Niedziela, 17 listopada 2019. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Bach! I trawisz to!

2019-04-19 20:50:40 (ost. akt: 2019-04-19 11:55:46)

Autor zdjęcia: Pixabay

NASZ ŻOŁĄDEK || Nie bez kozery krótko przed świętami w aptekach wzrasta sprzedaż leków na problemy trawienno-żołądkowe. Już w czasie świąt z niestrawnością Polaków pełne ręce roboty ma za to pogotowie ratunkowe. Jak uniknąć bólu brzucha z przejedzenia?

Polska kuchnia, chwilami ciężkostrawna, w połączeniu z suto zastawionym świątecznym stołem — przyprawia nie tylko dietetyków o ból głowy i skręty kiszek. Nie żebym ostrzegała lub czarno widziała, ale właśnie zbliżają się najważniejsze chrześcijańskie święta i w niektórych kuchniach już czuć aromatyczny wywar z szynki, mazurki, serniki, a oczyma duszy sama widzę całe kopy umalowanych w cebuli jaj. Ponieważ jednak zapobiegać jest o wiele lepiej niż leczyć — przygotowałam garść dobrych rad na ewentualne świąteczne niestrawności.

Rozpoznanie

Przede wszystkim rozpoznajmy wroga. Niestrawność to zespół nieprzyjemnych objawów, od którego zaczynamy cierpieć zaraz po tym, jak popełniliśmy grzech ciężki nieumiarkowania w jedzeniu i piciu. To nie choroba, choć bywa, że niestrawność jest objawem poważniejszych schorzeń. Uczucie pełności w brzuchu, zgaga, odbijanie, wzdęcia, czkawka, nudność, zaparcia — to wszystko objawy niestrawności. Jeśli przyczyną jest wyłącznie przejedzenie — łatwo poradzimy sobie domowymi sposobami.
Te sposoby to przede wszystkim odpowiednia dieta, ale gdy niestrawność nawraca — warto poważnie pomyśleć o zmianie stylu życia: z jednej strony wprowadzić nieco więcej aktywności fizycznej, a z drugiej — zawalczyć o obniżenie poziomu stresu.

Herbatki ziołowe

Jeszcze zanim po pomoc zwrócimy się do kochanych ziółek — na początek niestrawność możemy zwalczyć, popijając małymi łykami mocno ciepłą wodę. Dwa, trzy łyki pijemy co kilka minut, pamiętając, że szklanka ciepłej wody wypita jednym haustem tylko pogorszy nasze dolegliwości. Jeśli woda nie daje rady — pomocny będzie napar ziołowy. W domowej apteczce zawsze warto mieć susz mięty pieprzowej, rumianku pospolitego, dziurawca, kwiatu nagietka, nasiona kolendry, kminku i kopru włoskiego, a także świeży lub sproszkowany korzeń imbiru. Taki napar, obojętnie z których ziół lub przypraw przygotowany, zawsze złagodzi objawy niestrawności, poprawi nasze samopoczucie i przywróci równowagę w przewodzie pokarmowym.

Mięta pieprzowa, pierwsza pomoc we wszelkich dolegliwościach żołądkowych, ma właściwości spazmolityczne i wiatropędne. Najłatwiej przyrządzić herbatkę z osobiście wyhodowanych i wysuszonych na słońcu liści mięty i pić ją po posiłku. Rumianek, druga pomoc przy niestrawności, rozkurcza z kolei mięśnie gładkie naszych żołądków. Herbatkę z rumianku można pić 3 razy dziennie między posiłkami. Oczywiście, gotowe herbatki rumiankowe kupimy w każdej aptece, sklepie zielarskim, a nawet zwykłym osiedlowych spożywczaku, ale zebrać koszyczki na łące, wysuszyć w słońcu i zaparzyć — a zupełnie nowy smak gwarantowany!

Nasiona kminku i kopru włoskiego można żuć i połykać po obfitym lub pikantnym posiłku, bo zawierają olejki eteryczne łagodzące skurcze jelit. Z nasion kopru włoskiego, kminku i biedrzeńca anyżu można też przygotować napar: łyżeczkę mieszanki nasion (po 1/3 każdego) zalać szklanką wrzątku i zaparzać pod przykryciem 2-3 minuty, odcedzić, podzielić na 2-3 porcje i pić przed posiłkami. Z kolei imbir zawiera składniki wspomagające trawienie i działa przeciwskurczowo. Po posiłku można zjeść kilka kawałków kandyzowanego imbiru lub wypić imbirową herbatkę: łyżeczkę świeżo startego korzenia imbiru sypiemy do szklanki wrzątku, mieszamy, czekamy 10 minut, odcedzamy i pijemy na zdrowie!

Kwasy żołądkowe neutralizuje też soda oczyszczona. Poza tym pomaga przy wzdęciach, bo jest wiatropędna. Łyżeczkę sody trzeba rozmieszać w szklance wody i wypić. Choć tu mała uwaga: zdarza się, że sama soda oczyszczona powoduje wytwarzanie nadmiaru gazów w żołądku, dlatego zaleca się dodawanie do napoju przygotowanego z sody kilku kropli soku cytrynowego. Sody nie mogą stosować osoby będące na diecie niskosodowej.

Ostatni sposób to ocet winny, z którego napój warto wypić po obfitym bądź ciężkostrawnym posiłku. Przygotowujemy go z łyżeczki jabłkowego octu winnego wymieszanego z połową szklanki wody. Napój można osłodzić niewielką ilością miodu.

Z apteki

Oczywiście, zawsze możemy po pomoc udać się do farmaceuty. Leki na zwykłą niestrawność dostępne są w większości przypadków bez recepty. Zawierają zazwyczaj środki intensyfikujące wydzielanie żółci, co pomaga usprawnić trawienie. Jest w nich choćby kwas dehydrocholowy (Raphacholin), sylimarynowy (Sylimarol) lub wyciąg z czarnej rzodkwi, karczocha oraz z południowoamerykańskiej rośliny o nazwie boldoa aromatyczna, a także wyciąg z aloesu — a wszystkie te specyfiki bardzo pomagają na niestrawność. Ich przewaga nad ziołami to tempo — objawy niestrawności po zażyciu leku miną o wiele prędzej.

Dieta

Gdy przytrafi nam się niestrawność, z bólem serca na kilka dni musimy odstawić wszystko, co duszone lub smażone. Przerzucamy się za to na gotowane lub pieczone, lekkostrawne mięsko, lekkie zupy i gotowane warzywa. Wszyscy wielbiciele żywności z puszek, torebek lub innych wielokrotnie przetworzonych, gotowych do odgrzania dań — także muszą na parę długich dni zerwać z nałogiem. Przy niestrawności szkodzi ponadto alkohol, kawa, napoje gazowane, a nawet kakao. Jeśli nasza niestrawność trzyma nas dłużej niż 3 dni — mimo lodówki pełnej frykasów i potwornie kuszącego serniczka — musimy przerzucić się na suchary i kleiki.
Magdalena Maria Bukowiecka

Zapobieganie:
Najczęstsze przyczyny niestrawności to pośpiech, silny stres oraz jedzenie wysoko przetworzonej i pełnej konserwantów lub innych dodatków żywności. Czasem niestrawność to też oznaka depresji. Warto zastanowić się, co powoduje nasze problemy — łatwiej zwalczymy wtedy objawy. Ogólne zasady są jednak dość proste i wszystko, co trzeba zrobić, to po prostu wprowadzić je w życie.
1. Jedz powoli i dokładnie gryź.
2. Unikaj potraw tłustych i smażonych.
3. Rzuć palenie.
4. Rusz się! Aktywność fizyczna to pierwszy towarzysz i wsparcie dla pracy układu pokarmowego.
5. Uczymy się walczyć ze stresem.


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB