Czwartek, 19 lipca 2018. Imieniny Alfreny, Rufina, Wincentego

Rolniczka znowu zaorała policję

2018-04-10 18:00:32 (ost. akt: 2018-04-10 13:56:59)
Tabliczki z protestu przeciwko odrzuceniu projektu ustawy łagodzącej zapisy ustawy antyaborcyjnej — Węgorzewo, styczeń 2018 r. Sąd Rejonowy w Węgorzewie odrzucił wniosek policji o ukaranie jednej z protestujących kobiet Elizy Brzozowskiej-Płońskiej z węgo

Tabliczki z protestu przeciwko odrzuceniu projektu ustawy łagodzącej zapisy ustawy antyaborcyjnej — Węgorzewo, styczeń 2018 r. Sąd Rejonowy w Węgorzewie odrzucił wniosek policji o ukaranie jednej z protestujących kobiet Elizy Brzozowskiej-Płońskiej z węgo

Autor zdjęcia: Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo

Kolejna porażka policji w sporze z kobietami. Sąd zdecydował, że nie będzie procesu w sprawie o rozwieszanie plakatów przy biurze PiS. Policja zastanawia się nad dalszymi ruchami. Kobiety zapowiadają: to zbyt ważne, by się poddać.

Swój finał w sądzie miała właśnie sprawa styczniowych protestów w całej Polsce przeciwko decyzji Sejmu w sprawie ustawy łagodzącej zapisy ustawy aborcyjnej. W Węgorzewie w proteście przeciwko decyzji posłów, którzy opowiedzieli się za nieprzesyłaniem projektu do dalszych prac, na ulice wyszły dziesiątki kobiet. Wśród nich była Eliza Brzozowska-Płońska, miejscowa rolniczka na emeryturze.

Razem z koleżankami przygotowała tabliczki z krótkimi informacjami na temat losu dziesiątek tysięcy polskich dzieci. Zarówno tych niepełnosprawnych, jak i pozbawionych rodzin czy bitych oraz wychowujących się w ośrodkach opiekuńczych. Tabliczki powtykały w zamarzniętą ziemię.

— Było na nich napisane na przykład to, że w Polsce 68 tysięcy dzieci nie ma opieki rodzicielskiej, a 26 tysięcy dzieci przebywa w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Ludzie zatrzymywali się przy nas, dopytywali, komentowali, rozmawiali. Wielu nie wiedziało wcześniej o tym, o czym informowałyśmy — opowiada Brzozowska-Płońska z ruchu „Dziewuchy dziewuchom Węgorzewo”.


W pewnej chwili na miejscu pojawili się policjanci. Powiedzieli, że dostali sygnał o tym, że pani Eliza popełnia wykroczenie. Rozejrzeli się i uznali, że „na metalowych barierkach ochronnych przy budynku umieściła w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym napisy”. Było to na wprost biura poselskiego Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawa trafiła do sądu. A sąd miał już podobne doświadczenie, bo w ubiegłym roku zdecydował, że nie będzie sądził Dziewuch za inną podobną akcję. Wtedy obwinione były trzy osoby, wśród nich Eliza Brzozowska-Płońska. Od decyzji o umorzeniu postępowania policja odwołała się do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Ten podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Węgorzewie.

Tym razem decyzja była identyczna, a sąd — orzekając — powołał się bezpośrednio na Konstytucję.

— Sąd, uzasadniając decyzję o odmowie wszczęcia postępowania, wskazał, że obwiniona czynnie włączyła się w ogólnopolski protest kobiet. Dlatego zdaniem sądu czyn popełniony przez nią właśnie ze względu na kontekst sytuacyjny zdarzenia, motywy i pobudki jej działania pozbawiony jest cechy społecznej szkodliwości, a tym samym nie wyczerpuje znamienia wykroczenia.


