Wtorek, 13 listopada 2018. Imieniny Arkadii, Krystyna, Stanisławy

Wyszedł z alkoholizmu i bezdomności. Czy czeka go powrót do życia na rurach?

2018-08-27 13:27:18 (ost. akt: 2018-08-27 21:13:04)
Mirosław Romanowski

Mirosław Romanowski

Autor zdjęcia: Ewa Mazgal

Wyszedł z alkoholizmu i bezdomności. Pracuje, płaci czynsz i bierze udział w programie socjalnym Punkt zwrotny. Ale kiedy straci komunalne mieszkanie, życie rzeczywiście go zawróci — z powrotem na rury, gdzie śpią bezdomni.

Rury znajdują się na tyłach rynku przy ul. Grunwaldzkiej, blisko Caritasu. Tutaj Mirosław Romanowski, lat 53, spał kiedy był bezdomny. Pokazuje mi kamień leżący za rurami. W tym miejscu jeden z jego kolegów zginął. Podczas snu spadł, uderzył głową w kamień i umarł.

Romanowski pochodzi z Ornety. Pracował jako kucharz w hotelu Gromada i Pod Żaglami. Ma córkę ze związku z pierwszą konkubiną, a konkubin miał jeszcze dwie. Wszystkie trzy pochował. Na ulicy znalazł się w 2015 r., po śmierci trzeciej konkubiny. Spał na rurach i w altankach, gdzie się dało...
Wyjście z bezdomności zawdzięcza wielu osobom — między innymi siostrze Annie, która zawiozła go do szpitala na odwyk. — Dziesiątego sierpnia minęły dwa lata odkąd nie piję — podkreśla. 


W listopadzie 2016 roku Romanowski zamieszkał w lokalu przy Grunwaldzkiej, którego najemcą był pan Remigiusz. Romanowski nie był tam zameldowany, więc kiedy Remigiusz zmarł w marcu ubiegłego roku, prawo do mieszkania mu nie przysługiwało. Płacił i płaci jednak czynsz, ma nawet nadpłatę, dba o lokal.
Pisaliśmy o tej sprawie rok temu. Wówczas z pisma, które otrzymaliśmy od Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych wynikało, że przepisy nie uwzględniają możliwości przyznania Romanowskiemu lokalu mieszkalnego z pominięciem ustalonych kryteriów i przyjętej procedury. O lokal zainteresowany może ubiegać się na ogólnie obowiązujących zasadach. Romanowski nie chciał się z takim załatwieniem sprawy pogodzić. Przypomniał, że prezydent Piotr Grzymowicz na wigilii bezdomnych obiecał, że mu z mieszkaniem pomoże.

Tymczasem teraz Romanowski dostał od prezydenta miasta list, w którym czytamy: — Uprzejmie informuję, że nie ma możliwości przychylenia się do Pana prośby. 


W piśmie prezydent powtarza argumenty ZLiBK o konieczności przestrzegania procedur. Dodaje ponadto, że zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego z 2017 roku, Romanowski nie otrzymał prawa do lokalu socjalnego. 
W związku z powyższym prezydent prosi Romanowskiego o opuszczenie i opróżnienie zajmowanego lokalu w terminie 7 dni od otrzymania pisma. 


Pan Mirosław, z którym rozmawialiśmy w piątek na rynku przy Grunwaldzkiej odebrał list w ubiegły poniedziałek. Ma zatem czas do środy. Jeżeli się nie wyniesie, przyjdzie do niego komornik.

Romanowski przyznaje, że jest w desperacji. Nie chce wracać na rury. Chciał zamieszkać z córka, która we wrześniu rozpocznie naukę w szkole handlowej. — Dziecko nie musiałoby się tułać po stancjach — tłumaczy. 
Ale kiedy jednak mieszkanie straci? — Może ktoś sprzedałby mi na raty altankę? — zastanawia się.


Nie mamy czasu rozmawiać zbyt długo. Na pana Mirosława czekają obowiązki. Pani Janina sprzedająca drób w jednej z budek przy Grunwaldzkiej wzywa go sprawie awarii elektrycznej. — To bardzo pomocny człowiek — mówi. — Pomoże zamknąć klapę mojego sklepu, zlew przepcha, to taka złota rączka. 


W dokumentacji socjalnego programu „Punkt zwrotny”, w którym Romanowski bierze udział czytamy w rubryce „Zasoby”, że ma dużą motywacje do podjęcia pracy, że jest otwarty, pracowity, punktualny i wytrwały. 


Na spotkanie ze mną Romanowski założył T-shirt z głową goryla. Nieprzypadkowo. — Bo jak stracę mieszkanie, to wrócę do życia pierwotnego — tłumaczy.

MZG
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jshgak #2565947 | 188.146.*.* 28 sie 2018 11:40

    Hahaha wróci na ulicę ? Proszę bardzo droga wolna są matki z dziecmi które potrzebują mieszkania są też ludzie którzy naprawdę mają inne problemu niepełnosprawne dzieci itp a z takimi papierami może iść do pracy i zarobić na stancje . Jakim prawem miasto ma dać mu mieszkanie skoro nie jest stąd ? Niech stara się o mieszkanie w swoim rodzinnym mieście . Wyszedł z alkoholizmu to niech daje sobie radę dalej sam a nie szantaż że wróci spowrotem na ulice to tylko jego wybór co zrobi z szansą daną mi od życia ...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. normalny #2565844 | 37.248.*.* 28 sie 2018 10:20

    Jako kucharz,pracę może mieć od ręki za 4tys w górę (musi mieć papiery,że pracował w w/w lokalach)Poza tym,nawet na budowie,spokojnie można zarobić 3tys+. Gratuluję mu wyjcia z nałogu ale niech nie mówi,że nie będzie miał gdzie spać.Przy takich pensjach,może spokojnie wynająć kawalarkę i normalnie żyć. Powodzenia życzę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Grazyna #2565811 | 83.6.*.* 28 sie 2018 09:50

    To jest szantaż. Jak nie to znowu zamieszkam na ulicy. Nie musisz na ulicy, dobrze o tym wiesz.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Pyta #2565792 | 87.49.*.* 28 sie 2018 09:36

    A jaki problem wynająć mieszkanie?

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Turbo #2565750 | 87.251.*.* 28 sie 2018 09:07

    lokal zadbany z nadpłatą ale co tam. oddać komuś innemu, zadłuży, zdewastuje i kuj z tego będzie. taki pojepany kraj

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (19)