Piątek, 10 lipca 2020. Imieniny Filipa, Sylwany, Witalisa

Śmierdzące ryby i spleśniałe ciasta... Co jeszcze znaleźli kontrolerzy Inspekcji Handlowej w sklepach?

2019-12-12 09:03:02 (ost. akt: 2019-12-12 07:36:25)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę produktów spożywczych oferowanych w sprzedaży luzem, na wagę lub na sztuki. Były to przede wszystkim ciasta i ciastka, ale również pieczywo, ryby oraz bakalie. IH zakwestionowała prawie dwie trzecie produktów.

Kontrola odbyła się w 164 sklepach: branżowych (na przykład cukierniach, piekarniach, sklepach rybnych), spożywczych i marketach. W 132 z nich (80,5 proc.) wystąpiły nieprawidłowości.

Inspektorzy ocenili 1384 partie produktów. Ponad trzy czwarte to różnego rodzaju ciasta, ciastka i cukierki. Nieprawidłowości dotyczyły ponad 64 proc. skontrolowanych partii, w tym prawie 60 proc. ciastek i ciast, ponad 70 proc. ryb czy ponad trzech czwartych pieczywa. Zastrzeżenia wzbudziło zarówno oznakowanie, jak i jakość.

Badania laboratoryjne

80 partii zostało przebadanych w laboratorium. Pracownicy zakwestionowali prawie 19 proc. z nich.

Przykładowo:
— ciasta i ciastka miały niewłaściwą strukturę, były gumowate, zawierały strzępki pleśni, niezadeklarowane w składzie barwniki lub miały inną niż podana na opakowaniu zawartość składników odżywczych,
— bakalie zawierały konserwanty, które nie były podane w składzie,
— słodycze miały inną niż deklarowana zawartość cukru lub soli,
— ryby miały nieprzyjemny zapach, rozpadały się po ugotowaniu i miały niejednorodną strukturę.

Nieprawidłowości w zakresie oznakowania

681 partii produktów (ponad 62 proc.) było niewłaściwie oznakowanych. Najgorzej pod tym względem wypadło pieczywo (78 proc. skontrolowanych partii).
Najczęstsze nieprawidłowości:
— przy wielu produktach brakowało jakichkolwiek oznaczeń,
— brakowało wykazu składników lub był podany niewłaściwie (w tym na przykład brak wykazu alergenów czy pełnej nazwy składnika) – co dotyczyło aż jednej trzeciej skontrolowanych partii,
— brakowało nazwy produktu lub wprowadzała ona w błąd (na przykład „kule rumowe”, choć do ich produkcji nie użyto rumu, a jedynie aromat, „markizy cytrynowe”, choć w składzie nie było cytryny, tylko aromat, „filet z soli” zamiast „filet z limandy żółtopłetwej”),
— przy części produktów brakowało nazwy producenta lub dane były niepełne,
brakowało masy jednostkowej w przypadku pieczywa oraz informacji „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego”,
— w przypadku niektórych ryb nie było pełnego handlowego oznaczenia gatunku ryby (np. „dorsz” zamiast „dorsz atlantycki”), brak metody produkcji, obszaru połowu lub informacje podane niewłaściwie.

Pojawiły się także przypadki stosowania w oznakowaniu ciast i ciastek określenia „domowe”, choć zawierały konserwanty, regulatory kwasowości, emulgatory i barwniki.

Inne nieprawidłowości

Kontrolerzy sprawdzili również rzetelność obsługi, dokonując zakupu kontrolnego. Okazało się, że w 26 punktach sprzedawcy zawyżali należność – liczyli ją według cen wyższych, niż na półkach i wywieszkach lub według wagi brutto. W 7 sklepach inspektorzy znaleźli żywność przeterminowaną lub nie mogli ustalić terminów ważności, a w 34 były wagi bez aktualnej legalizacji.

W wyniku kontroli Inspekcja Handlowa ukarała 45 osób mandatami, a w wyniku wszczętych postępowań administracyjnych UOKiK ukarał finansowo kilkudziesięciu przedsiębiorców. Ponadto Inspekcja Handlowa skierowała 21 informacji o nieprawidłowościach do wojewódzkich inspektoratów jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, 6 do organów nadzoru sanitarnego i 24 do innych organów.

Konsumencie:
— Produkty na wagę powinny być sprzedawane według wagi netto – zwróć uwagę, czy nie dopłacasz za wagę opakowania.
— Masz prawo wiedzieć, jaki jest skład produktu – powinien on być dostępny w miejscu sprzedaży, np. na wywieszce lub w katalogu wyłożonym w sklepie.
— Masz prawo wiedzieć, kto jest producentem i jaki jest jego adres.
— W przypadku produktów rybnych glazurowanych sprzedawanych na wagę, w miejscu sprzedaży musi być podana procentowa zawartość glazury.
— W przypadku pieczywa musi być podana masa jednostkowa, wykaz składników wraz z alergenami.
— Wodę dodaną jako składnik należy obowiązkowo podać, w składzie pieczywa, jeżeli jej ilość przekracza 5 proc. masy gotowego produktu.
— Jeśli pieczywo jest produkowane z ciasta głęboko mrożonego, taka informacja powinna się również znaleźć w miejscu sprzedaży.
— Poszczególne składniki składnika złożonego muszą być również wymienione w składzie pieczywa.
— Jeśli dany składnik występuje w nazwie produktu lub jest na etykiecie podkreślony słownie lub graficznie, należy podać jego zawartość (np. chleb żytni z żurawiną 5%).

źródło: UOKiK


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Roczna prenumerata e-wydania tylko 199 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. W Rybnie #2834664 | 89.163.*.* 13 gru 2019 12:31

    W Rybnie sklep biedronka smród brud bałagan, że alkohol sam spada i się tłucze wtedy zmuszają klienta żeby zapłacił bo on to zwalił. Takiego syfu mało gdzie zobaczycie jat w Rybnie w każdym sklepie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. maja #2834333 | 195.136.*.* 13 gru 2019 01:48

    W sklepie Lux teraz Gama koło Cerkwi kupując na wagę ser ekspedientka waży na tej samej wadze co przed chwilą kładła surowe mięso, waga mokra od mięsa, jak zwróciłam uwagę, to była bardzo obrażona i poszła dalej do wagi za filar, której, to wagi klient nie widzi. Mało tego, ceny zmywają rozpuszczalnikiem na oczach klientów w dziale mięsnym a następnie te ceny lądują na surowym mięsie nasączone rozpuszczalnikiem. Nie dość, że klient nie ma informacji skąd pochodzi mięso, to jeszcze w sklepie dokładają trucizny.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. klientka LW #2834208 | 83.31.*.* 12 gru 2019 19:48

    Przecież wszystkie PSSy ważą na papierze więc jak ma być netto? Poza tym dawny LUX dziś Gama nie sprzeda pół laski kiełbasy trzeba kupić całą nawet gdy mierzy więcej niż pół metra. Dodatkowo waży się z klipsem metalowym czy sznurkiem co do wędlin. Do czego zmierza ten artykuł? Przecież nie ujawnia jakie to sklepy? W Biedronkach często brakuje cen przy towarze a jak są to inne niż na opakowaniu np. ryb wędzonych. Ktoś lub coś chce zasiać mętlik ludziom w głowach, a życie i tak coraz gorsze.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Cytrynka #2834145 | 88.156.*.* 12 gru 2019 17:50

    Moja mama kiedyś kupiła małe eklerki na wagę (chyba z 40 dkg) w Raście gdybym nie ugryzła jednego to bym nie wiedziała że wszystkie są spleśniałe (bo inne też sprawdziliśmy) jednak nie poszła z reklamacją tylko wyrzuciła..... innym razem mięso z tego samego sklepu śmierdziało jakby leżało na wystawie 2 tygodnie... ja nie wiem co się tu dzieje.... dajcie znać czy mieliście podobne przygody

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. anna #2834119 | 5.173.*.* 12 gru 2019 17:08

    I co w związku z tym?-ja te wasze kontrole mam gdzieś ,bo nie wskazujecie z nazwy tych trucicieli, za tym i wy kontrolerzy do niczego nie jesteście nam przydatni ,a kasa wam leci.

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (23)