Czwartek, 26 kwietnia 2018. Imieniny Marii, Marzeny, Ryszarda

Rodziny z Warmii i Mazur muszą zwrócić setki tysięcy złotych. Za niesłusznie pobrane świadczenia 500 plus

2018-03-15 19:15:00 (ost. akt: 2018-03-16 17:59:37)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Pixabay

Resort pracy obliczył, że Polacy niezgodnie z prawem pobrali około 48 mln zł z programu Rodzina 500 plus. Sprawdziliśmy, ile z tej kwoty pochodzi z Warmii i Mazur. Rekordową kwotę do zwrotu miała u nas rodzina z gminy Olecko.

Sztandarowy projekt Prawa i Sprawiedliwości to prawdziwa uczta dla matematyka. I to nie tylko dlatego, że żeby skorzystać ze świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko, trzeba dobrze liczyć. 500 plus ma znak dodawania w nazwie, a we właściwościach także mnożenie (bogactwa) i dzielenie. Dzielenie społeczeństwa, oczywiście. Choćby na tych, którzy z programu korzystają i tych, którzy o dodatkowej kasie mogą tylko pomarzyć. Bywa i tak, że zamiast 500 plus, mamy jednak 500 minus. Kiedy? Wtedy, gdy pieniądze trzeba oddać.
Taki problem mają przede wszystkim te osoby, które wystąpiły o świadczenie na pierwsze dziecko i świadczenie zostało im przyznane, a później ich sytuacja się zmieniła.

Bo — i to trzeba podkreślić — o każdej zmianie powinniśmy poinformować ośrodek pomocy społecznej, który wypłaca nam świadczenie. Jeśli przekroczymy 800 złotych na osobę w rodzinie lub 1200 (jeśli w rodzinie jest osoba niepełnosprawna), tracimy prawo do 500 plus.

W przypadku kolejnych potomków kryterium dochodowe nie ma znaczenia. Jeśli mamy dwoje dzieci, na drugie dziecko pieniądze dostajemy „z urzędu” i nikogo nie interesuje, ile zarabiamy.

Zwrot nienależnie pobranego świadczenia wychowawczego to dla wielu rodzin problem o wiele poważniejszy niż odmowna decyzja o jego przyznaniu. Pieniądze przyjąć i wydać jest łatwo. Dużo trudniej oddać to, czego się już nie ma. Zwłaszcza wtedy, gdy kwota taka wynosi kilka tysięcy. Albo — jak w przypadku olsztyńskich rekordzistów — 11 tysięcy złotych.
Skąd taka suma? — Pani nie poinformowała nas o tym, że ma przyznane alimenty na dzieci. Pierwszy okres rozliczeniowy trwał kilkanaście miesięcy, więc uzbierała się pokaźna kwota — tłumaczy Patrycja Krężel, zastępczyni kierownika Działu Świadczeń Rodzinnych w olsztyńskim MOPS.

Skąd urzędnicy czerpią wiedzę na temat nieprawidłowości?
— O tym, że ktoś niesłusznie pobierał 500 plus, dowiadujemy się najczęściej wtedy, gdy zwraca się do nas o przyznanie świadczenia na kolejny okres zasiłkowy — mówi Patrycja Krężel. — Weryfikujemy wówczas dochody takiej rodziny, sprawdzamy w systemach, czy jej sytuacja materialna się nie zmieniła. Czasem okazuje się, że ktoś np. zaczął pracę i nas o tym nie poinformował, a jego dochody przekraczają przez to próg. Wtedy niestety trzeba zwrócić pieniądze.

Jak ludzie reagują na takie wieści?
— Zwykle tłumaczą nam, że nie zdawali sobie sprawy z konieczności zawiadomienia nas o zmianach w dochodach — relacjonuje Patrycja Krężel.
Jak zapewniły nas obie nasze rozmówczynie, pracownicy zwykle dają wiarę takim wyjaśnieniom. Starają się bowiem nie patrzeć na świadczeniobiorców jak na potencjalnych oszustów.
— Zawsze zakładamy, że ludzie są świadomi tego, że podpisują oświadczenie o odpowiedzialności prawnej za podanie nieprawdziwych informacji — mówi Katarzyna Pasławska, zastępczyni dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie.

I dodaje: — Jeśli już komuś zdarzy się, że pobierze nienależne świadczenie, a ma problemy finansowe, może się do nas zwrócić z prośbą o umorzenie, odroczenie albo rozłożenie na raty. Żadna prośba nie przechodzi bez echa, staramy się ułatwiać regulowanie należności. Jeśli ktoś nadal otrzymuje świadczenie, to możemy też pomniejszać kolejne wypłaty.

