środa, 16 października 2019. Imieniny Ambrożego, Florentyny, Gawła

Profil użytkownika Krzysiek Cegiełka

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 32

O wszystkim i o niczym.

Według moich wyliczeń oraz informacji na ekranie telefonu, mamy dziś piątek, dzień 21 sierpnia. Nie dane mi było dokończyć wczoraj retrospekcji, gdyż kolejny długopis w mękach dokonał żywota w procesie tworzenia mojego wiekopomnego dzieła . Oby tylko książka rozeszła się w milionowym...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 31

O szwedzkiej szkole ekonomii oraz innym punkcie widzenia.

Myśląc o tym czego pragniemy a czego nie posiadamy, odbieramy sobie radość z tego co już mamy. Jakie to proste. A więc cieszę się bardzo z wc, nie przejmując się tym, że jest to drewniany, publiczny wychodek do którego mam około sto metrów (w trybie...

Podziękowania za lekturę :)

Podziękowania za lekturę "Gieni, dziadka Eustachego i wiadra moroszki".

Moi drodzy Czytelnicy, z niekłamaną dumą obserwuję jak liczba czytelników "Gieni, dziadka Eustachego i wiadra moroszki" nieprzerwanie rośnie. Daje mi wielką radość, że podoba się Wam moja twórczość (że sobie pozwolę na używanie...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 30

Czas zacząć wszystko od początku, innymi słowy wracamy do gry ;)

Godzina 08:05. Tak, wszystko się zgadza, spałem sześć godzin, a w zasadzie to nawet cztery, bo gdzieś około godziny 6 nad ranem obudziłem się i wyłączyłem na wszelki wypadek grzejnik. Kiedy natomiast spałem w najlepsze, obudziły mnie...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 29

O poszukiwaniu czystości, własnej drogi i szczęścia w Szwecji.

Piękny, wtorkowy poranek, podczas którego niespiesznie zjadłem kukurydziane płatki na mleku, bo przecież nigdzie nie muszę się spieszyć. Brygada w komplecie wyjechała dosłownie przed chwilą, kiedy tylko Heniek skończył postrzyżyny Cześka,...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 28

Próba zrozumienia tego, czego zrozumieć się nie da.

Brygada gra w kuchni w „Tysiąca”, oprócz Kamila którego zastąpił Tomek we własnej osobie, który to zresztą był prowodyrem samej gry. Wróciłem dziś wcześniej, o ile można mówić „wcześniej” w odniesieniu do godziny 21-ej. Kąpiel sobie daruję, bo jutro...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 27

O ciężkiej doli zbieracza jagód.

Jak miło i przyjemnie zalegnąć wreszcie w łóżku, nawet jeśli tą dumną nazwą opisuję jedynie złożoną w pół, grubą gąbkę. Wróciłem dziś do domu ok. 22:30, ale musiałem jeszcze usmażyć rozmrożone przez noc kotlety . Jeden został przeze mnie bezlitośnie pożarty na poczet...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 26

O poszukiwaniu porządku, konsensusu i równowagi.

Ale się wystraszyłem. Kiedy wróciłem wczoraj z jagód, zauważyłem ze zgrozą, że gdzieś wcięło Gienia z Gienią. Pomyślałem, że są może ze swoją panią i jej córką na spacerze, lecz kiedy dziś rano wyjrzałem przez okno to wciąż nie było po nich śladu. Przyszło...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 25

Niedoszła sesja zdjęciowa i doszły do kresu wytrzymałości zbieracz jagód.

<Wybaczcie mi proszę chwilową nieobecność, lecz przez blisko tydzień byłem odcięty od świata. Wkrótce relacja z wizyty w Słowińskim Parku Narodowym, a tymczasem już wracam do mojej szwedzkiej "epopei", czyli dnia 25 ;) > Już...

"Gienia, dziadek Eustachy i wiadro moroszki" - Dzień 24

O pająkach, lapsusach językowych i dzikiej Szkocji.

Zacznę może quizem. Jaki film ma ochotę obejrzeć człowiek, który przez cały dzień gapił się na pająki? A tych było w lesie istne zatrzęsienie, co tam w lesie, w samym aucie doliczyłem się chyba ze czterech, czarnych, zielonych, małych, dużych, do wyboru...