W ocenie sądu obwiniona realizowała jedynie swoje prawo do krytyki społecznej. Wolność słowa czy wolność wypowiedzi stanowi jedną z tradycyjnych swobód wolnościowych i została zagwarantowana w art. 54 Konstytucji RP — mówi sędzia Agnieszka Żegarska z Sądu Okręgowego w Olsztynie. I dodaje: — Sąd zwrócił również uwagę, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał, że swoboda wypowiedzi jest jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego, warunkiem jego rozwoju i samorealizacji jednostek oraz że swoboda ta nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne.

O postanowieniu sądu Eliza Brzozowska-Płońska dowiedziała się od nas. — Miałam nadzieję na takie postanowienie. Żaden proces nie jest przyjemny. Wydaje mi się, że poruszałam się w granicach prawa. Jeśli będą kolejne sytuacje, które będą wymagały zawieszenia czegokolwiek na biurze poselskim, to będziemy wieszać — zapowiada.

Jak mówi, tamta czarna środa była skierowana zarówno przeciwko posłom partii rządzącej, jak i części opozycji, bo niektórzy z nich także oddali głosy za nieprzesyłaniem projektu ustawy do dalszych prac. A to było równoznaczne z jej odrzuceniem.

Węgorzewska policja ma kłopot z miejscowymi Dziewuchami. Funkcjonariusze chcieli zobaczyć Elizę Brzozowską-Płońską przed sądem. — Nie dostaliśmy jeszcze postanowienia, więc z wypowiedzią na ten temat wstrzymam się — mówi Grażyna Magiera z Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie.

MK
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. -....... #2487986 | 37.47.*.* 20 kwi 2018 13:23

    Moj ojcec wobec mnie robi pszemoc jestem symem to sie dzieje koło 10 lat wszedzie chodzilem i dzwonilem tez na Policje z wegorzewa a policja jest za ojcec dobrze robi ze znecza na synem po co policja jest za krymanista boje sie ojca chcial mnie zabic

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. hiih #2483413 | 89.228.*.* 12 kwi 2018 23:07

    Raczej sądy po raz kolejny zaorały prawo i konstytucję według własnego widzimisię :) Śmiech na sali nic więcej

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. hihi #2482959 | 89.228.*.* 12 kwi 2018 11:53

    Ja to tylko czekam teraz aż w ramach jakiegoś protestu ludzie zaczną całe sądy i wokandy plakatować opisami działań sądów i historiami poszkodowanych przez sądy oczywiście w imię swoich KONSTYTUCYJNYCH PRAW DO PROTESTU o jakich nagle sobie sądy przypomniały :) Coś mi się jednak widzi że interpretacja byłaby zupełnie odmienna gdyby treść tych plakatów sędziom się nie spodobała i to chyba najlepszy obraz zakłamania tych których gęby zwykle pełne frazesów o "państwie prawa" , "konstytucji" i innych pustych jak widać nic nie znaczących hasłach coś mocno "Wybiórcza" ta konstytucja :))

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. buhaha #2482957 | 89.228.*.* 12 kwi 2018 11:48

    Z interpretacji sądu wynika że każdy ma prawo wywieszać sobie plakaty GDZIE CHCE na cudzej własności i ile CHCE , oczywiście o ile sąd będzie podzielał treść tego plakatu i się z nim zgadzał wtedy można rozlepiać w dowolnym miejscu. Śmiech na sali , zawsze mówię że tych sądów nic bardziej nie ośmiesza i nie kompromituje niż ich własne orzeczenia :)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. ioio #2482953 | 89.228.*.* 12 kwi 2018 11:42

    Ja to nie wiem gdzie tam w tej konstytucji jest napisane że nie wolno obklejać w protestach przeciwko rządom PO-PSL biur PO ani innych nie przeznaczonych do tego miejsc i karano grzywnami bez litości za takie akty , ale wolno obklejać biura PIS ... no ale jak nic nasi szamani prawni na pewno taki zapis gdzieś z tej konstytucji wyczarują niczym przed laty wróżyli z patyków i fusów :) Zakłamanie obłuda i hipokryzja w najczystszej postaci

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (18)