W Olsztynie ze świadczenia wychowawczego korzysta 9583 rodzin, czyli 12 914 dzieci jest objętych programem 500 plus. W lutym koszty programu wyniosły prawie 7 milionów złotych.
W okresie zasiłkowym, który trwał od kwietnia 2016 roku do końca września 2017 roku, świadczenie trafiło do 190 nieuprawnionych rodzin. Musiały one oddać łącznie 323 527,55 zł.
— Nie ma jednak pewności, że ta kwota się nie zwiększy, ponieważ dane dotyczą wyłącznie zakończonych postępowań — podkreśla Katarzyna Pasławska.

dbp
Elbląg
— W Elblągu w sprawach tzw. świadczeń nienależnie pobranych z programu 500+ pieniądze zwróciło 185 rodzin na łączną kwotę 378 177 76 zł. — Przyczyną zwrotu pieniędzy z tego świadczenia najczęściej jest niepoinformowanie o podjęciu pracy czy zmianie sytuacji życiowej. Te ostatnie najczęściej jest związane z osiągnięciem wyższych dochodów. A o każdej zmianie trzeba nas powiadamiać — mówi Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy UM w Elblągu. — Do tej pory udało się odzyskać 211 536 61 zł. Zwrot przekazywany jest do budżetu państwa, a w trakcie roku pomniejsza wydatki.
W Elblągu obsługą programu 500+ zajmuje się Departament Świadczeń Rodzinnych. Powyższe dane są wyliczone na 28 lutego tego roku.

Ełk
— W Ełku, podobnie jak w całym kraju, zdarzają się przypadki cofnięcia świadczenia i konieczności zwrotu środków — powiedziała Elżbieta Rafałowska, naczelnik Wydziału Świadczeń w Urzędzie Miasta Ełku. — 29 ełckich rodzin musi zwrócić łącznie 49 500 zł. Najczęstszą przyczyną jest nieujawnienie uzyskanych dochodów, a także decyzje o umieszczeniu dzieci w pieczy zastępczej i niepoinformowanie o tym stosownych instytucji — dodała.

Giżycko
— Zwroty świadczeń wychowawczych w naszym przypadku to margines — mówi Jarosław Borowski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Giżycku. — Wypłacamy świadczenia 2500 dzieciom. A obecnie mamy 7 przypadków, kiedy świadczenia są zwracane, a w 3 przypadkach mamy wątpliwości i przeprowadzimy postępowania sprawdzające. Od początku wprowadzenia świadczenia 500+ mieliśmy około 30 przypadków zwrotów.
Najczęstszym powodem są błędy: ktoś zapomniał poinformować o podjęciu pracy, inny, że zmienił się stan rodziny, bo ktoś wyjechał za granicę, a tym samym zmienił się dochód na jednego członka rodziny i nie przysługuje świadczenie na pierwsze dziecko. Najczęstsza przyczyną zwrotów jest właśnie zmiana dochodów na członka rodziny.

Iława
— Blisko 50 rodzin z Iławy utraciło całkowicie lub częściowo prawa do otrzymywania pieniędzy z programu 500+ — mówi Maria Jabłońska, kierownik świadczeń rodzinnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Iławie. — Główną przyczyną utracenia tego prawa jest zwiększenie dochodów, czyli poprawa sytuacji finansowej w rodzinach. Są też jednak przypadki zmiany adresu zamieszkania czy też takie, w których dziecko z danej rodziny umieszczane było w rodzinie zastępczej — tłumaczy.

Kętrzyn
— Problem zwrotu świadczenia dotknął 34 rodziny, które zostały zmuszone do oddania 67 544 zł. Aktualnie rozliczyło się już 26 rodzin na kwotę 38 044 zł. Pozostałe są w trakcie spłacania — mówi Teresa Murawska, kierownik MOPS w Kętrzynie.
Podkreśla też, że w dużej mierze sytuacja wynika z nieodpowiedzialności rodziców. — To efekt nieinformowania nas o zmianie statusu zatrudnienia czy wysokości pobieranego wynagrodzenia. My o wszystkim i tak prędzej czy później dowiadujemy się z ZUS. Teraz według nowych przepisów również nasi pracownicy będą częściej sprawdzać status rodzin otrzymujących zasiłek 500 + —dodaje Murawska.

Mrągowo
Od początku działania programu MOPS w Mrągowie zanotował 26 przypadków, w których beneficjenci musieli zwracać pieniądze. Najczęściej powodem takiej sytuacji jest zatrudnienie jednego z rodziców i zbyt późne poinformowanie tym MOPS-u. Największa kwota do zwrotu to 2000 zł. Łącznie do kasy MOPS ma wrócić 21 500 zł.

