Wtorek, 26 maja 2020. Imieniny Eweliny, Jana, Pawła

Upominam się o Erwina Kruka [PODCAST]

2020-04-27 09:57:00 (ost. akt: 2020-04-27 14:24:11)

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Śmierć Erwina Kruka była symboliczna i głośna. Kruk był bowiem ostatnim Mazurem w przestrzeni publicznej, którego określała "mazurskość" i ostatnim, który głośno zmagał się z odchodzeniem Mazurów w niebyt.


Miałem przyjemność poznać go osobiście. Do tej pory zachowałem w pamięci strzępy naszych rozmowy, które prowadziliśmy na dziedzińcu olsztyńskiego zamku, kiedy wychodziliśmy z podziemi, gdzie mieściło się niegdyś państwowe archiwum. Ja przeglądałem tam dokumenty dotyczące przebiegu Akcji "Wisła" w naszym regionie, on rzeczy dotyczące mazurskich losów w okresie tuż powojennym.

Przyjdzie może jeszcze czas, aby do tych rozmów powrócić. Teraz chciałbym wspomnieć lud, o który któregoś dnia Erwin Kruk się upomniał, a o którym wtedy, jak i teraz nikt już nie pamięta - o Prusów, którzy znikając i zanikając - współtworzyli w jakiejś części Mazurów i Warmiaków. Po Prusach zostały już tylko nazwy wielu miejscowości, o których zresztą z reguły nawet nie wiemy, że mają pruskie pochodzenie. Moją ulubioną w tym kontekście miejscowością jest podolsztyńskie Dorotowo. Bo jego nazwa nie pochodzi od popularnego kobiecego imienia, ale od Prusa Dorotha, który w XIV wieku tworzył tę wieś. I w czasie takiej rozmowy Erwin Kruk wspomniał właśnie o nich. I o tym, że może ma w sobie i pruską krew.

Jego śmierć (to już trzy lata) była głośna, bo był znanym pisarzem, był po prostu znanym człowiekiem. Był kimś, kto zapisał się w historii Mazur i Warmii.

Jego śmierć była jeszcze bardziej głośna przez ulicę Dąbrowszczaków. To on decyzją wojewody miał się stać patronem tej, jednej z najbardziej reprezentacyjnych, ulic Olsztyna. Nie zgodzili się na to (oficjalnie z powodów proceduralnych) radni z Koalicji Obywatelskiej, przeciw był też prezydent Olsztyna.

Wywołało to polityczną burzę, w której w pewnym momencie chyba już nikomu nie chodziło o Erwina Kruka, ale o Dąbrowszczaków i próbę sił pomiędzy wojewodą z PiS, a opozycyjnymi wobec tej partii radnymi. Zrobił się z tego po prostu polityczny spór.

Sprawa oparła się o Naczelny Sąd Administracyjny, który nakazał pozostawić starą nazwę. I tak już zostało. Wszyscy chyba to zaakceptowali (ja też, choć to nie zmienia faktu, że nadal uważam, że Erwin Kruk powinien zastąpić Dąbrowszczaków). Ale to już przeszłość. Nie może jednak oznaczać ona zapomnienia. A tak się chyba dzieje.

Bo ta akceptacja zakończenia sporu zaowocowała jednak zapomnieniem. Nie tak dawno, bo 31 marca od śmierci Erwina Kruka minęły trzy lata. 4 maja przypadnie dzień jego 79 urodzin, za rok 80. Czy do tego czasu doczekamy się upamiętnienia Go w stolicy województwa? Bo przecież Kruk, choć Mazur, to większość swojego życia spędził przecież w Olsztynie.

Nie pamiętam już, kto to powiedział, że Polska ma Mazury i Warmię, ale nie ma na nich Warmiaków i Mazurów. Erwin Kruk był tym, który tutaj został. Ale to pozostanie było gorzkie, bo na jego oczach odchodził w niepamięć jego świat. Jego twórczość była swoistym wyrzutem sumienia dla nas wszystkich, którzy byliśmy większością przybyłą czy przygnaną skądś. Choć dzisiaj już wszyscy stąd jednak jesteśmy. I między innymi właśnie dlatego powinniśmy pamiętać o Erwinie Kruku.

Byłoby czymś bardzo smutnym, gdyby poniższy fragment z jego wydanego w 2015 roku tomiku okazał się prawdziwy także wobec jego autora:

"Ci, którzy upomnieli się o swoje,
Wyjechali lub odeszli
Albo zrównali się z prochem
Na ginących cmentarzach"

Panie i Panowie olsztyńscy radni, jakieś pomysły? Czy też pozwolimy, żeby Olsztyn zamazał pamięć o Erwinie Kruku? Pozwolimy na to, żeby Erwin Kruk "zrównał się z prochem"?









Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. KM #2912485 | 89.228.*.* 27 kwi 2020 17:26

    Najlepiej byłoby wszystkie nazwy ulic zamienić na numery (ponumerować) wtedy nie byłoby problemu (czy to Polak, czy nie, czy był komunista czy inny wynalazek  itd.) i nie zależnie od ustroju numery są wszędzie takie same.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. mik #2912326 | 89.228.*.* 27 kwi 2020 10:38

    Wolałbym ul Dąbrowszczaków nazwać imieniem Erwina Kruka ewentualnie tą tzw ul obiegową

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mar #2911975 | 83.9.*.* 26 kwi 2020 15:08

    Ten śp. zmarły ma przecież rodzinę !!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Karol Kuligowski #2910625 | 94.254.*.* 23 kwi 2020 20:25

    Szanowna Redakcjo! Inicjatywa godna poparcia. Ale proponuję nazwać imieniem Erwina Kruka jakąś nową ulicę, nawet niedużą.

    Ocena komentarza: warty uwagi (32) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. beba #2909096 | 62.227.*.* 20 kwi 2020 08:45

    Gdyby E.Kruk byl katolikiem to nie byloby tego problemu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (10)