Niedziela, 22 września 2019. Imieniny Maury, Milany, Tomasza

Ks. Marek Jodkowski: Jeśli Warmia, to Wozławki [ROZMOWA]

2019-06-02 12:00:00 (ost. akt: 2019-06-01 11:42:36)
katedra

katedra

Autor zdjęcia: archiwum "GO"

O najcenniejszych, najpiękniejszych i nie zawsze najbardziej znanych warmińskich kościołach rozmawiamy z ks. Markiem Jodkowskim, dyrektorem wydziału sztuki kościelnej Archidiecezji Warmińskiej.

— Proszę księdza, w Archidiecezji Warmińskiej są (według strony episkopat.pl) 262 parafie. Czy to znaczy, że jest tyle samo kościołów, czy jest ich znacznie więcej?
— Dużo więcej, jeśli doliczymy wszystkie niewielkie kościoły i kaplice znajdujące się na terenie poszczególnych parafii. Poza tym miejsca celebracji liturgicznych znajdują się m.in. w szpitalach, domach opieki, czy też więzieniach.

— Nim porozmawiamy o zabytkach, wyjaśnijmy kilka pojęć. Używamy ich często, nie zawsze je rozumiejąc. Zacznijmy od bazyliki. To słowo pochodzące z greki i oznacza „królewski”. Ale oznacza też kościół wielonawowy.
— Bazylika to kościół wzorcowy, ponieważ tytuł ten nadaje bezpośrednio papież. Z tego względu zarówno wystrój wnętrza, jak i liturgia w pełni odpowiada wyśrubowanym przepisom kościelnym. Pod względem architektonicznym to świątynia wielonawowa, w której nawa główna jest wyższa od naw bocznych.

— Są bazyliki większe i mniejsze. Rozumiem, że nie chodzi tu o ich rozmiary fizyczne.
— Nie. Bazyliki większe są podporządkowane bezpośrednio papieżowi. Znajduje się w nich tron zarezerwowany wyłącznie dla niego bądź jego delegatów. Zwykle błędnie określa się ich liczbę wskazując na cztery bazyliki rzymskie. Tytuł bazyliki większej posiada jednak sześć kościołów, z czego aż pięć w Wiecznym Mieście: św. Piotra na Watykanie, św. Pawła za Murami, Matki Bożej Większej, św. Jana na Lateranie i św. Wawrzyńca. Poza tym status ten nadano również kościołowi Najświętszej Maryi Panny od Aniołów w Asyżu.

— Gdzie w diecezji warmińskiej są bazyliki?
— Jest ich aż osiem. Należą do nich m.in. katedra we Fromborku i konkatedra św. Jakuba w Olsztynie.

— Dlaczego właśnie kościół św. Jakuba w Olsztynie, nazywany potocznie katedrą, jest w nomenklaturze kościelnej konkatedrą?
— Kościołem macierzystym, a zatem najważniejszym dla archidiecezji warmińskiej, jest bazylika archikatedralna we Fromborku. Siedzibę biskupa po wojnie przeniesiono jednak do Olsztyna, w związku z czym tutejszą farę podniesiono do rangi współkatedry, ponieważ w niej celebruje się uroczystą, pontyfikalną (odprawianą przez biskupa) liturgię.

— Najstarsze kościoły na Warmii — np. w Jonkowie, Gietrzwałdzie, Bartągu i Olsztynie — zostały zbudowane w w połowie XIV wieku. W jakim stylu i czym się charakteryzującym?
— Większość naszych kościołów warmińskich wybudowano w stylu gotyckim. Dominują w nich łuki ostre, które widzimy w zwieńczeniach okien czy też arkad międzynawowych. Przypominają symbolicznie dłonie złożone do modlitwy, a zatem przenoszą nas w Bożą rzeczywistość.

— Ale przez naszą mała ojczyznę przetaczały się wojny, wybuchały pożary, zmieniały się gusty. Kościoły odbudowywano, przebudowywano, ozdabiano innym stylu np. barokowym. Czy można powiedzieć, że tworzą je różne warstwy kulturowe? I jakie to są warstwy?
— Każda epoka wnosiła nowe elementy zarówno pod względem rozwiązań konstrukcyjnych, jak i dekoracyjnych. Na ich podstawie możemy zapoznać się z tamtejszą duchowością. Każda epoka miała także swoich ulubionych świętych, dlatego widzimy figury, obrazy, czy witraże prezentujące świętych, o których dzisiaj niewiele się mówi na katechezie, czy też w kazaniach.

— Kto zatwierdza projekty nowych kościołów? Przyznam, że niektóre są koszmarne, jak na przykład jeden z kościołów w Grajewie w diecezji łomżyńskiej.
— Projekty zatwierdza arcybiskup po zasięgnięciu opinii Komisji ds. Sztuki Sakralnej i Budownictwa. W komisji zasiada wielu specjalistów, dlatego staramy się nie dopuszczać do budowy nieestetycznych obiektów sakralnych.

— A kto decyduje o wystroju kościoła — zabytkowego czy nowo wybudowanego dzisiaj? Proboszcz?
— Proboszcz jest administratorem obiektu i dlatego to on przede wszystkim dba o wystrój. Jeśli jednak zwróci się do wspomnianej komisji, otrzymuje fachową pomoc.

— Kto utrzymuje budynki kościelne? Czasem są ogromne jak kolegiata w Dobrym Mieście czy podobno największy na Warmii i Mazurach kościół w wiejski Mingajnach.
— Niestety, ich utrzymanie spoczywa przede wszystkim na barkach wiernych. Potrzeby są bardzo duże, a fundusze parafialne ledwie starczają na doraźne prace podejmowane przy takich świątyniach.

— Co jest największym problemem w ich utrzymaniu? Proboszcz Św. Lipki powiedział mi kiedyś, że to, co dostaje jest kroplą w morzu potrzeb (remontowych) tego sanktuarium.
— Szczycimy się, że świątynie są wizytówką i dziedzictwem kulturowym naszego regionu. Nie przekłada się to jednak na finansowanie podejmowanych w nich prac z funduszy zewnętrznych. Parafie zwracają się o nie m.in. do Urzędu Marszałkowskiego, czy też Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Urzędy te, w porównaniu do innych województw, dysponują jednak miernymi środkami finansowymi. Mam wrażenie, że nasz region pod tym względem jest szczególnie zaniedbany.

— Czy jest świątynia, która potrzebuje szczególnie finansowego wsparcia?
— Jest wiele takich świątyń. Chciałbym jednak uwrażliwić naszych czytelników szczególnie na Sułowo, gdzie brakuje funduszy na pilne prace naprawcze przy tamtejszej wieży kościoła, zresztą wybudowanej z drewna.

— Jakie znaczenie mają ofiary wiernych?
— Są nie do przecenienia. Stanowią dla nas dowód współodpowiedzialności za budynki kościelne. Zwykle kościoły warmińskie posiadają kilkunastokrotnie większą kubaturę niż nasze mieszkania lub domy, a liczba ludności w naszym regionie, szczególnie na wsi, systematycznie spada. Dlatego brakuje funduszy na ich gruntowne remonty.

— Które, zdaniem o księdza, są najpiękniejsze wśród warmińskich kościołów?
— Wszyscy potrafimy wskazać perły wśród warmińskich kościołów. Olśniewające piękno jest ukryte jednak w niewielkich kościołach, a zwłaszcza w Wozławkach, Lechowie oraz Nowosadach pod Lidzbarkiem Warmińskim. Kto nie widział tych kościołów, nie może twierdzić, że zna Warmię.

Ewa Mazgal
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także