środa, 16 października 2019. Imieniny Ambrożego, Florentyny, Gawła

Profil użytkownika Krzysiek Cegiełka

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 23

O snach, pieczywie czosnkowym i niedobrych szlabanach.

Woda na chińską zupę już się grzeje , przed chwilą dosłownie wróciłem, a „Norwegów” wciąż nie ma. Może wrócą późną nocą albo dopiero jutro, albo i nie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale śnił mi się dzisiaj ten koleś od szlabanu w lesie, no ale skoro...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 23

Leśne spotkania "trzeciego stopnia", przepis na hamburgery po szwedzku i takie tam dyrdymały.

Narzekałem ostatnio na moje poletko, że niby jest takie duże, że nie wiem kiedy ja je ogarnę, że mnie wykończy. No to mnie pokarało. Po śniadaniu wybrałem się jak to ostatnio miałem w zwyczaju, na moją leśną...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 21

O wyznaczaniu granic za granicą i kulturze, która nie zna granic ;)

Rany, normalnie o tej porze jeszcze bym może spał nabierając sił na kolejny, ciężki dzień a tu proszę, od półtorej godziny jestem już na nogach i jeszcze śniadanie wciągnąłem. Dopijam szybko kawę, myję paszczękę i wracam na moje „poletko...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 20

O kebabach, jabłkach i gadzich kusicielach.

Śniadanie zjedzone, kawa wypita, pranie dla Cześka wstawione, bo miał problem z ustawieniem pralki, można się wreszcie skupić już tylko na jagodach. Tak wiem, jest niedziela. Tak wiem, dzień zasadniczo wolny, w którym to dniu powinienem się radośnie obijać...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 19

Zeszyt 2 - jeszcze lepszy, śmieszniejszy i ciekawszy od Zeszytu 1 :PPP

Zeszyt 2 - Dzień 19 Ho ho! Witajcie w drugiej części, jeszcze lepszej, ciekawszej, pełnej nagłych zwrotów akcji, nieprzeciętnego, błyskotliwego humoru, wspaniałych historii oraz intrygujących i trafnych obserwacji autora . A co...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Koniec Zeszytu 1

Podziękowania za lekturę :)

Mili Państwo, pragnę z tego miejsca serdecznie podziękować że znaleźliście chwilę aby poczytać o moich szwedzkich przygodach :) Wiem, że niezwykle trudno jest oderwać się od szalenie rozwijających seriali telewizyjnych czy niesamowicie inteligentnych programów rozrywkowych...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 18

O chłodzie, rodzajach zbieraczy i ostatniej stronie w zeszycie.

Chłód. Znów budzę się zmarznięty i jakiś rozdygotany, na szczęście nie muszę cytować tekstu z „Szóstego zmysłu”. Znów też budziłem się o godzinie piątej nad ranem (no ale jest jakiś postęp bo nie obudziłem się o pierwszej). Noce są tu chłodne,...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 17

O wizycie na basenie, o wizycie w kebabiarni, oraz trudnej sztuce handlu.

Zgadza się, nie walczę z jagodami tylko siedzę w domu i robię obiad (że tak pozwolę sobie na używanie górnolotnych określeń) czyli mięsko z makaronem i sosem arabica. Byłem na basenie, byłem na zakupach, tylko nie byłem dziś jeszcze...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 16

O różnicach kulturowych, kulinarnych i językowych.

Wojna. Aż by się chciało zacząć słowami „Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia”. Pamiętacie zapewne moje wczorajsze plany? Nie? Ja też nie, chyba podświadomie zaczynam brać przykład z Heńka i pozwalam, aby coraz bardziej rządził mną chaos. Obudziłem się...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 15

O niedoszłym, bohaterskim wyczynie polskiego zbieracza jagód.

Plany. Najprościej chyba rzecz ujmując, jest to zaplanowanie wykonania określonych czynności w pewnym, określonym interwale czasowym. Planowanie jest przeciwwagą dla chaosu i improwizacji, a wręcz im przeciwdziała. Wprowadza spokój i stabilizację,...