Olsztyńskie przedszkola domagają się przeliczenia stawek
2020-09-20 13:10:23(ost. akt: 2020-09-18 11:12:44)
Do ratusza wpłynął wniosek o udostępnienie informacji na temat postępowań w sprawie zaniżania dotacji dla przedszkoli. Ale wnioskodawca będzie musiał uzbroić się w cierpliwość.
Wniosek wpłynął do ratusza na początku września. W jego treści wnioskodawca prosi o udostępnienie „wyroku w sprawie sądowej z właścicielką Przedszkola nr 16 o wydanie gminie obiektu”.
— Na jakim etapie jest sprawa kasacji w Sądzie Najwyższym wniesiona przez gminę Olsztyn od wyroku w sprawie przyznanego odszkodowania z tytułu zaniżonych dotacji?
— Ile w tej chwili przedszkoli w Olsztynie złożyło do sądu pozew o odszkodowanie od gminy Olsztyn z tytułu zaniżonych dotacji?
— Ile zapadło wyroków i jaka jest kwota przyznanych odszkodowań?
Są też pytania:
— Na jakim etapie jest sprawa kasacji w Sądzie Najwyższym wniesiona przez gminę Olsztyn od wyroku w sprawie przyznanego odszkodowania z tytułu zaniżonych dotacji?
— Ile w tej chwili przedszkoli w Olsztynie złożyło do sądu pozew o odszkodowanie od gminy Olsztyn z tytułu zaniżonych dotacji?
— Ile zapadło wyroków i jaka jest kwota przyznanych odszkodowań?
PRZECZYTAJ KONIECZNIE:
Czekają na wyroki i liczą pieniądze
PRZECZYTAJ KONIECZNIE:
Kętrzyn wygrał tam, gdzie Olsztyn przegrał
PRZECZYTAJ KONIECZNIE:
Wnioskodawca musi się jednak uzbroić w cierpliwość, bo rzeczniczka Urzędu Miasta przypomina, że zgodnie z prawem, ratusz ma na odpowiedź 14 dni. Przypomnijmy więc, że pisaliśmy już o tej sprawie w połowie lipca. I częściowo możemy odpowiedzieć na niektóre pytania. Trwa spór przedszkola z miastem
Szesnastka była pierwszym w Olsztynie przedszkolem niepublicznym, które wystąpiło na drogę sadową przeciwko miastu, domagając się wyrównania dotacji oświatowej za lata 2008-2015. Placówka wygrała przed sądem i uzyskała 1,9 mln zł wyrównania plus 600 tys. zł odsetek.
Miasto już wypłaciło te pieniądze, ale złożyło też później wniosek do Sądu Najwyższego o kasację prawomocnego wyroku w sprawie wyrównania dotacji dla przedszkola. Miasto chce odzyskać budynek, w którym znajduje się przedszkole, bo jego organ założycielski nie podpisał umowy najmu budynku. Dyrektorka przedszkola, Jolanta Jastrzębska, tłumaczyła, że placówka odmówiła podpisania umów najmu i dzierżawy, bo — zdaniem dyrektorki — umowa była niezgodna z prawem i tendencyjna.
Dowidzieliśmy się też, że przeciwko gminie toczą się aktualnie cztery postępowania w sprawie zaniżenia dotacji oświatowych dla niepublicznych przedszkoli na łączną kwotę ponad 7 mln zł.
— Przedszkola domagają się ponownego przeliczenia stawki dotacji na wychowanka. Żeby wyliczyć, jaka dotacja należy się przedszkolom niepublicznym, określaliśmy, jakie koszty ponosimy w przeliczeniu na jedno dziecko w przedszkolu miejskim. Do wyliczenia dotacji braliśmy pod uwagę wydatki, które realizowane były w przedszkolach miejskich ze środków budżetowych. Sporne okazały się środki, które przedszkola miejskie gromadziły na tzw. wydzielonym rachunku dochodów — wyjaśniała w lipcu Marta Bartoszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta.
— Przedszkola domagają się ponownego przeliczenia stawki dotacji na wychowanka. Żeby wyliczyć, jaka dotacja należy się przedszkolom niepublicznym, określaliśmy, jakie koszty ponosimy w przeliczeniu na jedno dziecko w przedszkolu miejskim. Do wyliczenia dotacji braliśmy pod uwagę wydatki, które realizowane były w przedszkolach miejskich ze środków budżetowych. Sporne okazały się środki, które przedszkola miejskie gromadziły na tzw. wydzielonym rachunku dochodów — wyjaśniała w lipcu Marta Bartoszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta.
Dodała też, że...
— Każde przedszkole miejskie prowadzi gospodarkę finansową dwutorowo, czyli realizuje wydatki przy okazji budżetu oraz na tzw. wydzielonym rachunku i środki te nie są traktowane jako środki budżetowe. Wydzielony rachunek dochodów to taki, na którego prowadzenie zgodziła się Rada Miasta i w drodze uchwały wskazała, z jakich tytułów i na jakie cele jednostka może gromadzić i wydatkować środki. Do tego określiła, że jednostka realizuje tyle wydatków, ile uzyska dochodów — podkreśla.
— Każde przedszkole miejskie prowadzi gospodarkę finansową dwutorowo, czyli realizuje wydatki przy okazji budżetu oraz na tzw. wydzielonym rachunku i środki te nie są traktowane jako środki budżetowe. Wydzielony rachunek dochodów to taki, na którego prowadzenie zgodziła się Rada Miasta i w drodze uchwały wskazała, z jakich tytułów i na jakie cele jednostka może gromadzić i wydatkować środki. Do tego określiła, że jednostka realizuje tyle wydatków, ile uzyska dochodów — podkreśla.
Dlatego miasto miało wątpliwości, czy powinny być wliczane do stawki dotacji. Stąd prośba o opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Później miasto działało zgodnie z wytycznymi RIO.
pj, am
Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.
Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl
Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Zaloguj się lub wejdź przez
Sama prawda #2974726 | 37.8.*.* 20 wrz 2020 16:16
Po co kasą miasta wspierać dzieciaków i przedszkola czy nawet szkoły jak kasę można wpakowac bez problemu dla kopaczy gały z tego tzw, Stomilu
Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz