Quantcast

Czwartek, 13 sierpnia 2020. Imieniny Elwiry, Hipolita, Radosławy

Fatima, Lourdes, a gdzie... Gietrzwałd?

2020-06-21 08:11:00 (ost. akt: 2020-06-19 18:51:10)
Odpust w Gietrzwałdzie

Odpust w Gietrzwałdzie

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Mamy turystyczny skarb pod nosem, ale chyba nieszczególnie dobrze go wykorzystujemy. O czym mowa? O Gietrzwałdzie, jednym z trzech miejsc w Europie, co do których Kościół nie ma wątpliwości, że doszło tam do objawień maryjnych. Dlaczego?

Do objawień w Gietrzwałdzie dochodziło od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Podobnie jak w przypadku dwóch innych uznanych przez Kościół objawień maryjnych w Europie, Matka Boża ukazała się dzieciom ze skromnych rodzin. Najpierw objawienia doznała kilkunastoletnia Justyna Szafryńska. Dziewczyna wracała właśnie z egzaminu, który musiała zdać przed przystąpieniem do pierwszej komunii. Trzy dni później Matkę Bożą zobaczyła Barbara Samulowska. Obie podkreślały, że Maryja mówiła do nich w języku polskim, w zrozumiałej dla nich gwarze i nakazywała odmawiania różańca.

Nabrali wiatru w żagle
Wieść o objawieniach rozeszła się po wszystkich zaborach. O tym, jak wielkie znaczenie miało to dla Polaków żyjących pod jarzmem zaborców, niech świadczy fakt, że na odpuście, który odbył się w Gietrzwałdzie trzy lata po objawieniach, pojawiło się 50 tys. ludzi. Wydarzenie to stało się jednym z istotnych elementów utrwalania więzi pomiędzy Polakami rozrzuconymi po zaborach.
Bo trzeba pamiętać, że Warmiacy czuli się w tym czasie nieco odosobnieni. Maryja przemawiająca w ich języku, stała się dla nich dowodem na to, że warto walczyć o prawo do posługiwania się polszczyzną. Kiedy czyta się opinie historyków, można wręcz odnieść wrażenie, że dzięki tym wydarzeniom, Warmiacy nabrali po prostu wiatru w żagle.

Wydaje się, że tak poruszająca historia, powinna sprawiać, że o Gietrzwałdzie wiedzieć będą nie tylko Polacy, ale i cały świat. Tymczasem właściwie większość osób, z którymi rozmawiam o Gietrzwałdzie, mówi o niewykorzystanym potencjale, sprawiającym, że bywa on przeoczany nawet przez tych, którzy są blisko Kościoła.

Dlaczego Gietrzwałd nie jest polskim Lourdes?
— Na to pytanie chyba nie ma jednej, prostej odpowiedzi — przyznaje Mirosław Hiszpański, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Pracodawców Prywatnych. — Myślę jednak, że gdyby do tego tematu podejść historycznie, to łatwo dostrzec, że do objawień w Lourdes, Gietrzwałdzie i Fatimie doszło w niewielkich odstępach czasu. Rzecz w tym, że Gietrzwałd, kiedy doszło do objawień, znajdował się na terenie Prus Wschodnich, gdzie religią dominującą był protestantyzm, bo tego wyznania byli Niemcy zamieszkujący te ziemie. Polityka Prus Wschodnich miała na celu wypieranie katolicyzmu, którego wyznawcami byli Polacy. Nie zależało im więc na tym, żeby gietrzwałdzkie objawienia w jakikolwiek sposób promować.
Sytuacja się nie poprawiła, jak przypomina Mirosław Hiszpański, kilka dekad później, kiedy to Polacy przegrali plebiscyt po pierwszej wojnie światowej, ani po wojnie, kiedy to w czasach PRL Kościół nie mógł liczyć na wsparcie władzy.

— Lourdes i Fatima od lat mogą być promowane w świecie, a Gietrzwałd taki przywilej na dobre zyskał dopiero od 1990 roku. Wcześniej jego istotność była — z różnych powodów — pomniejszana — wyjaśnia Hiszpański.
Czy to jednak tłumaczy, dlaczego, jak mówi olsztyński przedsiębiorca, zagraniczne biura pielgrzymkowe nadal, mimo 30 lat, w czasie których Gietrzwałd mógł zawalczyć o swoją popularność, nie mają w swoich ofertach wyjazdów do naszego sanktuarium?

