*.* 12 sty 2021 15:59

    Niech mendy dadzą sobie 7 dni na " wyjaśnienie" wycieczki do Smoleńska.

    Ocena komentarza: warty uwagi (13) odpowiedz na ten komentarz

  5. *** #3039303 | 185.138.*.* 12 sty 2021 15:22

    Jeden już wyręczył przepracowany sąd.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (22)