Nidzica
W gminie Nidzica od sierpnia 2017 r. do lutego 2018 r. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wydał 24 decyzje w sprawie żądania zwrotu nienależnie pobranych świadczeń z programu 500+. — Łącznie rodziny będą musiały zwrócić 57 500 zł. Jedna z rodzin musi oddać 7 500 złotych — mówi Danuta Kamińska, dyrektorka nidzickiego MOPS-u.
Najczęstsze przyczyny zwrotu niesłusznie pobranego świadczenia 500+ to niezgłoszenie aktualnych w chwili składania wniosku dochodów, niepodanie dochodów ze wszystkich źródeł zatrudnienia, np. z umowy zlecenia oraz niezgłoszenie zmiany zatrudnienia, podjęcia zatrudnienia.
— Do tej pory już odzyskaliśmy 17 539 złotych. Najczęściej potrącamy należność przy bieżącej wypłacie świadczenia. Na wniosek osoby zainteresowanej dług może być rozłożony na raty — wyjaśnia Danuta Kamińska

Olecko
W gminie Olecko nienależnie pobrano 113 świadczeń na łączną kwotę 56,5 tys. zł. Dotychczas świadczeniobiorcy zwrócili niewiele ponad połowę tej kwoty. — Głównym powodem nienależnie pobranych świadczeń wychowawczych było niepoinformowanie o zmianie sytuacji dochodowej rodziny — wyjaśnia Katarzyna Czarniecka z MOPS w Olecku. — Wnioskodawcy nie zgłosili dochodu mającego wpływ na prawo do świadczenia wychowawczego.
W gminie Olecko największą kwotą nienależnie pobranego świadczenia wychowawczego w jednej rodzinie było 13 tys. zł. W tym przypadku powodem było podanie nieprawdziwych danych dotyczących miejsca pobytu dzieci, na które ubiegano się o te świadczenia.

Ostróda
W Ostródzie wydanych zostało 2200 decyzji o przyznaniu świadczenia z Programu 500+ Do tej pory zapadło 8 decyzji o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń na kwotę około 20 000 złotych. Toczy się kolejnych 10 postępowań o ustalenie prawa do pobranych środków. Problem dotyczy świadczenia na pierwsze dziecko. Wynika to z tego, że rodziny nie informowały o zmianie sytuacji życiowej, np. podjęciu pracy, co przy kryterium dochodowym ma znaczenie.

Pisz
W Piszu obecnie 29 osób zobowiązanych jest do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń na kwotę 54 267 zł (należność główna) oraz odsetek naliczanych aż do dnia całkowitej spłaty. Odsetki te obecnie wynoszą 1828 40 zł. Najczęstszą przyczyną konieczności zwrotu świadczeń jest to, że świadczeniobiorcy nie informują o podjęciu pracy i uzyskiwaniu dochodów. W konsekwencji, przy przeliczeniach i weryfikacji okazuje się, że świadczenie im nie przysługuje — mówi Dorota Karpińska z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Piszu.

Szczytno
W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Szczytnie wydano łącznie 15 decyzji dotyczących zwrotu pobranych świadczeń. Najwyższa kwota, jaką pobierający zasiłek musi zwrócić to 3 000 złotych. — Rodziny są często przekonane, że jeśli zakwalifikowały się na świadczenie, to mają je zagwarantowane przez cały rok. Tak nie jest. My ciągle przeliczamy im dochody — mówi Małgorzata Ochenkowska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szczytnie. Najczęstszą przyczyną, z powodu której trzeba zwrócić pieniądze, jest nieinformowanie o podjęciu pracy czy zmianie sytuacji życiowej. A o każdej zmianie trzeba powiadamiać MOPS. Może ktoś myślał, że mu się uda, inny zrobił to nieświadomie, bo potem twierdzi, że nie wiedział — dodaje.

Węgorzewo
— W gminie Węgorzewo w okresie zasiłkowym 2017/2018 nienależnie świadczenia z rządowego programu Rodzina 500+ pobrało 7 rodzin — mówi Ewa Wysocka, podinspektor Działu Świadczeń Wychowawczych w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Węgorzewie. — Głównym powodem zwrotów świadczeń jest niepoinformowanie ośrodka o zmianie sytuacji dochodowej rodziny, m.in. przez uzyskanie zatrudnienia przez członka rodziny w trakcie trwania okresu zasiłkowego.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (67) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ha ha #2465331 | 91.56.*.* 18 mar 2018 12:14

    już nie zagłosują na pis

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. 500+ solą w oku #2465178 | 94.254.*.* 18 mar 2018 08:39

    podzieliło polaków a to jest tak chore, że trzeba by tu konsylium psychiatrów. Polacy to banda zagorzałych baranów do tego tak zazdrosnych i chciwych jak żadna nacja na świecie i krwi rządna nawet na niewiniątkach.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. ryszard #2465162 | 109.241.*.* 18 mar 2018 07:55

      i prawidłowo do zwrotu, należy pracować na dzieciaczki a nie "ruchać" ich więcej

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Katarzyna #2464947 | 88.156.*.* 17 mar 2018 18:18

      Powiem tak, dwa dni przed terminem składania wniosku dostałam pracę i bardzo dobrze że nie złożyłam podania bo po przeliczeniu dochod przekracza mi dochód o 80zl. I chwała mi za to. Tylko czemu teraz tak myślę inni ludzie mają dostać z moich pieniędzy na życie jak kłamią?

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. kB #2464544 | 89.228.*.* 17 mar 2018 00:58

      A czy było świadczenie było sprawdzane pod kątem marnotrawienia - zgodnie z ustawą?

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (67)