środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Wolimy płacić kartą. Dlaczego?

2018-11-12 11:28:00 (ost. akt: 2018-11-12 11:23:24)
zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Pixabay

Lubimy płacić kartą lub telefonem. Przyzwyczailiśmy się do transakcji bezgotówkowych i uważamy je za coś tak oczywistego jak inetenet. Tak bardzo że... nie zamieszkamy przy punktach usługowych, w których takiej możliwości nie ma.

Rzadko kiedy mam przy sobie gotówkę — opowiada Barbara Wiśniewska z Olsztyna. — Odliczanie odpowiedniej kwoty zajmuje trochę czasu i zaraz robi się kolejka. Dlatego lubię płacić kartą, bo jest i szybciej, i wygodniej. Zwłaszcza jak robię duże zakupy. To spojrzenie ludzi z kolejki, kiedy odliczam pieniądze...
Pani Barbara nie jest w swoich odczuciach odosobniona. Z najnowszego badania „Postawy Polaków wobec form płatności” wynika, że Polacy bardzo lubią płacić bezgotówkowo. Co czwarty z nas nie nosi już przy sobie gotówki. W ten sposób rozlicza się aż 60 proc. Polaków. Najczęściej płacimy kartą, ale coraz więcej osób przekonuje się do płatności smartfonem. Zaczęliśmy to traktować jak coś oczywistego i dostępnego na każdym kroku.

— Wyniki tegorocznego badania wskazują na utrzymywanie się trendów zauważonych w ubiegłym roku. Stale rośnie bezgotówkowość społeczeństwa. Obecnie już 60 proc. badanych wskazuje płatności bezgotówkowe jako preferowaną formę płacenia. Na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku utrzymuje się odsetek respondentów preferujących gotówkę, stanowią oni 31 proc. populacji. Do 9 proc. spadł udział osób niezdecydowanych, z której formy płatności wygodniej im korzystać — komentuje Dorota Osek, psycholog ekonomiczny z instytutu badawczego ARC Rynek i Opinia, który na zlecenie eService zrealizował badanie.


— Denerwuje mnie, kiedy wchodzę do sklepu, a tam kartka: „Płatność tylko gotówką” — mówi pani Katarzyna, mama 6-miesięcznego Jasia. — Trzeba iść z duchem czasu! Muszę wykręcać wózek, z powrotem zapinać synowi kombinezon i szukać bankomatu. Nie jest to przyjemne.


Na szczęście na mapie jest coraz mniej takich miejsc. Aż 82 proc. respondentów zauważyło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła liczba miejsc, w których można płacić kartą lub telefonem. Ale jeszcze 59 proc. badanych skarży się, że tego typu problem napotyka przynajmniej raz w miesiącu.

Co najbardziej zaskoczyło w tym badaniu? Okazuje się, że aż 78 proc. badanych przy wyborze miejsca zamieszkania będzie kierowało się tym, czy w pobliskich miejscach usługowych można płacić kartą. To o 9 punktów procentowych więcej wskazań niż dla kryterium, jakim jest odległość od miejsca zamieszkania przyjaciół, a nawet rodziny (o 2 punkty proc.). Aspekt ten jest szczególnie ważny dla osób, które natknęły się na sytuację, w której chciały, ale nie mogły zapłacić kartą (82 proc. wskazań).

— To, że dostępność miejsc, w których można płacić kartą, jest postrzegana jako bardziej istotna przez osoby, które natknęły się na brak takiej możliwości pokazuje, że dzisiaj są to rzeczy tak oczywiste jak dostęp do internetu, ciepła woda w kranie czy prąd w gniazdku. Dopiero kiedy nie możemy z nich skorzystać, zdajemy sobie sprawę z ich ważności — mówi Joanna Seklecka, prezes eService.
Dlaczego tak polubiliśmy terminale? Jedną z najważniejszych przyczyn jest wygoda — ten powód wskazuje blisko 65 proc. badanych, czyli ponad dwuipółkrotnie więcej niż w przypadku gotówki. Podobnie jak w poprzednim roku na pierwszym miejscu wśród przyczyn preferowania gotówki jest wymieniany „brak możliwości zapłacenia kartą” (25 proc.)

Za drobne zakupy też lubimy zapłacić kartą. Według portalu eService udział płatności bezgotówkowych przy transakcjach na małe kwoty w ciągu roku wzrósł do 19 proc. (płatności do 10 zł), a nawet 28 proc. (płatności 10 do 50 zł). Na podobnym do ubiegłorocznego poziomie utrzymuje się odsetek osób używających przy drobnych zakupach obu form płatności.

— Kartą jest łatwiej płacić z technicznego punktu widzenia. Ale jeśli mamy kartę z opcją kredytu, to łatwo wpaść w pułapkę zadłużeniową — ostrzega dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM.


AT
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. jarecki #2629749 | 212.96.*.* 23 lis 2018 11:40

    Gotówki używam tylko wtedy, kiedy nie da się płacić kartą. Tak łatwiej nawet kontrolować wydatki - kasa się nie rozchodzi. A fakty są takie, że terminale eservice są teraz wszędzie - nawet w małych sklepach.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kandop #2623231 | 212.96.*.* 14 lis 2018 11:37

    Bo wygodniej, bo to nic nie kosztuje, bo bezpieczniej. A że terminale eservice są w zasadzie wszędzie, nawet w warzywnikach, to wolę płacić właśnie tak. Mnie wiecznie irytuje, kiedy nie mają w sklepie wydać. Coraz rzadziej kupujemy za gotówkę.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Turbo #2622482 | 46.170.*.* 13 lis 2018 09:29

    wolę wybrać kasę i zapłacić gotówką bo ponieważ ależ gdyż urząd skarbowy nie wie gdzie i ile wydaje wówczas. a tak jak na dłoni widzą ile się zarabia i ile wydaje. a później dochodzenie jakim cudem zapłaciłeś więcej niż zarobiłeś?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. zyta #2622456 | 83.14.*.* 13 lis 2018 08:50

    a ja wolę mieć wybór... poza tym gotówa to gotówa...pieniądz jest pieniądz. I tyle.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. mieszkaniec #2622395 | 37.47.*.* 13 lis 2018 06:41

    w kiosku zapłacisz kartą ale w urzędzie miasta już nie a kampania polska bezgotówkowa jest dla kogo

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (19)