Quantcast

Czwartek, 21 stycznia 2021. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Nina Olszewska: W "pudle" spotkałam drugiego człowieka [ROZMOWA]

2020-04-30 15:28:37 (ost. akt: 2020-05-01 14:34:22)

Autor zdjęcia: Jacek Ławniczak

Mój pierwszy rozmówca w więzieniu był przystojnym mężczyzną z modną fryzurą. Usiadł przede mną, ułożył palce w piramidkę i mówił z taką dykcją, jakby był prezenterem „Faktów" — mówi Nina Olszewska, autorka książki „Pudło. Opowieści z polskich więzień”.

— Zacznijmy od początku, czyli od końca… Bo właśnie zakończenie twojej książki może być wyjaśnieniem, dlaczego chciałaś zajrzeć do „pudła”…
— Mój tata był przez 25 lat funkcjonariuszem Służby Więziennej, co sprawiło, że — na przykład — jako dziecko jeździłam na pracownicze kolonie do ośrodków wczasowych, w których zatrudnieni byli osadzeni: byli kelnerami, sprzątali itd. W zakończeniu książki wspominam też o tym, że przy okazji rodzinnych wyjazdów zdarzało nam się korzystać z pokoi gościnnych jednostek penitencjarnych. To nie jest jednak odpowiedź na pytanie, dlaczego chciałam napisać tę książkę. Myślę, że to jest raczej wyjaśnienie, dlaczego ona jest taka, a nie inna, dlaczego nie demonizuje więzień i więźniów, dlaczego nie poszłam do „pudła” po sensacje.

— A co było bezpośrednią inspiracją, żeby zająć się tym tematem?
— Pierwszy raz poszłam do więzienia reportersko, żeby napisać dla nieregularnika reporterskiego „Non/fiction” o pracy więźniów. Mój pierwszy rozmówca był przystojnym mężczyzną z modną wówczas fryzurą z przedziałkiem. Usiadł przede mną, ułożył palce w piramidkę i powiedział z taką dykcją, jakby był prezenterem „Faktów”: „Mam zaszczyt pracować dla lokalnego potentata drobiarskiego”. Zaczęłam gorączkowo myśleć, że ja tego nie napiszę tak, żeby tę scenę wiernie oddać, potem o tym, że jeśli mi się jakoś uda, to nikt mi przecież nie uwierzy, że taka sytuacja, taki człowiek, takie dialogi – w więzieniu! Tak o więzieniu się przecież nie pisze. I to jest moje „dlaczego”. Postanowiłam napisać inne niż zwykle historie z więzienia.

To jest fragment rozmowy. Cały tekst można przeczytać w weekendowym wydaniu "Gazety Olsztyńskiej".

W czwartek o godz. 18 na profilu facebookowym MOK Olsztyn odbędzie się wirtualne spotkanie z Niną Olszewską. Rozmowę na żywo poprowadzi Paulina Wasilewska, a autorce książki „Pudło” będzie można zadawać pytania za pośrednictwem internetu.

Partnerem wydarzenia jest Miejski Zespół Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie. Podczas całego spotkania w godzinach 18.00-19.30, na profilu facebookowym MZPiTU będzie trwał czat na żywo z psychologiem. Psycholożka Agnieszka Węckowicz odpowie na wszystkie pytania na temat izolacji.



Czytaj e-wydanie


Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w czwartek i piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


W weekendowym (30 kwietnia - 3 maja) wydaniu m.in.


Wnuczka została naszą córką
Zostali rodzicami dla wnuczki, bo córka miała 15 lat, jak zaszła w ciążę. Nie potępili jej, tylko wychowali wnuczkę jak rodzoną córkę. — Może w pierwszej chwili człowiek jest w szoku, ale okazuje się, że to, co się stało, nadaje naszemu życiu sensu — mówią małżonkowie.

Warmia i Mazury liczą na polskiego turystę
Rząd ogłosił kolejny etap łagodzenia restrykcji związanych z koronawirusem. Po majówce mają zostać otwarte m.in. hotele i miejsca noclegowe. Na tę decyzję czekała branża turystyczna, która w wyniku obostrzeń stoi i krwawi.

Do więzienia nie szłam z myślą, że czeka na mnie bandyta
Mój pierwszy rozmówca w więzieniu był przystojnym mężczyzną z modną fryzurą. Usiadł przede mną, ułożył palce w piramidkę i mówił z taką dykcją, jakby był prezenterem „Faktów" — mówi Nina Olszewska, autorka książki „Pudło. Opowieści z polskich więzień”.

Chcę być blisko ze wszystkimi, więc wróciłam na Mazury
Po siedmiu latach spędzonych w Nowej Zelandii Joanna Miller wróciła na dłuższą „chwilę” do Ostródy. Od najbliższej rodziny, męża i dwóch synów, dzielą ją tysiące kilometrów, więc spotykają się co tydzień w sobotę, żeby porozmawiać w internetowym Zoom Meetings.





Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. max #2914304 | 208.86.*.* 1 maj 2020 00:03

    Jakbys teraz chciala zajrzec...no wiesz;)) to zapraszam na rozmowe;)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Do Autorki #2914198 | 5.173.*.* 30 kwi 2020 20:45

    Zatrudnij sie kobieto nwnzakladzie karnym i popraxuj z tymi niewiniątkami przystojnymi przez 15 lat to fascynacja ci minie. Mlasnie mija mi 15 rok na pierwszej lini w zakladzie karnym jako klawisz. I 100 procent funlcjonariuszy ci powie to samo.....

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. m #2914048 | 79.190.*.* 30 kwi 2020 16:35

    Zaiste, arcyciekawe tematy do wynurzeń literackich środowisko kryminalistów i klawiszy. Nie było ciekawszych inspiracji?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz