Wtorek, 10 grudnia 2019. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Na myśl o 11 Listopada serce bije mocniej [ROZMOWA]

2019-11-11 10:03:28 (ost. akt: 2019-11-08 16:11:25)
Henryk Falkowski

Henryk Falkowski

Autor zdjęcia: Archiwum GO

Dlaczego akurat dzień 11 listopada stał się naszym świętem narodowym? Co takiego ważnego stało się wtedy? Jak dziś powinniśmy celebrować święto niepodległości— o tym rozmawiamy z Henrykiem Falkowskim, nauczycielem historii z Olsztyna.

— Co takiego stało się 11 listopada 1918 roku, że akurat ten listopadowy dzień został wybrany jako nasze święto niepodległości?
— Nie od razu 11 listopada stał się naszym świętem niepodległości. Przypomnę, że dopiero po kilkunastu latach Polacy zgodzili się na tę datę.

— Dokładnie w 1937 roku, bo wtedy 11 listopada stał się oficjalnie naszym świętem niepodległości i przed wojną tylko dwa razy świętowaliśmy 11 listopada. Swoją drogą, dlaczego tak późno?
— My od 30 lat toczymy spory polityczne, kiedy powstała III RP... Czy to był 4 czerwca 1989 roku, czy powstanie rządu Mazowieckiego, czy też, jak uważają niektórzy, dopiero wycofanie wojsk rosyjskich z Polski w 1993 roku?
I myślę, że dobrze zrobiliśmy, wracając do tej daty 11 listopada jako naszego święta niepodległości. Nie ma chyba Polaka, który kwestionowałby tę datę. I nie rozgrzebujmy też politycznego sporu, kiedy powstała III RP.

— Co konkretnie wydarzyło się 11 listopada 1918 roku nad Wisłą?
— Józef Piłsudski otrzymał władzę na wojskiem polskim (przekazała mu je Rada Regencyjna — red). I z perspektywy czasu wiemy, że gdyby nie nasza armia, to nie obronilibyśmy tej naszej niepodległości. Stalibyśmy się jak Gruzja — częścią Związku Radzieckiego. 11 listopada zostało też podpisane w Compiègne pod Paryżem zawieszenie broni kończące działania zbrojne podczas I wojny światowej. W Paryżu działał wówczas Komitet Narodowy Polski, którego założycielem był Roman Dmowski. Komitet Dmowskiego przez pewien czas pełnił funkcje rządu polskiego uznawanego przez Ententę, bo rząd Jędrzeja Moraczewskiego, który powstanie niedługo po 11 listopada, był uznawany na początku tylko przez Niemcy .

— Kto jest autorem naszej niepodległości, po tych 123 latach rozbiorów?
— Myślę, że dzisiaj możemy sobie pozwolić już na pominięcie tych politycznych sporów i powiedzieć, że Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski, Wojciech Korfanty. Na pewno też Wincenty Witos, którego rola, jeżeli chodzi o edukację chłopa polskiego i przygotowanie kadr parlamentarnych w Galicji, a potem dla całej Polski jest naprawdę ogromna. Oczywiście tu można było też wymienić nazwiska kilku generałów.

— Co działo się w Olsztynie w listopadzie 1918 roku, bo przecież Polski wtedy tu jeszcze nie było.
— Na pewno ludzie cieszyli się z zakończenia wojny. Ojcowie, synowie wracali do domu. I myślę, że jeszcze nie było takiej pełnej świadomości, że tutaj jest szansa na Polskę. Niestety, później był plebiscyt, który odbył się w najgorszym z możliwych terminów i który ewidentnie przegraliśmy (w Prusach Wschodnich w lipcu 1920 roku i drugi — na Górnym Śląsku w marcu 1921 roku — red.). A przegraliśmy, bo elity polskie nie doceniały znaczenia tych ziem, poza oczywiście niektórymi osobami, jak Stefan Żeromski. Trzeba też jednak zwrócić uwagę na przebiegłość Niemców, bo na kartach do głosowania nie było alternatywy między Polską a Niemcami, zaś tylko między Polską a Prusami Wschodnimi. A to przywiązanie do tej małej ojczyzny było tu bardzo silne.

— Wtedy był czas wojny z bolszewikami, broniliśmy tej swojej młodej niepodległości, to było ważniejsze.
— Oczywiście i trudno było walczyć na północy, kiedy wszystkie siły było potrzebne na froncie wschodnim. Musieliśmy zatrzymać bolszewików, którzy przecież chcieli podbić Europę, głosząc hasło marsz, marsz po trupie polskim na Europę.

— Kto zatrzymał bolszewików w tym marszu „po trupie Polski do serca Europy”, bo wokół tego też są dziś spory, jeśli chodzi o te zasługi.
— Kto? Chłop polski. Był w Rosji car Aleksander II, który przeprowadził reformę włościańską. To był rok 1861. Polacy powiedzieli nie. My takiej reformy nie chcemy. To był zresztą jeden z powodów wybuchu powstania styczniowego. W trakcie powstania car ugiął się i wydał ukaz 2 marca 1864 roku, gdzie na innych zasadach przeprowadził uwłaszczenie na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego. Tu na tych ziemiach polski chłop otrzymał rzeczywiście ziemię na własność. Nie powstały gminy wiejskie, jak w głębi Rosji, gdzie ziemia była wspólna, co zresztą ułatwiło później bolszewikom przejęcie władzy, bo głosili hasło wspólnoty, że wszystko jest wspólne. To trafiało nie tylko do robotnika, ale też chłopa. Ale nie polskiego, bo chłop polski miał swój kawałek ziemi i bronił tego kawałka ziemi przed tymi, którzy chcieli mu go zabrać. Dlatego mówię, że polski chłop obronił Polskę w 1920 roku.

— Może to zabrzmi górnolotnie, ale czy na myśl o 11 listopada nie powinniśmy poczuć w sercu radości, tego przysłowiowego ukłucia.
— Powinniśmy. Powiem panu, co ja zrobię 11 listopada. Jadę z rodziną do Wilna, będziemy na cmentarzu na Rossie, gdzie co roku 11 listopada zbierają się Polacy, śpiewając pieśni patriotyczne. Chcemy być w tym dniu na Kresach, świętować naszą niepodległość w Wilnie przy grobie matki Józefa Piłsudskiego, tam gdzie spoczęło serce marszałka.

— Może się mylę, ale, według mnie, chyba jest za dużo martyrologii w obchodach 11 listopada, a za mało uśmiechu, radości? Jest w nas smutek, a w niektórych nawet agresja.
— Niestety, to święto jest też wykorzystywane politycznie. Jedni chcieliby zawłaszczyć je dla siebie, a inni z drugiej strony sceny politycznej chcieliby, żeby było to ich święto. A to powinno być i — mam nadzieję, że będzie — świętem wszystkich Polaków.

— Jednak na widok tych burd, do których dochodzi podczas marszów niepodległościowych 11 listopada, człowiek zaczyna się zastanawiać, co to za święto, które dzieli.
— Być może są tacy, którzy chcieliby, żeby to święto dzieliło, ale ja wierzę w mądrość Polaków, że zrozumiemy — co zresztą już powoli się dzieje — że jeżeli my sami nie będziemy razem, to jest wielu, nie-Polaków, którzy chcieliby, żeby to święto nas różniło. Tak samo jak ocena, czym był PRL. Żebyśmy się kłócili, kto tak naprawdę tę III RP tworzył, kto dobrze się zachował, że poszedł do Okrągłego Stołu, a kto dobrze, że nie poszedł. Te podziały są już historyczne i nie powinny wpływać na dzisiejsze czasy. Albo my to zrozumiemy, albo będziemy się dawać wykorzystywać przez innych do dzielenia nas.

— I ta wojna polsko-polska będzie trwała.
— Nie zakończy się, chociaż patrząc na spory polityczne w II RP, to one były jeszcze ostrzejsze. Mordowano prezydentów, wyprowadzano wojsko na ulice.

— Niezależnie od różnic, wszyscy tego dnia powinniśmy wywiesić flagę.
— Jak jeden. Nie ma innego takiego dnia, może poza 3 Maja czy 15 sierpnia, gdzie flaga powinna być w oknach polskich domów.

Andrzej Mielnicki

Jędrzej Moraczewski, premier (od 18 listopada 1918 do 16 stycznia 1919) tak opisywał nastrój w listopadzie 1918 roku: Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (...) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Plan Carycy Katarzyny: Polskę zgnębić na zaws #2817270 | 188.147.*.* 11 lis 2019 10:37

    "Należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność."

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. trud #2817260 | 195.136.*.* 11 lis 2019 10:25

    Rozejrzyj się człowieku po świecie, jak świat świętuje swoją niepodległość.Jest wesoło, wszędzie jest wspomnienie historii, a u nas? Plucie, obijanie sobię gęb, palenie, wyzwiska.poniewieranie flagi państwowej i tak do póżnej nocy, a z rana znicz, wiązanka i do kościoła.Taka rzeczywistość i nic tu nie da ubieranie tego w piękne słówka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. X #2817259 | 89.228.*.* 11 lis 2019 10:25

    Piłsudski postać KONTROWERSYJNA ! Wszyscy zapomnieli o gen. ROZWADOWSKIM kluczowym STRATEGU i " OJCU CUDU NAD WISŁA" !! Ale dla większości PIŁSUDSKI jest postacią WYGODNIEJSZĄ ..........................

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz