Niedziela, 5 lipca 2020. Imieniny Antoniego, Bartłomieja, Karoliny

Bez naszej pomocy ptaszarnia zniknie

2020-06-06 08:00:00 (ost. akt: 2020-06-06 08:15:31)
Olsztyńskiej ptaszarni grozi zamknięcie. Właściciel powołał stowarzyszenie, żeby ratować ponad 40 gatunków, które można oglądać w ptaszarni.

Olsztyńskiej ptaszarni grozi zamknięcie. Właściciel powołał stowarzyszenie, żeby ratować ponad 40 gatunków, które można oglądać w ptaszarni.

Autor zdjęcia: Stanisław Kryściński

POMAGAMY || Olsztyński Park Ptaków potrzebuje pomocy. Bez niej może przestać istnieć. Najlepszą formą wsparcia będzie odwiedzenie go, jak tylko będzie to możliwe, czyli już za tydzień. Ptaszarnia mieści się przy ul. Wrzosowej w Lesie Miejskim.

Wystarczy obok kapliczki przy Ośrodku Doradztwa Rolniczego wejść w leśną drogę. Może na to nie wygląda, ale to jedna z ulic Olsztyna — ulica Wrzosowa. Po przejściu — cały czas prosto — ponad kilometra w pięknym leśnym otoczeniu po prawej stronie znajdziemy wejście do Parku Ptaków. Na razie na bramie wejściowej wisi kartka z informacją, ze park jest zamknięty dla odwiedzających z powodu koronawirusa. Ma się to jednak już niedługo zmienić.

— Tak, mam nadzieję, że od połowy czerwca będziemy już przyjmowali gości — zapowiada Artur Stalewski, prezes stowarzyszenia, które prowadzi Park Ptaków.

— Założyliśmy stowarzyszenie, żeby ratować naszą ptaszarnię — wyjaśnia pan Artur. — Jeszcze do niedawna to ja byłem jej właścicielem. Już wcześniej mieliśmy trudną sytuację, ale teraz, kiedy przez epidemię musiałem zamknąć dla odwiedzających parku zrobił się prawdziwy dramat — opowiada Artur Stalewski. — A przecież ptaki trzeba karmić i o nie dbać. Bez pieniędzy z biletów graniczy to z cudem. Teraz pomagają nam dobrzy ludzie, którzy kochają ptaki tak jak ja.

Pomoc, która w trudnych czasach trafia do parku, to karma dla ptasich podopiecznych pana Artura, a ptaki jakby chciały się odwdzięczyć za dobre serca. Na widok człowieka z ciekawością podlatują do siatki swoich volierów. Głośno witają każdego, kto się do nich zbliży. Chętnie też pozują do zdjęć.

Pan Artur dobrze wie, że wbrew temu, co myśli większość ludzi, określenie „ptasi móżdżek” wcale nie powinno być obraźliwe. Sam ma wiele dowodów na wyjątkową więź, jaką nawiązują z ludźmi nasi skrzydlaci przyjaciele, i rozum swoich podopiecznych. Kontakt z ptasią ferajną z ulicy Wrzosowej ma też wymiar terapeutyczny. Pan Artur doskonale pamięta sytuację, która zdarzyła się podczas wizyty niepełnosprawnych dzieci, które odwiedziły jego park.

— To było niesamowite. Jedno z dzieci, takie bardzo na uboczu od innych, długo przypatrywało się moim ptakom. Te też na nie reagowały w jakiś taki nietypowy sposób. Po jakimś czasie wychowawca dzieci podszedł do mnie, informując, że stało się coś niesamowitego. To dziecko wcześniej nie odzywało się do nikogo, a podczas wizyty w parku zaczęło mówić. To było wspaniałe uczucie — wspomina Artur Stalewski.

Pan Artur dobrze wie też, że ptaki potrafią sobie wychowywać inne zwierzęta. Robią to w mało dostrzegalny sposób, ale bardzo konsekwentnie. Zupełnie, jakby uczyły ich oczekiwanych przez siebie zachowań. To może dlatego wydaje nam się, że my uczymy papugi mówić, może... to one uczą nas nagradzać je w określonej sytuacji...

Właśnie papug w ptaszarni przy ulicy Wrzosowej jest najwięcej. Są tu również pochodzące z Australii kapodzioby, pochodzący z Chin bażant złocisty czy kura brahma z Indii. Jest nawet bernikla rdzawoszyja, która na wolności w cieplejszych miesiącach mieszka na zachodniej Syberii, a na syberyjską zimę odlatuje nad Morze Kaspijskie.

— Opiekuję się ponad 40 gatunkami ptaków. Można w naszym parku zobaczyć około 100 osobników. I cześć z nich, nawet te dosyć egzotyczne rozmnażają się u mnie, więc ich liczba jest dynamiczna — mówi z uśmiechem Artur Stalewski.
Pan Artur ptakami zafascynował się blisko 30 lat temu. Wszystko zaczęło się od bażanta diamentowego, którego dostał w prezencie od znajomego. Potem było pozyskiwanie nowych ptaków ze wszystkich kontynentów. Opieka nad nimi stała się dosłownie nałogiem pana Artura.

— Bażant diamentowy to był piękny i wspaniały ptak. Niestety już nie żyje. — Artur Stalewski wspomina początki swojej przygody z ptaszarnią. — W końcu pojawił się pomysł podzielenia się z innymi tą przyjemnością obserwowania żywych okazów z różnych zakątków świata.

Kiedy pan Artur podchodzi do volierów ze swoimi podopiecznymi, jakby nabierał sił. Wyprostowuje się, a w jego oczach pojawia się charakterystyczny błysk. Widać, że zwyczajnie kocha swoje ptaki i chce się tą miłością dzielić z innymi. Sam jest bardzo skromnym człowiekiem i chętniej opowiada o ptakach niż o samym sobie. A pan Artur ma nie tylko niezwykła pasję, ale również niezwykły zawód. Jest fitoterapeutą. To pochodząca z języka greckiego nazwa lekarza roślin. Studia w tym kierunku oferuje kilka uniwersytetów w Polsce, ale to nadal bardzo elitarne zajęcie, które — oprócz wiedzy — wymaga wyjątkowych predyspozycji i miłości do przyrody.
— Zapraszam wszystkich od połowy czerwca. Każda wizyta, każdy kupiony bilet będzie pomocą w utrzymaniu parku. Teraz grozi nam zamknięcie — apeluje Artur Stalewski, patrząc z troską na swoje ukochane ptaki.

Stanisław Kryściński
s.kryscinski@gazetaolsztynska.pl




Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jedrula #2930469 | 188.147.*.* 7 cze 2020 15:52

    Gratuluję zgrabnego artykułu marketingowego. Uważam, że ceny biletów są zbyt wysokie jak na prezentowane gatunki ptaków.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Ja #2930329 | 5.173.*.* 7 cze 2020 08:32

      Na pewno odwiedzimy, nawet nie wiedziałam, że coś takiego tam istnieje.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. M #2930323 | 37.47.*.* 7 cze 2020 08:25

      KONIECZNA jest jakaś reklama tego miejsca wiele ludzi nie ma pojęcia że coś takiego jest.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. zator #2930290 | 81.190.*.* 6 cze 2020 22:59

      byłem tam już 2 razy i chętnie odwiedzę to miejsce ponownie

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Dzidzia #2930217 | 195.136.*.* 6 cze 2020 19:14

      lol nie wiedziałem nawet że jest coś takiego jasne że pewnie pójde pooglondać piękne ptaszki razem z moim synalkiem!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (9)