Mirosław Hiszpański przyznaje, że nie wykorzystaliśmy odpowiednio ostatnich dekad. — Jeśli chodzi o intelektualne zaniechania w myśleniu o Gietrzwałdzie, są one duże — zauważa prezes WMZPP, dodając, że po roku 1990 mieliśmy też do czynienia z postępującą laicyzacją społeczeństwa, co z pewnością nie ułatwiało sprawy.

— Nie zbudowaliśmy dotąd produktu czy oferty, którą można byłoby udostępnić w sieci dystrybucji. Obywatel Francji właściwie nie może sobie kupić zorganizowanej pielgrzymki do Gietrzwałdu, ponieważ się jej tam nie sprzedaje — zauważa Mirosław Hiszpański.

Jak zaznacza prezes WMZPP, Gietrzwałd jako produkt turystyczny trzeba „napisać”, tworząc odpowiednią narrację wokół niego. — Trzeba doprowadzić do tego, żeby pani, która w Peru, bardzo katolickim kraju, pracuje w biurze pielgrzymkowym, proponując pielgrzymkę do Europy, nie mówiła o dwóch miejscach objawień maryjnych, ale o trzech.

Dla kogo jest to zadanie? Mirosław Hiszpański nie ma wątpliwości, że konieczne jest tu połączenie trzech sił: Kościoła, samorządu i biznesu.
A czy nie powinniśmy obawiać się, że gietrzwałdzka infrastruktura nie podoła? — Jeśli pojawi się masowe zainteresowanie Gietrzwałdem, to natychmiast pojawią się inwestorzy gotowi postawić tam dowolną liczbę hoteli.

Daria Bruszewska-Przytuła

Od autorki:
Gietrzwałd jak ryba wody potrzebuje promocji, żeby móc przynajmniej próbować dorównać popularnością innym miejscom objawień w Europie. I wydaje się, że inwestycja w to byłaby trafiona, ponieważ turystyka pielgrzymkowa jest jednym z trendów, który się stale rozwija. Nie zapominajmy, że w Europie przybywać będzie emerytów, którzy zakończywszy pracę na etacie, mają ochotę nadrabiać zaległości z czasów, kiedy byli zajęci zarabianiem pieniędzy. Gietrzwałd mógłby być dla nich impulsem, aby przyjechać na Warmię i Mazury, a potem zostać tu dłużej niż jeden czy dwa dni, ponieważ lista rzeczy, które możemy im pokazać i zaoferować, jest długa. A jeśli dodamy do tego fakt, że nasze województwo coraz lepiej wykorzystuje potencjał regionu jako miejsca, w którym można zadbać o swoje zdrowie, to wydaje się, że można byłoby wokół tego zbudować naprawdę ciekawą ofertę i przy okazji przynajmniej częściowo rozwiązać problem, jakim jest dla Warmii i Mazur zbyt krótki sezon turystyczny.


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janka #2936983 | 5.172.*.* 22 cze 2020 08:31

    Dajcie spokój z tymi czarami...są ważniejsze rzeczy na tym świecie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jasne!!!! #2936837 | 83.9.*.* 21 cze 2020 20:25

    Wybudować Bazylikę większą niż w Licheniu, Chrystusa większego niż w Świebodzinie, źródełko zamienić na na łaźnie takie jak w Lourdes, do tego zabetonować ogromny plac taki jak w Fatimie, wtedy piękny będzie nasz warmiński Gietrzwałd. Miliony turystów i pielgrzymów z całego świata przybędzie, a złotówki jak manna z nieba spadnie.Będzie super!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Hiszpan #2936830 | 31.0.*.* 21 cze 2020 20:07

    zapytajcie jak robić kasę zarządców el Camino - kultową trasę do Santiago de Compostela.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. o jakie #2936659 | 88.156.*.* 21 cze 2020 13:28

    o jakie ziemie walczyli Polacy po 1918 r. - Warmię - kiedy w 1919 r. Warszawie nie przyjęto nawet naszej delegacji i nic nie zrobiono w czasie plebiscytu, nie było nawet żadnej odezwy z Polski, co Wielkopolska ? - co pomogli Wielkopolanom w powstaniu?, czy może Śląsk - w który z trzech powstań pomagali Polacy z Warszawy, nie róbcie jaj i zostawcie ocenianie w tym PRL!!!!!!!!!!!!!!!!!! i za PRL w Gietrzwałdzie zawsze były odpusty i wygłaszane piękne kazania, a nowa władza po 1990 r. kazała nas zalesić i tak pozostało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Melon #2936651 | 37.47.*.* 21 cze 2020 13:06

    Kościół zawsze ma rację od 2020 lat wciska kit na którym robi monopol jak każda instytucja taki mamy system

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (19)